Aktualności

Nie wstydzę się już tego, skąd jestem:


Nie wstydzę się już tego, skąd jestem:

Wywiad z KasjaN'em, którego piosenka „Zaczynam oddychać” podbija listy przebojów

Marcin Wolniak: Jesteś nowym artystą na polskim rynku fonograficznym, ale Twój singiel „Zaczynam oddychać” już podbija listy przebojów w wielu radiostacjach. Czy jesteś zaskoczony sukcesem tej piosenki? Grają Cię prawie wszyscy.

KasjaN: Jestem bardzo zaskoczony. Gdyby ktoś 5 lat temu powiedział mi, że ten utwór będzie grany we wszystkich radiostacjach w Polsce, to na pewno bym w to nie uwierzył. To jest dla mnie ogromny sukces.

M.W.: Byłeś w programie The Voice of Poland, w edycji, którą wygrała Alicja Szemplińska. Jednak po każdej edycji talent show jest kilkunastu uczestników, których się kojarzy. Czy po tym programie Twoja codzienność diametralnie się zmieniła?

KasjaN: Nie, to był bardzo długi proces. Po samym programie jest ta chwila przerwy i konsternacji, gdy człowiek się zastanawia co dalej. Miałem sporo szczęścia, ponieważ producenci, których poznałem, czyli Michał Pietrzak i Juliusz Kamil, zostali przy mnie. Możecie ich kojarzyć z wielkich muzycznych produkcji. Oni uczyli mnie cierpliwości. Mówili, że przyjdzie odpowiedni moment. Odczekaliśmy więc rok i gdy wydałem „Zaczynam oddychać” to był odpowiedni czas na współpracę.

M.W.: Czy masz już podpisany kontrakt z jakąś dużą wytwórnią i pewność, że zostanie wydany Twój debiutancki album? Czy też sam krok po kroku musisz o to walczyć?

KasjaN: Mam super ludzi obok siebie – wytwórnię JJ Artist Home, wraz z moim menagerem Jarkiem Jurkiem. Jeśli chodzi o umowy, to po części pomaga nam w tym Universal. Natomiast nie mamy podpisanej takiej typowej umowy fonograficznej. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

M.W.: Zastanawiam się, czy teraz młodym twórcom, którzy promują swoją twórczość głównie przez internet, opłaca się zawierać takie kontrakty. One potrafią być niewolnicze i bardzo ograniczać. Ostatnio rozmawiałem ze Stasiem Ślęzakiem i mówił mi, że właściwie to czekał, kiedy skończy się jego kontrakt z programem, żeby mógł ruszyć z własną muzyką.

KasjaN: To nie jest tak wszystko czarno na białym. Jeśli ktoś się uprze i po programie chce wydać swój singiel, to wydaje mi się, że ma do tego prawo. Oczywiście to nie może być ten singiel, który został zaśpiewany w samym programie. Natomiast czy opłaca się zawierać taki kontrakt? Zależy na jakich warunkach. Dla artysty, który wchodzi dopiero na rynek, nie ma swojej muzyki, swoich piosenek, rzeczywiście taki kontrakt może być ciosem. Taki artysta może się potem czuć jak w klatce. Inna sprawa, gdy masz swój materiał i masz ludzi, którzy pchają cię do przodu i wierzą w Ciebie. Wówczas ten materiał możesz zaprezentować takiej wytwórni jak Universal, Sony czy Agora i ta umowa jest trochę na innych warunkach. Można mieć większe pole do manewru. Wszystko zależy od artysty i jego pracy włożonej w cały materiał. Wytwórnia też wtedy może stwierdzić, że nie zaczyna wszystkiego od zera i może temu chłopakowi bądź dziewczynie pomóc.

M.W.: „Zaczynam oddychać” to taka romantyczna ballada, na pograniczu popu i country. Trochę w stylu piosenek Ed'a Sheerana. Czy Ty masz duszę romantyka i czy właśnie takich klimatów możemy się spodziewać na Twojej debiutanckiej płycie?

KasjaN: Jeżeli chodzi o duszę romantyka to tak. Na pewno mam w sobie jakąś część, która pozostała po moich wcześniejszych historiach w związkach. Bardzo bym chciał pozostać w takiej prawdzie. W piosenkach, które opowiadają o mnie i o tym, co przeżyłem w życiu. Nie chcę niczego wymyślać w swoich tekstach, czy też pisać o czymś, o czym nie mam pojęcia. Zgromadziliśmy na płytę 14 piosenek i każda z nich opowiada o pewnym przeżyciu. Jestem szczęśliwy, ponieważ płyta będzie w 100 procentach moim autorskim dzieckiem.

M.W.: Czy to znaczy, że fanki mogą spać spokojnie? Czy raczej serce już zakochane i zajęte?

KasjaN: Teraz skupiam się głównie na pracy, bo jest jej naprawdę bardzo dużo. W marcu szykujemy mini trasę koncertową. Oczywiście ze względu na warunki panujące na świecie trasa będzie on-line. Przede mną dużo pracy i siedzenia w studiach nagraniowych. Na razie nie myślę o miłości i o związku. Natomiast fajnie byłoby zakochać się gdzieś po drodze. Na wszystko przyjdzie czas [śmiech].

M.W.: Drogie Panie, droga wolna. Jesteś multiinstrumentalistą. Kiedy słyszę to słowo, to od razu przychodzi mi na myśl Krzysztof Zalewski. Chciałbyś tak występować, jak Krzysztof? Na jakich instrumentach grasz i na których najczęściej komponujesz swoje piosenki?

KasjaN: Odpowiem prosto – tak, chciałbym być taki, jak Krzysiu Zalewski. Uwielbiam tego człowieka i jego muzykę. Jeśli chodzi o instrumenty, które towarzyszą mi w życiu, to są to: klawisze, świetnie radzę sobie na gitarze basowej, a poza tym gitara elektryczna, gitara akustyczna, perkusja. Myślę, że w przyszłości będę robił solo acty na scenie. Jeżeli tylko będzie taka możliwość, żeby zrobić fajne show, to po prostu to zrobię.

M.W.: Jesteś chłopakiem z Zagłębia, z Sosnowca. Tak stereotypowo mówi się, że to na końcu świata. Chociaż ja znam cudownych ludzi z Sosnowca i staram się te stereotypy obalać. Czy w dobie internetowych karier to jeszcze ma duże znaczenie, czy mieszkasz w Warszawie, czy w Sosnowcu, czy też gdziekolwiek indziej?

KasjaN: Muszę przyznać, z bólem serca, że kiedyś nie było mi z tym łatwo. Podczas programów takich jak „X Factor” czy „The Voice of Poland” mówiłem po prostu, że jestem ze Śląska, z okolic Katowic. Natomiast teraz nie wstydzę się tego, skąd jestem. Mam tutaj swoją rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Tak jak ty, chcę obalić stereotypy, ponieważ miasto samo w sobie jest bardzo ładne. Mamy tu piękną górę narciarską, fajne restauracje i kluby. Mamy tu także cudownych ludzi, utalentowanych, którzy gonią za marzeniami.

M.W.: Z wykształcenia jesteś fizjoterapeutą, pracowałeś w szpitalu. Czy to wymagało od Ciebie dużej odwagi, żeby zrezygnować z pracy w wyuczonym zawodzie i postawić na muzykę?

KasjaN: Ja w życiu bardzo często byłem ryzykantem. Praca w szpitalu dała mi bardzo dużo dobrego. Trzeba się poświęcić pracy z pacjentami i być profesjonalny w tym, co robisz. Wpłynęło to na mnie również emocjonalnie. Powstały piękne piosenki, które pojawią się na moim albumie. Natomiast przyszedł moment, gdy postawiłem wszystko na jedną kartę. Tą kartą jest muzyka. Musiałem zrezygnować z pracy w szpitalu, ponieważ żaden pracodawca nie dałby mi tyle wolnego, ile bym potrzebował. Pojechałem do Warszawy na precasting do programu „The Voice of Poland”. Teraz wcale tego nie żałuję i jestem pełen nadziei co do przyszłości.

M.W.: Od kilku lat sporo kontrowersji pojawia się wokół mojej ukochanej imprezy, czyli Festiwalu w Opolu. Zgłosisz swoją piosenkę na festiwal opolski? Chciałbyś tam zaśpiewać?

KasjaN: Oczywiście, że bym chciał. To jedno z moich marzeń, żeby stanąć na deskach Opola i zaprezentować moją piosenkę. Być może mój nowy singiel, który ukaże się już niebawem. Zobaczę, jak podejdziemy do tematu z całą produkcją i menagementem. Chciałbym spotkać się w Opolu ze wszystkimi artystami. Chciałbym, żeby w końcu było normalnie i chciałbym zarazić słuchaczy moją muzyką. Trzymam za to kciuki. Może los tak będzie chciał i spotkamy się w Opolu.

M.W.: Na koniec zapytam jeszcze o to, jaki masz stosunek do Eurowizji i czy oglądasz Eurowizję? To jest miejsce dla Ciebie, czy szukasz raczej innych, muzycznych klimatów?

KasjaN: Oglądam Eurowizję i jestem nią w pełni zaciekawiony, jeszcze od czasów Michała Wiśniewskiego. Nie jestem w stanie w tym momencie odpowiedzieć na pytanie, czy chciałbym tam stanąć i reprezentować nasz kraj. Teraz chciałbym się w 100% skupić na swojej pracy i w tym, żeby to było muzycznie dobre. Jest to na pewno bardzo stresujący i wymagający konkurs, w którym trzeba pokazać bardzo wiele. W ubiegłym roku miała tam wystąpić Alicja Szemplińska, moja koleżanka z „The Voice of Poland”. Możliwe, że gdy pandemia się skończy, Alicja wejdzie na scenę Eurowizji. Będę bardzo jej kibicował. To jest bardzo utalentowana, młoda dziewczyna, która zrobi jeszcze duże boom na polskiej scenie muzycznej. Lubię Eurowizję, szanuję i oglądam. A co pokaże przyszłość? Zobaczymy.

Rozmawiał Marcin Wolniak: dziennikarz radiowy i prasowy, songwriter, na stałe współpracuje z Polskim Radiem Londyn i tygodnikiem Cooltura, absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Opolskim, autor cyklu „Marcin Śpiewa z Gwiazdami”, w którym przeprowadza wywiady z gwiazdami polskiej sceny muzycznej, miłośnik Oscarów i Konkursu Piosenki Eurowizji.

115 views