Aktualności

Niezniszczalne, jak Stal! Teraz potrzebują naszej pomocy


Niezniszczalne, jak Stal! Teraz potrzebują naszej pomocy

W ubiegłym tygodniu, w nocy, z czwartku na piątek, na obwodnicy Opola doszło do wypadku. W kraksie samochodowej wzięły udział dobrze wszystkim znane zawodniczki KSK STAL BRZEG.

Podczas powrotu ze zwycięskiego meczu z Wodzisławia Śląskiego bus brzeskich koszykarek zderzył się czołowo z autem osobowym. Pojazdy od razu stanęły w płomieniach. Kierowca osobówki zginął na miejscu, a 7 osób zostało rannych.

Policja pod nadzorem prokuratora bada przyczyny wypadku. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierowca Seata z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas.

O kilka słów na temat aktualnej sytuacji naszych Stalówek poprosiliśmy Prezesa klubu, Mariusza Kolektę.

Bartosz Wojtkowski: Jak wygląda sytuacja zdrowotna ekipy Stali Brzeg, która brała udział w wypadku?

Mariusz Kolekta: Cały czas monitorujemy zdrowie naszych młodych zawodniczek. Jesteśmy w stałym kontakcie z trenerem Mariuszem Andruchowiczem, jak i naszym kierowcą Panem Romkiem. Czas leczy rany. Krok po kroku wszyscy z dnia na dzień powracają do zdrowia. Na szczęście u części dziewczyn pozostają już tylko stłuczenia, jednak wciąż u kilku osób sytuacja wygląda dość poważnie. Dziękujemy za wszystkie słowa otuchy i wsparcia, które do nas codziennie napływają. To bardzo ważne w tym trudnym dla nas czasie.

B.W.: Wspomniałeś na swoim profilu facebookowym o trenerze, panu Mariuszu Andruchowiczu oraz kierowcy busa, którzy pomimo zagrożenia bohatersko ratowali zawodniczki. Czy bohaterom coś się stało? Jeśli tak, to czy trwa już proces leczenia lub rehabilitacji?

M.K.: Obaj panowie są dla nas, tak jak wspomniałeś, bohaterami. Narażając własne zdrowie i życie ruszyli, aby pomóc wyciągnąć dziewczyny z busa, który po czołowym zderzeniu stanął w płomieniach. Oprócz trenera Mariusza oraz Pana Romka, naszego kierowcy, pomoc udzielili dwaj przypadkowi użytkownicy innych pojazdów. Im również jesteśmy wdzięczni za okazaną pomoc. Smutne jest niestety to, że spora część ludzi stała obok przyglądając się zdarzeniu z włączonymi kamerami w swoich smartfonach. Być może wystarczyłyby trzy gaśnice samochodowe więcej... Daje to dużo do myślenia. Pan Mariusz rehabilituje się w domu, porusza się o kulach. Pan Roman również wraca do zdrowia w zaciszu domowym. Obaj mocno ucierpieli w wypadku, mamy nadzieję, że wrócą do pełnej sprawności.

Po wypadku, gdy wszystkie zawodniczki zostały przebadane przez lekarzy, oszacowano straty materialne, jakie poniosła ekipa jadąca busem. Okazało się, że najlepszą formą pomocy dla Stalówek będzie zbiórka pieniężna.

B.W.: Zorganizowano zbiórkę na poczet odzyskania utraconych rzeczy w pożarze. Jaka to kwota? Gdzie można znaleźć zbiórkę? Jak można wesprzeć klub? No i najważniejsze, do kiedy trwa zbiórka pieniędzy?

M.K.: Zbiórkę rozpoczęła Fundacja „Moc i Siła" w porozumieniu z klubem. Jesteśmy wdzięczni za ten gest Ani Głogowskiej. Zrzutkę można znaleźć m.in. u nas na profilu, jak i profilu facebookowym fundacji oraz na portalu Zrzutka.pl. Korzystając z okazji, chcielibyśmy też podziękować Stowarzyszeniu „Razem dla Powiatu Brzeskiego" za pomoc w leczeniu naszej najbardziej poszkodowanej zawodniczki. Jest długa lista osób oraz klubów i instytucji, które nas wspierają. Klub Arka Gdynia – mistrz Polski koszykarek, wysłał nam paczkę z gadżetami dla naszych zawodniczek. Wsparcie mamy również m.in. od SklepKoszykarza.pl, Olimpii Wodzisław Śląski, czy Startu Meble Dobrodzień. Wstępnie oszacowaliśmy straty materialne dziewczyn, chociaż nie ukrywam, że najważniejsze było dla nas zdrowie i życie koszykarek. Sprzęt do koszykówki to wydatek rzędu kilkuset złotych. W wypadku spłonęły także stroje meczowe, kurtki czy telefony. Wesprzeć nas można również darowiznami na konto klubowe. Wszelkie dane podawane są na bieżąco na naszych profilach społecznościowych.

B.W.: Czy zawodniczki mogą normalnie wrócić do gry? Czy są objęte opieką np. psychologa?

M.K.: O tym, czy wrócą do rozgrywek ligowych, jeszcze nie myśleliśmy.

Na pewno pochylimy się nad tematem wspólnie po konsultacji lekarskiej oraz po rozmowie z rodzicami. Zapewne powrót do treningów i gry będzie pewnego rodzaju terapią dla dziewczyn w powrocie do normalnego życia, do tego, co robiły do tej pory. Agata Kasprzycka już próbuje trenować pod okiem Pani Gosi Kubiak w treningach KOSSM. To są silne i charakterne dziewczyny. Oczywiście musimy być w stałym kontakcie z rodzicami oraz lekarzami. Nie obędzie się również bez pomocy psychologa. Tutaj z kolei jesteśmy również w kontakcie z Dyrektor PSP nr 5 Beatą Kulbaką, która od późnych godzin nocnych w dniu wypadku wspiera nas cały czas, za co Jej serdecznie dziękuję.

Stalówki wracają do zdrowia, zarząd klubu wraz z gronem specjalistów wszystko bacznie obserwują. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia oraz zachęcamy do wspierania zbiórki dla naszych dziewczyn ze Stali.

115 views