Aktualności

Remis w inauguracyjnym meczu rundy wiosennej w Lewinie Brzeskim


Remis w inauguracyjnym meczu rundy wiosennej w Lewinie Brzeskim

W sobotę (5 marca) drużyna Olimpii Lewin Brzeski podejmowała na swoim boisku drużynę LKS Po-Ra-Wie Większyce. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Początek spotkania należał do drużyny gości. Pierwszą groźną sytuację stworzyli jednak piłkarze z Olimpii – wolej Fabiszewskiego o mało nie przechylił wyniku na korzyść gospodarzy już na początku spotkania. Szkoda, być może gra nabrałaby wtedy tempa. Po strzale Fabiszewskiego inicjatywę przejęli zawodnicy z Większyc. Stworzyli oni zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych, na szczęście dla gospodarzy nieskutecznych. Gdyby nie problemy z celnością, mecz mógłby się rozstrzygnąć na korzyść gości już w pierwszej części spotkania.

Najbardziej spektakularną akcją pierwszej połowy był strzał Marcina Mendaka, który mocnym kopnięciem z pola karnego gości skierował piłkę w kierunku bramki. Trafił jednak w spojenie słupka z poprzeczką. Ostatecznie pierwsza połowa meczu zakończyła się remisem 0:0.

Na pierwszą bramkę przyszło nam czekać do 66 minuty meczu, kiedy to Maksymilian Węgłowski umieścił piłkę w siatce, tuż przy dalszym słupku, pozostawiając bramkarza gości bez szans. Wyrównanie nastąpiło w 81 minucie spotkania, kiedy Piotr Rypa uderzeniem głową pokonał interweniującego bramkarza Olimpii. Dopiero po tej akcji gra nabrała tempa. Zawodnicy Olimpii próbowali odzyskać przewagę, jednak wynik meczu do końca pozostał bez zmian.

Ciężko weszliśmy w mecz – mówi Marcin Raczkowski, trener Olimpii. – Tak naprawdę to pierwsze 10, 15 minut przespaliśmy. Początek pierwszej połowy należał do drużyny gości. Później ta gra się wyrównała, wypracowaliśmy kilka naprawdę dobrych okazji. Myślę, że w drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem. Jest niedosyt, ale trzeba się cieszyć, że zdobyliśmy jeden punkt. Zremisowaliśmy z drużyną z górnej części tabeli, to daje dobre prognozy na przyszłe mecze.

Mecz trudno nazwać porywającym. Gra nabrała tempa dopiero po bramce Piotra Rypy w 81 minucie spotkania. Być może nieco grząski grunt spowalniał zawodników obu drużyn. Nie można im jednak odmówić woli walki, co widać w ilości udzielonych upomnień. Na 9 żółtych kartek zawodnicy z Olimpii otrzymali 6.

Wynik meczu jest dla Olimpii zadowalający. Wprawdzie zremisowali oni na własnym boisku, ale z dobrą drużyną (z czwartego miejsca w tabeli).

Ogólnie byliśmy lepszą drużyną – powiedział Tomasz Hejduk, trener Po-Ra-Wia – widać to było w pierwszej połowie. Największą naszą bolączką były niewykorzystane sytuacje. Mając pięć stuprocentowych sytuacji, trzeba choć jedną, dwie z nich wykorzystać. Wtedy zamknęlibyśmy mecz. Później do głosu doszli zawodnicy Olimpii, którzy całkiem nieźle atakowali – tego nie można im odebrać. Gratuluję Olimpii jednego punktu. Myślę, że jeśli w kolejnych meczach zagra tak samo, jak przeciwko nam, to pozostanie w czwartej lidze. Dla nas Olimpia to nie jest bardzo trudny rywal, to raczej my graliśmy trochę słabiej niż zwykle. Jechaliśmy tu po zwycięstwo, tymczasem mamy remis. Gramy dalej. Ta liga dopiero się zaczyna.

LZS Olimpia Lewin Brzeski - LKS Po-Ra-Wie Większyce 1:1 (0:0)

Bramki: 66' Węgłowski (1:0), 81' Rypa (1:1).

Olimpia: Ćwikliński – Moczko, Antkowiak, Węgłowski, Pierzga (79; Gardzirej), Pereira (73' Jankowski), Fabiszewski (77' Dykus), Witkowski (86' Taraciński), P. Mendak, Nesterów, M. Mendak.

Trener: Marcin Raczkowski.

Po-Ra-Wie: Olszewski – Łebkowski, Szafarczyk, Soviak, Kierdal (60' Stachura), Sikora, Stobrawe (77' Dorosławski), Chałupa, Rypa, Bury, Wojdanowski.

Trener: Tomasz Hejduk

Żółte kartki: Pierzga 12', Dykus 14', Węgowski 22', Soviak 27', Bury 39', P. Mendak 39', Fabiszewski 52, Stachura 74', Gardziej 87'.

Sędzia główny: Mateusz Banaszak

115 views