Aktualności

Rozbiórka „pomnika hydraulika” w Brzegu za pół miliona złotych! Miasto czeka na fundusze, a ludzie chodzą po błocie


Rozbiórka „pomnika hydraulika” w Brzegu za pół miliona złotych! Miasto czeka na fundusze, a ludzie chodzą po błocie

Największy brzeski pomnik, popularny nazywany „pomnikiem hydraulika” ma być rozebrany. Podpada on pod ustawę nakazującą likwidować takie relikty. Jest opinia IPN, a Urząd Miasta ma gotowy projekt na zagospodarowanie okolicy.

Władze Brzegu oczekują na fundusze, które pozwolą wykonać prace rozbiórkowe, a nie są to małe pieniądze. Czy ten relikt przeszłości zniknie w końcu z brzeskiego krajobrazu? Zapytaliśmy o to Biuro Urbanistyki i Ochrony Środowiska w brzeskim magistracie.

Rewitalizacja skweru tak, ale przy okazji rozbiórki Pomnika Zwycięstwa

Temat decyzji o rozbiórce Pomnika Zwycięstwa, bo tak w rzeczywistości nazywa się popularny w Brzegu „pomnik hydraulika”, wypłynął ponownie przy okazji interwencji Stowarzyszenia Razem dla Powiatu Brzeskiego, które pisało do Urzędu Miasta w sprawie ścieżki przebiegającej wzdłuż kręgielni, a łączącej ulice Wrocławską i Oławską. Kto choć raz próbował ją sforsować po deszczu, ten wie, że jest ona w opłakanym stanie i stanowi wielką błotnistą kałużę. Z pisma przesłanego w odpowiedzi aktywistom wynikało, że wspomniana ścieżka jest ujęta w planie rewitalizacji okolicznych terenów zielonych, ale ta jest ściśle powiązana z planowaną rozbiórką pomnika.

Pomnika Zwycięstwa krótka historia

Monument, który wszyscy znamy, został wzniesiony przy placu Bramy Wrocławskiej w 1972 roku. Ma na celu upamiętnić żołnierzy polskich i radzieckich, którzy podczas II wojny światowej walczyli z hitlerowskimi Niemcami. Twórcami pomnika byli: Bogdan Wedemski, Tadeusz Wencel i Wincenty Maszkowski.

Od strony miasta pomnik posiada platformę. Kilka lat po wzniesieniu obiektu ustawiono na niej piszczałki wiatrowe. Niestety piszczałki szybko zardzewiały i rzadko kiedy można usłyszeć ich dźwięk. Podobno brzmi on jak pikujący bombowiec. Z powodu ich wątpliwej urody i podobieństwa do rur mieszkańcy Brzegu szybko ochrzcili je mianem pomnika hydraulika.

Przed platformą znajdują się tablice, w tym również dostawiona po 1989 roku. Pod pomnikiem odbywał się szereg uroczystości i bynajmniej nie były one związane z wdzięcznością wobec ZSRR.

Warto też przypomnieć, że współczesny pomnik powstał na bazie konstrukcji ustawionej przez Niemców, która powstała w 1872 roku i upamiętniała wojnę francusko-pruską.

Pomnik jest brzydki, częściowo zdewastowany i straszy zamiast zdobić

Pomnik Zwycięstwa powstał w czasach słusznie minionych, jako dowód wdzięczności Związkowi Radzieckiemu, którego bohaterska armia wyzwoliła te tereny spod niemieckiej okupacji. Pomnikami wodzów rewolucji i wdzięczności usiana była cała Polska. Po 1989 roku przyszedł ich kres i te najbardziej oczywiste zniknęły z krajobrazu naszego kraju.

„Pomnik hydraulika” przetrwał, trochę z powodów praktycznych, a trochę dlatego, że nikt nie chciał go ruszać.

Dyskusja o pomniku trwa w mieście od kilkunastu lat. Były już pomysły zmodernizowania go – usunięcia rur, dodania pamiątkowej tablicy i innych elementów, ale na zmiany nie zgodzili się żyjący autorzy projektu. Dlatego kolejni włodarze miasta ograniczali się tylko do wymiany uszkodzonych rur i konserwacji.

Były też rozmaite koncepcje na temat następcy. W 2015 roku Eugeniusz Kroczak wystąpił z inicjatywą postawienia w jego miejsce rzeźby pierwszego władcy Polski – Mieszka I.

Władze miasta tłumaczyły brak działania finansami, prawami autorskimi, ważniejszymi wydatkami, aż w końcu pomnik trafił pod lupę IPN, a wraz z wprowadzeniem ustawy z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, jego los wydawał się przesądzony. I w zasadzie nadal taki jest, ale… pomnik wciąż trwa!

W teorii władze miasta miały 12 miesięcy (od wejścia w życie ustawy w dniu 21 października 2017), żeby pomnik zburzyć. W międzyczasie doszło do korekty ustawy, a gmina zwróciła się z prośbą o wydanie zgody na wykonanie prac dostosowawczych, które sprawiłyby, że pomnik nie będzie rozebrany, a przekształcony w coś bardziej na czasie.

Wszystkie te czynniki, czyli bardzo długi czas oczekiwania na opinię IPN, konieczność sporządzenia dokumentacji projektowej (niezbędnej ze względu na gabaryty pomnika) oraz brak dofinansowania na ten cel, sprawiły, że „pomnik hydraulika” wciąż jest z nami.

Rozbiórka pomnika hydraulika” ma kosztował prawie pół miliona złotych

Koszt samej rozbiórki to dokładnie 450 tysięcy złotych! Pieniądze mają pochodzić z dofinansowania od Wojewody Opolskiego. Miasto nie otrzymało tych pieniędzy do dzisiaj z powodów wspomnianych wcześniej.

Gmina posiada ważną dokumentację na rozbiórkę pomnika, a termin jej realizacji uzależniony jest obecnie od otrzymania dofinansowania. Sam fakt zburzenia pomnika jest przesądzony i wynika z ustawy, wspartej opinią IPN.

- W opinii Instytutu Pamięci Narodowej pomnik Zwycięstwa, posadowiony na Placu Bramy Wrocławskiej w Brzegu, jest niezgodny z art. 5a ust. 1 Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki (Dz.U. 2016 poz. 744 z późniejszymi zmianami) i powinien zostać usunięty. - czytamy w opinii IPN przesłanej w dniu 26.02.2018 roku, na ręce Bartłomieja Kostrzewy, zastępcy burmistrza Brzegu.

W tym miejscu pomysł władz miasta na dostosowanie pomnika, zamiast rozbiórki, upada.

Brak środków na rozbiórkę pomnika wstrzymuje rewitalizację jego otoczenia

Tutaj powracamy do tematu remontu ścieżki, podnoszonego przez Stowarzyszenie Razem dla Powiatu Brzeskiego, gdyż ma być on jednym z elementów zadania polegającego na zagospodarowaniu skweru przy Placu Bramy Wrocławskiej. Istnieje ważna dokumentacja obejmująca alejki, małą architekturę, oświetlenie i uzupełnienie zieleni po rozebranym pomniku. Wedle planu gminy obie akcje mają być połączone i liczy ona, że uda się pozyskać pieniądze na oba zadania, przy częściowym udziale w projekcie środków własnych.

Pomnik Zwycięstwa oczami mieszkańców

Pomijając wszystkie historyczno-prawne dywagacje, „pomnik hydraulika” jest po prostu brzydki. Wśród mieszkańców Brzegu opinie na jego temat są jednak podzielone.

Wielu, zwłaszcza młodych, nie potrafi go nawet powiązać z wydarzeniami, po jakich powstał. Jest, bo jest…Przyczyny takiej niewiedzy to już temat do innej dyskusji, ale rzeczywiście taka jest świadomość młodego pokolenia.

Z kolei starsi mają do niego stosunek czasami nawet nieco sentymentalny.

- Przechodzę tędy w drodze do pracy dwa razy dziennie. Przyzwyczaiłem się do pomnika, że jest, ale gdyby go zastąpić jakimś fajnym miejscem to nie miałbym nic przeciwko – mówi Pan Tomasz.

- Pomnik mnie nie interesuje! Najważniejsza jest dla mnie droga do szkoły dla moich dzieci. Po deszczu chodziły po kostki w błocie – stwierdziła mieszkanka Brzegu.

- Pamiętam huczne obchody różnych rocznic pod tym pomnikiem. Byłem wtedy dzieckiem, mieszkałem niedaleko. To były lata 80 wspomina mieszkaniec Brzegu.

- Niech zostanie. Wiadomo, że ZSRR nie ma za co dziękować, ale jeśli miasto ma do tego dokładać, to nie ruszać – emeryt spacerujący po skwerku z psem.

Dyskusji na temat tego pomnika nie unikniemy. Wrósł już zdecydowanie w dzieje Brzegu. To, co upamiętnia, to faktycznie nic dobrego. Jest ustawa i powinny znaleźć się środki na likwidację. Wiele gmin, nie tylko Brzeg, rezygnują z pozbywania się takich reliktów z powodu braku pieniędzy. Sam pomysł rewitalizacji też budzi kontrowersje, bo wielu mieszkańców jest zdania, że są ważniejsze wydatki. Dyskusje na ten temat podnoszą się, zwłaszcza w internecie, przy wielu okazjach.

Krzysztof Żołyński

115 views