Aktualności
Sport

Andrzejczak zapewnia zwycięstwo Stali


Bramka Konrada Andrzejczaka w 77. minucie zapewniła brzeskiej Stali zwycięstwo nad czwartą ekipą 3. ligi – Pniówkiem-74 Pawłowice. Kluczem do wygranej nad wyżej notowanym rywalem była także twarda gra w obronie i waleczność żółto-niebieskich.

Przewaga Stali w pierwszej połowie, jednak brzeżanie nie przełożyli jej na wynik

Pierwsze 45. minut toczyło się ze wskazaniem na brzeską Stal, ale żółto-niebiescy nie potrafili przekuć tego na bramki. Trzeba jednak podkreślić, że w kilku sytuacjach byli dosłownie o włos od objęcia prowadzenia. Tak było m.in. w 4. minucie, kiedy golkipera Pniówka-74 uratował, po uderzeniu Konrada Andrzejczaka, słupek. 

Goście doszli do słowa w 13. minucie. Wówczas po małym zamieszaniu w środkowej części boiska, dość zaskakujący strzał, tuż zza pola karnego, oddał Wojciech Łaski, ale dobrą paradą popisał się Adrian Szady. 

Pierwsza odsłona była pełna walki, co przełożyło się na sporą ilość fauli oraz dwa żółte kartoniki dla brzeskich piłkarzy. W 15. minucie żółtą kartkę obejrzał Mateusz Dychus, natomiast w 33. minucie Michał Kuriata. 

Ostatecznie, pomimo znaczącej przewagi w posiadaniu piłki i kilku dogodnych okazji do objęcia prowadzenia, Stal Brzeg schodziła na przerwę przy bezbramkowym remisie. W szeregach brzeżan wyraźnie dawał się odczuć brak klasycznego napastnika, który umiejętnie odnalazłby się w polu karnym. 

Andrzejczak daje żółto-niebieskim ważne zwycięstwo

Większa część drugiej odsłony pełna była agresywnych zagrań, przerw w grze i spięć pomiędzy zawodnikami obydwu ekip. Dało się zauważyć, że żadna z drużyn nie ma najmniejszego zamiaru odpuszczać. Taki obraz gry przełożył się na kolejne żółte kartki, tym razem jednak po stronie gości. W 57. minucie żółty kartonik obejrzał, po bardzo ostrym faulu na kapitanie brzeskiej Stali – Marcinie Niemczyku, Kamil Spratek. Z kolei w 66. minucie żółtą kartkę zarobił Dawid Morcinek. 

Stal w dalszym ciągu częściej utrzymywała się przy piłce. W 52. minucie świetną akcję przeprowadził Andrzejczak, jednak doskonałą interwencją po jego strzale popisał się golkiper Pniówka-74 – Bartosz Gocyk. W 62. minucie trener żółto-niebieskich Arkadiusz Bator zdecydował się na pierwszą zmianę. Mateusza Dychusa zastąpił Grzegorz Mazurek, który jak się okazało, wniósł w szeregi brzeskiego teamu sporo ożywienia i dobrej energii. 

To zaprocentowało jeszcze odważniejszymi atakami Stali. W 67. minucie, po rzucie z autu, właśnie wspomniany Mazurek genialnie odegrał z pierwszej piłki do Dominika Bronisławskiego. Ten znalazł się w idealnej sytuacji do zdobycia gola, ale gości, dosłownie w ostatniej chwili, uratował Michał Płowucha, wślizgiem odbijając uderzenie popularnego Deco na rzut rożny. 

Dwie minuty później niedokładne podanie Jakuba Kowalskiego mogło się źle zakończyć dla brzeżan. Na szczęście strzał główką Spratka, po dośrodkowaniu Oskara Mazurkiewicza, pewnie wyłapał Szady. W kolejnych minutach obydwaj szkoleniowcy zdecydowali się na zmiany w swoich jedenastkach. W szeregach żółto-niebieskich boisko opuścił Karol Danielik, w którego miejsce pojawił się Michał Sypek. Z kolei w zespole gości na murawie zameldował się Łukasz Święty (były zawodnik Stali Brzeg – przyp. red.), zastępując Wojciecha Caniboła. 

W 77. minucie, po wygranym pojedynku główkowym przez Świętego i zamieszaniu w polu karnym, futbolówkę skierował w światło brzeskiej bramki Dawid Morcinek. Bardzo dobrze spisał się w tej sytuacji Szady, który natychmiast uruchomił kontrę brzeżan zakończoną bramką na 1:0! Mazurek doskonale wypatrzył Andrzejczaka, zagrał do niego, a ten bez chwili zastanowienia strzelił na bramkę Pniówka-74. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki gości, a żółto-niebiescy mogli świętować objęcie prowadzenia.

Szkoleniowiec przyjezdnych zareagował momentalnie, przeprowadzając kolejną zmianę. Dawid Wiciński wszedł w miejsce Wojciecha Łaskiego. W kolejnych fragmentach tego spotkania to Pniówek-74 częściej utrzymywał się przy piłce, a Stal wyprowadzała niezwykle niebezpieczne kontrataki. Niebezpiecznie pod brzeską bramką zrobiło się w 84. minucie, kiedy po przewinieniu Marcina Budnika na Kamilu Spratku, goście mieli rzut wolny tuż zza pola karnego. Na szczęście strzał Przemysława Szkatuły przeleciał zaraz obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Adriana Szadego. 

W 90. minucie Arkadiusz Bator zdecydował się na zmianę taktyczną i Mateusz Jaros zmienił Dominika Bronisławskiego. Niespełna dwie minuty później żółto-niebiescy wyprowadzili niesamowicie obiecującą kontrę, ale strzał Mazurka kapitalnie wybronił Gocyk. Jarosowi zabrakło naprawdę niewiele, aby sięgnąć piłki odbitej przez bramkarza gości i wpakować ją do bramki. 

Ostatecznie Stal Brzeg zanotowała czwarte z rzędu zwycięstwo na trzecioligowych murawach, pokonując wyżej notowany Pniówek-74 Pawłowice 1:0. Tym samym brzeżanie tracą już tylko 3 oczka do piątych w tabeli rezerw Zagłębia Lubin. 

Całe sobotnie spotkanie Stali z Pniówkiem zobaczyć można pod tym linkiem.

Tuż po zakończeniu spotkania udało nam się zamienić kilka słów ze strzelcem jedynego gola w tym spotkaniu, Konradem Andrzejczakiem:

Chcę podkreślić to, że drugi mecz z rzędu wyglądamy naprawdę solidnie w obronie. Fajnie to wygląda i uważam, że tym wygrywamy, taką dobrą organizacją. A indywidualnie cieszę się, że w końcu wpadło (uśmiech).

28. kolejka III ligi (grupa 3) 

Stal Brzeg - Pniówek Pawłowice 1:0 (bramka: Andrzejczak 77') 

Stal: Szady - Leończyk, Budnik, Niewieściuk, Kowalski, Kuriata, Danielik (70' Sypek), Niemczyk, Bronisławski (90' Jaros), Andrzejczak, Dychus (62' Mazurek). Trener Arkadiusz Bator. 

Żółte kartki (Stal): Dychus, Niewieściuk. 

Sędziował: Mateusz Maj (Dolnośląski ZPN). 

Mecz bez udziału publiczności.