Aktualności
Sport

Armia Smirnoffa pokonuje wicemistrza Polski


Zawodnicy Fit-Morning Gredar Team Brzeg sprawili swoim kibicom najlepszy z możliwych prezentów wielkanocnych. Wygrali na własnym parkiecie z KS Constract Lubawa 4:2.

Zwycięstwo czerwono-białych z wicemistrzem Polski z pewnością jest największą sensacją 28. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy. Od pierwszych minut spotkanie toczyło się na wyrównanym poziomie, jednak to goście otworzyli wynik. Stało się to za sprawą Janusza Okuniewskiego, który w 8 minucie pokonał Jakuba Budycha. Brzeżanie nie przestali jednak napierać na bramkę gości, co przyniosło efekt już w 11 minucie. Po mocnym strzale Dawida Witka piłka odbiła się niefortunnie od Pedro Pereiry i wylądowała w bramce goalkeepera gości, Dawida Okuniewskiego. Tym samym Pereira zapisał na swoim koncie bramkę samobójczą – było 1:1.

Początek drugiej połowy wyglądał dość niepokojąco dla gospodarzy, ponieważ to Constract Lubawa dyktował warunki gry na boisku. Brzeżanie nie złożyli jednak broni. W 31 minucie Fit-Mornng zdobył bramkę na 2:1. Po indywidualnej akcji kapitan brzeskiej drużyny, będąc już na linii autu bramkowego, oddał mocny, precyzyjny strzał w bramkę wicemistrza Polski. Uderzenie było na tyle zaskakujące, że sam Okuniewski, zaraz po tym, gdy wyciągnął piłkę z bramki, złapał się za głowę, nie do końca wierząc, co się stało.

Prowadzenie uskrzydliło podopiecznych Romana Smirnoffa. Brzeżanie kontynuowali atak na bramkę gości. W 33. minucie, po faulu na Witku, czerwono-biali stanęli przed szansą na podniesienie prowadzenia, bo rzut wolny wykonywany był metr od linii pola bramkowego. Kucharski podał do Witka, ten oddał strzał, ale bramkarz z Lubawy odbił piłkę. Ta wylądowała pod nogami Grochowskiego, który bezlitośnie wykorzystał okazję, podwyższając prowadzenie na 3:1.

W ostatnich minutach meczu podopieczni Dawida Grubalskiego grali z wycofanym bramkarzem, a co za tym idzie z przewagą jednego zawodnika w polu. Defensywa Fit-Morningu działała jednak bez zarzutu. Sporo zasług formacja ta zawdzięczała w sobotnim meczu świetnej dyspozycji Jose Pepo. Przez całe spotkanie walczył on zaciekle o każdą możliwą piłkę, wielokrotnie odbierając ją przeciwnikom.

Kolejne bramki kibice mogli zobaczyć dopiero na 30 sekund przed końcem meczu. Najpierw Kamil Kucharski podwyższył na 4:1, oddając strzał z własnej połowy. Kilka sekund później drugą bramkę dla Lubawy zdobył Tomasz Kriezel.

Zacięty pojedynek zakończył się sensacyjną wygraną Fit-Morning Gredar Team Brzeg z wicemistrzem Polski, KS Constract Lubawa 4:2.

W ramach 29. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy podopieczni Romana Smirnoffa pojadą do Gliwic, aby zmierzyć się z tamtejszym Piastem.