Aktualności

BCM wychodzi naprzeciw oczekiwaniom kobiet. Znieczulenia do porodu dla każdej pacjentki [WYWIAD]


Rozmowa z dr. Marcinem Binkowskim, ordynatorem Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Brzeskim Centrum Medycznym.

Szpital wprowadza nową ofertę dla wszystkich przyszłych mam – znieczulenie przy porodzie. To nowość w naszej lecznicy, na którą czekają pacjentki.

Dr Marcin Binkowski – Chcemy wprowadzić standardy, które od lat obowiązują w szpitalach zachodnich, czy placówkach specjalistycznych. Każda kobieta, która będzie chciała urodzić w Brzeskim Centrum Medycznym i nie wystąpią żadne przeciwskazania, będzie mogła skorzystać ze znieczulenia zewnątrzoponowego. Oczywiście to nie jest typowe znieczulenie, jak do operacji, bardziej to czynność medyczna, która ma uśmierzyć ból porodowy. To najskuteczniejsze rozwiązanie, jakie zna dziś medycyna. Mamy nową obsadę anestezjologiczną, super fachowcy, którzy jako pierwsi w naszym województwie znieczulali w ten sposób pacjentki. Ten zespół pracuje teraz u nas. Ja też mam doświadczenie wieloletnie, bo pracowałem już z tą grupą anestezjologów. Wychodzimy z taką ofertą i liczymy, że pacjentki zaczną do nas przyjeżdżać. Do tej pory przyszłe mamy uciekały nam do innych szpitali, m.in. do Opola. Tam od lat pacjentki mogły liczyć na takie rozwiązania, teraz będzie to możliwe w BCM-ie.

Czy to rzeczywiście zależy od dobrej obsady lekarzy położników i anestezjologów?

Rzeczywiście szpitale powiatowe nie wprowadzają takich usług, bo jak wiadomo nie od dziś  „wąskim gardłem” jest dostępność do opieki anestezjologicznej. Jeśli już tacy specjaliści pojawiają się w szpitalu, to najpierw trzeba zabezpieczyć blok operacyjny i nie zawsze starcza na to czasu. My mamy taki zespół, który zabezpiecza wszystkie oddziały zabiegowe i może również nam pomóc przy znieczulaniu porodowym. Wychodzimy teraz naprzeciw pacjentkom i proponujemy porody bez bólu.

Przyszłe matki z takiej oferty już korzystają, czy jeszcze trzeba czekać na np. procedurę administracyjną?

My już to wprowadzamy. W tej chwili każda pacjentka, która przyjdzie do nas i podkreślam – nie ma medycznych, czy położniczych przeciwskazań, jest znieczulana przy porodzie.

Czy rzeczywiście liczycie teraz na tłumy kobiet na Waszym oddziale?

Wszystkie pacjentki są oczywiście mile widziane. Z naszych statystyk wynika, że połowa rodzących kobiet z powiatu brzeskiego wybiera nasz szpital. Pozostała jeszcze wybiera inne miejsca. Mamy w tej chwili coraz więcej kobiet z powiatu namysłowskiego. Tam zlikwidowano oddział ginekologiczno-położniczy, dlatego widzimy, że spora część mieszkanek tamtego rejonu województwa trafia do nas. Rodzą i są bardzo zadowolone. Oczywiście nie zawsze poród odbywa się naturalnie, często zdarzają się cięcia cesarskie, ale mamy nową ofertę, pacjentek jest coraz więcej. Nasz oddział staje na nogi i liczymy teraz, że z miesiąca na miesiąc będzie coraz lepiej.

Panie doktorze, a jak dziś wygląda liczba samych porodów? Kilka lat temu oddział zanotował magiczną liczbę 500 rozwiązań w skali roku. Czy dziś taki wynik jest realny? Bo wiadomo, że im więcej porodów, tym więcej pieniędzy dla szpitala.

Proszę mi wierzyć, że dziś robimy wszystko, aby o naszym oddziale mówiło się jak najlepiej. Kiedyś opinie o porodówce w Brzegu krążyły różne. Dziś jesteśmy po gruntownym remoncie sal porodowych, kobiety leżą w naprawdę komfortowych warunkach, wyremontowano toalety, łazienki, zakupiono specjalistyczny i nowy sprzęt. Wprowadzamy to znieczulenie, o którym rozmawiamy. Te 500 narodzin jest naprawdę w naszym zasięgu. Może jeszcze nie w tym roku. Teraz szacujemy, że przekroczymy 400 porodów. Spełniamy dziś naprawdę wszystkie standardy. Moje pacjentki, które przyjeżdżają z Opola są zdziwione i jednocześnie zadowolone z opieki, bo położna ma dla nich czas, widzą odremontowane sale, wszyscy są mili dookoła, a powiedzmy sobie szczerze, taka atmosfera też ma wpływ na to, że kobiety chcą na taki oddział trafić. Magiczna liczba 500 poród jest w zasięgu i nasz oddział jest w stanie to osiągnąć. Teraz liczymy na ponad 400.

A te pół tysiąca narodzin to rzeczywiście aż tak dużo?

To wychodzi niewiele ponad jeden poród dziennie. Mieliśmy już takie dni, kiedy mieliśmy po 5 narodzin, a czasem zdarzy się dzień, że nie ma ani jednego. W tej chwili mamy ponad 260. Wystarczyłyby 2 porody dziennie i nasze statystyki idą naprawdę w górę, a przy takim dużym powiecie, co to są dwa rozwiązania na dobę? Będziemy teraz robić wszystko, by kobiety przyjeżdżały do nas rodzić. Mamy wszystko, co trzeba. W ubiegłym roku pomimo remonty zanotowaliśmy blisko 380 rozwiązań, teraz na pewno będzie więcej.

No tak, ale w skali kraju porodów coraz mniej?

Rzeczywiście jest taka tendencja do zamykania oddziałów położniczych ze względu na znaczny spadek liczby porodów. Wręcz powiedziałbym o drastycznym spadku. Dlatego my widzimy tutaj swoją szansę, bo już mamy pacjentki z Namysłowa. Pojawiają się kobiety z innych regionów naszego województwa, liczymy cały czas na mieszkanki Brzegu i okolic. Wierzę, że nam się to uda. Zapraszamy do Brzeskiego Centrum Medycznego. Możecie miłe Panie liczyć tutaj na specjalistyczną obsługę, fachową kadrę i od teraz znieczulenia przy porodzie.

Dziękuję za rozmowę