Aktualności
Powiat brzeski

Bezpodstawne wezwania karetek utrapieniem ratowników


Bardzo często karetki pogotowia wzywane są bezpodstawnie. Opamiętajmy się i nie panikujmy – apelują ratownicy medyczni.

Straż pożarna zastępuje czasami karetki pogotowia. Z punktu widzenia nas, potencjalnych pacjentów, obywateli może to wyglądać tak, że karetek jest za mało. Okazuje się jednak, że nawet zwiększenie ich ilości nie poprawi sytuacji. Głównym powodem jest patologiczne podejście ludzi, czyli bezpodstawne wezwania oraz sytuacja związana z epidemią koronawirusa.  

Na terenie powiatu brzeskiego pogotowie ma średnio 6,5 tys., wyjazdów rocznie. Pod względem wyjazdowym, brzeska stacja ratownictwa jest jedną z najbardziej eksploatowanych w Polsce. Do dyspozycji w powiecie mamy trzy karetki. Z czego dwie znajdują się w Brzegu, a jedna w Grodkowie.  

O tym, jakie jest rozmieszczenie oraz ilość karetek decyduje wojewoda opolski. Odbywa się to w ramach Wojewódzkiego Planu Zabezpieczenia Ratowniczego. Obecnie stan ilości karetek jest taki, jak dziesięć czy piętnaście lat temu. Nie ma znaczenia kto nimi zarządzał kiedyś, a kto teraz. 

– O ilości karetek nie decydował kiedyś Falck ani obecnie BCM. Decyzje zapadają odgórnie. Obowiązuje jedna i ta sama stawka na karetki działające w obrębie całego województwa opolskiego, a których jest dokładnie 44 – mówi nam Mariusz Baran, kierownik Ratownictwa Medycznego BCM. 

Na terenie województwa opolskiego system ten działa identycznie jak w całym kraju, jest jedna dyspozytornia. Ta dyspozytornia mieści się w Opolu i tam trafiają zgłoszenia z całego województwa. Dyspozytor z Opola decyduje, gdzie jeżdżą karetki. I to, że stacjonują one w naszym powiecie, wcale nie oznacza, że obsługują tylko jego teren. 

– Bywają takie sytuacje, że np.: na terenie powiatu namysłowskiego jest wypadek i tam dysponowana jest najbliższa karetka. I załóżmy, że najbliższą karetka znajduje się w Brzegu. A bardzo często tak się zdarza. A trzeba wiedzieć, że obsługujemy powiat namysłowski, oławski, strzeliński, nyski, opolski. Karetki są cały czas w ruchu. One są obserwowane przez dystrybutora w Opolu. Dlatego zdarza się, że na nasz teren też wjeżdżają karetki z innego terenu – mówi nam Mariusz Baran 

Wyjazdy straży pożarnej są spowodowane tym, że dramatycznie wzrosła ilość wezwań długotrwałych. Ludzie wzywają karetkę, bo np.: nie działają przychodnie, a pacjenci hospicjum domowego nie mają możliwości skorzystania w pełni z opieki w nocy i weekendy. 

Reklama

Są też wyjazdy kompletnie nieuzasadnione, ale zajmujące mnóstwo czasu. Przykładem mogą być wezwania do osób nietrzeźwych. Jak powiedział nam Mariusz Baran, w Brzegu jest mężczyzna będący „stałym klientem”. Niemalże codziennie wzywana jest do niego karetka i to czasami 2-3 razy dziennie.  

– Ludzie dzwonią, a my nie możemy odmówić wyjazdu. Trzeba sprawdzić. Często przy takich akcjach trzeba zaczekać na przyjazd patrolu policji, a na niego czeka się nawet kilkadziesiąt minut. Karetka jest wtedy zablokowana. W tym czasie mogą wydarzyć się poważne sytuacje, ale nie mamy czym reagować. Wtedy wyjeżdża straż – relacjonuje Mariusz Baran. 

Do tego dochodzi transport pacjentów z covidem oraz wyjazdy do pacjentów z podejrzeniem o zakażenie. Jednorazowy wyjazd to konieczność założenia odpowiedniej odzieży ochronnej. Nawet jeśli wezwanie okazuje się niepotwierdzone albo było jedynie podejrzenie, że pacjent mógł być zarażony, trzeba karetkę zdezynfekować, a to zajmuje ok. 2 godzin. Jak nie trudno się domyśleć, nie może ona w tym czasie wyjeżdżać do wezwań. 

– Bardzo wzrosła ilość wyjazdów, które tak naprawdę nie powinny być obsługiwane przez karetki. I to nie jest problem naszego powiatu czy województwa, ale całego kraju – mówi Mariusz Baran. 

Problemem nie jest ilość karetek, ale ilość bezpodstawnych wezwań. Ludzie podchodzą do tego bardzo nonszalancko. Karetka bywa wzywana do gorączki, bo ludzie w czasie epidemii boją się, że coś im jest. Jednak największą zmorą są wezwania do bólu, drobnych urazów, czyli rzeczy, z którymi można samodzielnie podjechać na SOR.  

– Zwiększenie ilości karetek nie jest rozwiązaniem. Potrzebna jest edukacja, żeby ludzie rozumieli, że karetkę wzywa się do poważnych spraw, a blokując ją drobiazgami, pozbawiamy pomocy autentycznie potrzebującym. Obawiam się, że wraz ze wzrostem ilości karetek, zwiększy się ilość bezpodstawnych wezwań, a więc sytuacja się nie poprawi – opowiada Mariusz Baran. 

Konieczna jest większa dyscyplina u ludzi i z pewnością jakaś forma edukacji. Karetki mają wyjeżdżać tylko w razie zagrożenia życia i dla jego ratowania. Niestety są blokowane „bo stoją w parkach przy pijakach i muszą oczekiwać na przybycie policji” jak powiedział nam kierownik Ratownictwa Medycznego BCM. 

– Ostatnio miałem dyżur w nocy. Odbyło się wtedy 8 wyjazdów, z czego 7 dotyczyło ludzi pijanych. A o 5 rano zadzwonił mężczyzna, że po kilku dniach picia źle się czuje – podsumowuje Mariusz Baran. 

Zasada jest prosta. Do wezwania wyjeżdża wolna karetka, która jest najbliżej. To dotyczy także śmigłowców LPR, które dyspozytor czasami wysyła zamiast karetki naziemnej.  

Straż pożarna może wyjeżdżać do wezwań, gdyż po pierwsze funkcjonariusze mają przeszkolenie z udzielania pomocy medycznej, ale na każdej zmianie musi znajdować się ratownik medyczny. Jednak ta formacja nie jest do opieki medycznej. Dodatkowo strażacy wspierają czasami przy transporcie chorych, np.: kiedy trzeba ich znieść w trudnych warunkach, na wąskiej klatce schodowej, itp. 

Druga strona medalu to przemoc fizyczna i słowna wobec zespołów ratowniczych. Jak się okazuje, także w naszym powiecie często dochodzi do takich zdarzeń. 

– Proszę pana, nie ma tygodnia, żeby coś takiego nie miało miejsca. Jest masę toczących się spraw. Do tego dochodzi zagrożenie bakteriologiczne, obciążenie fizyczne, praca w stresie, zmianowa. Przez to wszystko trudno pozyskiwać nowe kadry – relacjonuje Mariusz Baran.  

Jak widać, jest mnóstwo czynników sprawiających, że pogotowie nie może być zawsze do dyspozycji. Lekarstwem nie będzie wprowadzenie większej ilości karetek, a raczej edukacja i refleksja, zanim wybierzemy numer pogotowia ratunkowego. 

Reklama
657 views