Aktualności

Branża turystyczna dopytuje o schronisko młodzieżowe. Czy likwidacja była potrzebna?


W kwietniu tego roku radni powiatowi zdecydowali o zawieszeniu funkcjonowania Szkolnego Schroniska Młodzieżowego. Placówka działać będzie tylko do końca sierpnia. Dziś branża turystyczna pyta, czy to dobry pomysł.

Do naszej redakcji wpłynął list, w którym jeden z lokalnych przedstawicieli uzasadnia, że likwidacja tej placówki to złe rozwiązanie. Czy rzeczywiście? Czy władze Powiatu Brzeskiego zbyt pochopnie podjęły decyzję w tej sprawie? A może w Brzegu mamy wystarczającą bazę noclegową i nikt już nie patrzy na tanie noclegi, bo liczymy na wygodę, której nie znajdziemy w budynku przy ulicy Wyszyńskiego?

„Ostatnio wiele dobrych rzeczy robi się, aby uczynić Brzeg miastem ciekawym dla turystów. Nasze muzeum ma się powiększyć o gmach gimnazjum piastowskiego, w którym ma działać muzeum kresowe. Atrakcyjnym obiektem do zwiedzania stał się ratusz z wyjątkowymi, zabytkowymi wnętrzami. Miasto pięknieje w oczach, powstał park kulturowy, wyładniały parki, tworzona będzie nowa trasa rowerowa wzdłuż doliny Odry, coraz więcej osób pielgrzymuje po szlaku św. Jakuba, który wiedzie przez Brzeg. Zamierzona likwidacja schroniska burzy ten optymistyczny obraz turystycznej przyszłości miasta” – czytamy w liście do naszej redakcji.


Choć imię i nazwisko przedstawiciela branży turystycznej pozostanie do wiadomości Głosu Powiatu, postanowiliśmy przeanalizować ten problem.


Szkolne Schronisko Młodzieżowe oficjalnie funkcjonuje od 2013 roku. Do 2020 tylko trzy razy placówka wypracowała zysk. Najwyższa suma to 17 tysięcy złotych. Z kolei w roku covidowym Powiat Brzeski, jak czytamy w uzasadnieniu uchwały o likwidacji placówki, dołożył aż 130 tysięcy złotych do tego interesu. Widać, że koszt utrzymania schroniska najczęściej przewyższał sumę wypracowanych dochodów oraz otrzymywanej subwencji oświatowej. Po prostu tanie miejsca noclegowe nie wykorzystywały swojego potencjału. W ostatnich latach procent wykorzystanych miejsc noclegowych nigdy nie przekroczył 30. Tak prezentują się dane.


Ale z kolei wielu z mieszkańców Brzegu nie raz widywało młodzież w strojach sportowych, która to spacerowała po Parku Wolności idąc na trening w kierunku miejskiego stadionu. Bywały takie sytuacje, że sekcje juniorskie klubów sportowych wykorzystywały schronisko, jako idealne miejsce do obozów sportowych. Blisko stadion, aquapark i zielone tereny. Ale patrząc na statystyki, tych grup wciąż było mało.


„… Dodatkowo odbywają się u nas masowe imprezy z udziałem sporej liczby uczestników np. festiwale tanga, konferencje genealogiczne. Wtedy w całym Brzegu i okolicy brakuje miejsc noclegowych. W nim też nocują pielgrzymi ze szlaku św. Jakuba. Od niedawna schronisko umieszczane jest w ogólnopolskich i opolskich katalogach miejsc noclegowych, ma swoją stronę internetową i profil na facebooku, polecane jest przez wiele bardzo podstron w mediach społecznościowych…” – czytamy dalej w liście przedstawiciela branży turystycznej.


I trudno z tym polemizować, bo rzeczywiście takie sytuacje mają miejsce. Choć statystyki pokazują, że placówka nie zapełnia miejsc noclegowych nawet w 1/3. Czy dla słabej kondycji finansowej brzeskiego starostwa warto rzeczywiście utrzymywać taki twór? Oprócz danych dotyczących frekwencji, warto też wspomnieć o pozostałych kosztach. Jak wynika z uzasadnienia uchwały o likwidacji Szkolnego Schroniska Młodzieżowego ochrona obiektu w skali roku to wydatek ok. 150 tysięcy złotych. Ponadto systematycznie należy wymieniać łóżka, meble, pościel, a przede wszystkim konieczna jest wymiana zniszczonej wykładziny dywanowej. Pozostaje również kwestia pralni, którą trzeba doposażyć w budynku przy Wyszyńskiego. To dla kulejącego finansowo Powiatu spore wydatki.

A posiłki? Tutaj też pojawia się duży problem. Dziś placówka ma niewielką, wspólną kuchnię dla wszystkich pokoi. Na parterze jeszcze kilka miesięcy temu funkcjonowała duża sala bankietowa z kuchennym zapleczem. Można było tam coś ugotować lub zamówić catering. Dziś pomieszczenia te zostają zamienione na nowe biura Wydziału Komunikacji i nie ma możliwości stołowania większych grup. A powiedzmy sobie szczerze, jak atrakcyjna jest baza noclegowa bez możliwości zjedzenia lub przygotowania posiłków?


Ostatecznie schronisko przestanie funkcjonować z dniem 31 sierpnia. Co dalej z ostatnim piętrem biurowca przy ulicy Wyszyńskiego? Starostwo docelowo chce przeznaczyć je na pomieszczenia administracyjne.


Pytanie na koniec, czy to dobry ruch? Czas pokaże, czy likwidacja Szkolnego Schroniska Młodzieżowego było rozsądnym posunięciem władz Powiatu Brzeskiego. Z naszych obserwacji wynika, że Brzeg nigdy nie będzie miastem, które przyciągnie turystów dłużej niż na jeden dzień. Zdaniem redakcji lepszym rozwiązaniem byłoby umożliwienie uruchomienia ogródków piwnych, czy restauracji w Rynku. Zaproponowanie turystom zwiedzanie najciekawszych miejsc, umożliwienie zjedzenia smacznego posiłku, przebywania w miłym towarzystwie i świetnej atmosferze. Dziś starostwo szuka oszczędności, bo musi, stąd decyzja o likwidacji powiatowej bazy noclegowej, a z kolei władze Brzegu nie stwarzają możliwości uruchomienia sezonowej gastronomii. A przecież chcemy przyciągać turystów. Same zabytki tego nie zrobią. Bo zamiast kilkunastu godzin w naszym mieście, czy powiecie, turyści wpadają na chwilę. Porobią kilka zdjęć i jadą dalej.