Brzeg
Historia

Brzeg uczcił ofiary krwawej niedzieli w 77. rocznicę Zbrodni na Wołyniu


Mija 77 lat od makabrycznych wydarzeń, które rozegrały się na Wołyniu, gdzie ukraińscy nacjonaliści OUN i UPA bestialsko mordowali naszych rodaków, wykorzystując fakt ich gromadzenia się w niedzielę w kościołach.

Na cmentarzu komunalnym przy ul. Starobrzeskiej w Brzegu w niedzielę, 12 lipca, odbyła się uroczystość upamiętniająca ofiary tamtych tragicznych wydarzeń. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz samorządowych, organizacji kombatanckich i kresowych, w tym Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Brzegu, którzy byli głównymi organizatorami oraz poczty sztandarowe i mieszkańcy.

11 lipca 1943 roku – ten dzień zapadnie w pamięci kresowiaków już na zawsze. Nazywany krwawą niedzielą nie bez powodu, ponieważ tylko tego jednego dnia wymordowano ok. 8 tysięcy Polaków w skoordynowanym ataku OUN i UPA na 150 miejscowości w powiatach włodzimierskim, kowelskim, łuckim i horochowskim, w których mieszkali nasi rodacy.

Ludzie byli zabijani w bestialski sposób. Palono ich żywcem, wrzucano do studni, kobiety gwałcono, a przed śmiercią torturowano wydłubując oczy, rozcinając ciała i wpuszczając szczury. Używano siekier, wideł…

Palono także kościoły katolickie, których łącznie na Wołyniu zniszczono ok. 50. W tychże świątyniach również dochodziło do zmasowanych mordów na Polakach, tylko dlatego, że ludzie gromadzili się, aby pomodlić w niedzielę.

Łącznie od początku 1943 roku ukraińscy nacjonaliści w zmasowanej akcji wymordowali ok. 100 tysięcy naszych rodaków na Wołyniu i Galicji Wschodniej. Wypędzano ich także z domów, do których większość z nich nigdy już nie powróciła.

Nie dopuśćmy, aby kiedykolwiek pamięć o ofiarach tych makabrycznych wydarzeń przeminęła.

Pomagają nam w tym na pewno takie produkcje filmowe jak m.in. „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, który w sposób mocny i zdecydowany zilustrował powyżej opisane wydarzenia.

Mamy nadzieję, że takich ekranizacji, opowieści, autentycznych historii będzie coraz więcej i nie pozwolimy na przeinaczanie faktów, bo ofiarom ta pamięć się najzwyczajniej w świecie należy. Kresowiacy są coraz starsi, jest ich coraz mniej, a naszym obowiązkiem jest pielęgnować pamięć o nich i o tym co ich spotkało.

350 views