Aktualności
Kultura

Brzeskie Centrum Kultury zyskało patrona. Brzeżanie rozczarowani wyborem


Brzeskie Centrum Kultury poddano gruntownemu remontowi, dzięki któremu budynek zyskał nowoczesne wyposażenie i przestał straszyć okropnymi elewacjami. W piątek (1 października) Rada Miejska Brzegu przychyliła się do wniosku burmistrza Jerzego Wrębiaka, nadając temu obiektowi imię Ignacego Paderewskiego. Czy to był dobry wybór? Liczne komentarze w internecie sugerują, że brzeżanie widzieliby na tym miejscu kogoś innego.

Dokonania Ignacego Paderewskiego są szeroko znane i nie podlegają dyskusji. Był wielkim polakiem, politykiem i znakomitym pianistą. Niemniej jednak nie jest związany z Brzegiem. Stąd nie powinny dziwić głosy krytyki i padające przykłady nazwisk, które byłby lepszym wyborem.

Najczęściej przywoływany jest Kurt Masur. Tak samo znamienity, jak zapomniany brzeżanin. Nie doczekał się on do tej pory wyróżnienia i upamiętnienia w postaci nazwy ulicy, placu, festiwalu, czy właśnie jakiejś instytucji kultury.

Owszem, ma tytuł honorowego obywatela Brzegu i przez jakiś czas w ratuszu funkcjonował instytut jego imienia. Niestety wraz z remontem z muru ratusza zniknęła nawet tabliczka informacyjna, na której widniało nazwisko słynnego dyrygenta.  

Nie brakuje też innych znamienitych brzeżan, zasłużonych dla tego miasta i rozwoju kultury. Wystarczyło zasięgnąć opinii mieszkańców albo rozpisać konkurs.