Aktualności
Sport

BS Leśnica IV Liga: spore emocje i trzy remisy


Wielkich emocji dostarczyły spotkania 31. kolejki BS Leśnica IV Ligi w wykonaniu drużyn z powiatu brzeskiego. Co ciekawe wszystkie trzy mecze zakończyły się remisami.

Olimpia Lewin Brzeski - Małapanew Ozimek 2:2 (1:0)

Piłkarze Olimpii zaskoczyli o wiele wyżej notowanego rywala, od samego początku spotkania grając otwarty, ofensywny futbol. Podopiecznym trenera Marcina Raczkowskiego zdecydowanie się to opłaciło. W 6. minucie, po kapitalnej akcji i dośrodkowaniu z prawego skrzydła Daniela Jankowskiego, futbolówkę do siatki, efektownym strzałem z główki, wpakował Maksymilian Węgłowski. 

W pierwszych 45. minutach to właśnie drużyna z Lewina Brzeskiego była stroną dominującą, jednak brakowało jej precyzji przy wykańczaniu akcji. Tak było m.in. w 10 minucie, kiedy fantastycznym przejęciem piłki w środkowej części boiska popisał się Tomasz Witkowski. Zawodnik Olimpii podał następnie do Marcina Mendaka, ten jednak zbyt długo składał się do uderzenia i rywale zdołali odbić jego strzał na rzut rożny. 

Trzy minuty później Olimpia ponownie powinna zdobyć bramkę, jednak fatalne pudło z główki zaliczył, po świetnym dośrodkowaniu od Bartosza Nesterowa, Przemysław Pierzga. Kolejne minuty to fragment bardzo brutalnej gry i ostrych fauli ze strony Małejpanwi, co w 26. minucie zakończyło się podyktowaniem rzutu karnego dla Olimpii, po faulu na Matheusie. Niestety i w tym przypadku lewinianom zabrakło skuteczności, ponieważ jedenastkę Pierzgi wybronił golkiper gości. Po tej sytuacji do głosu doszli gracze z Ozimka, ale miejscowych uratowały wspaniałe parady Roberta Ćwiklińskiego, który w 34. minucie obronił także rzut karny, wykonywany przez Kacpra Kamińskiego po przewinieniu i żółtej kartce dla Piotra Mendaka. Piłka po interwencji golkipera Olimpii odbiła się jeszcze od słupka. 

Na przerwę obydwa zespoły schodziły przy jednobramkowym prowadzeniu Olimpii Lewin Brzeski. Szkoleniowiec gości, Dariusz Kaniuka, postanowił przeprowadzić trzy zmiany, które dały pozytywny efekt. W 50. minucie jego drużyna wyrównała, po golu zdobytym przez Bartosza Grześkiewicza. Natomiast w 57. minucie, trafienie Oliwera Studennego, wyprowadziło Małąpanew na prowadzenie 2:1. 

Miejscowi nie mieli jednak zamiaru składać broni i rzucili się do odrabiania strat. W 79. minucie przyniosło to efekt w postaci bramki strzelonej przez Patryka Dykusa, który w 46. minucie pojawił się na murawie w miejsce Piotra Mendaka. Ostatecznie Olimpia Lewin Brzeski zremisowała z piątą ekipą BS Leśnica IV ligi – Małąpanwią Ozimek 2:2. 

Po meczu powiedzieli: 

Marcin Raczkowski, trener Olimpii Lewin Brzeski: Szkoda pierwszej połowy, w której byliśmy lepszym zespołem. Niestety nie wykorzystaliśmy kilku świetnych sytuacji, co zemściło się na nas w drugiej odsłonie, na którą nie wyszliśmy odpowiednio skoncentrowani, tracąc w 10 minut dwie głupie bramki. Na szczęście potrafiliśmy się podnieść i zremisować ten mecz. 

Michał Fabiszewski, zawodnik Olimpii Lewin Brzeski: To był mecz walki. W pierwszej połowie nikt by się nie obraził, gdybyśmy prowadzili 3:0 i zamknęli to spotkanie, bo sytuacji mieliśmy sporo. Na początku drugiej połowy zostaliśmy w szatni, ponieważ w 10 minut straciliśmy dwie bramki i znów musieliśmy gonić za wynikiem, co często zdarza nam się w tym sezonie. Strzeliliśmy bramkę wyrównującą i mieliśmy kolejne okazje, ale wydaje mi się, że jak pierwsza połowa toczyła się pod nasze dyktando, tak w drugiej przewagę mieli zawodnicy z Ozimka. Remis wydaje się więc wynikiem sprawiedliwym z przebiegu całego meczu. Jednak niedosyt jest. Jeżeli w kolejnych spotkaniach zagramy z takim zaangażowaniem, jak miało to miejsce w pierwszej połowie, to utrzymamy się w IV lidze. 

Bramki: Węgłowski 6’, Dykus 79’ - Grześkiewicz 50’, Studenny 57’

Olimpia: Ćwikliński - Witkowski (Moczko 38’), Antkowiak, Jankowski, Nesterów (Taraciński 75’), Pierzga, P. Mendak (Dykus 46’), Matheus (Gil 53’), Węgłowski (Kucharski 87’), Fabiszewski, M. Mendak. Trener: Marcin Raczkowski

 Font, Poster, Advertising, Electric blue

Małapanew: Walotek - Kwiatkowski, Słowik, D. Marzec (Świerc 46’), Komor, Wróblewski (Górniaszek 46’), Riemann, Grześkiewicz, Gos (Kuchta 46’), Kamiński, Studenny. Trener: Dariusz Kaniuk

Żółte kartki: M. Mendak, Pierzga - Wróblewski.

LZS Skorogoszcz - KS Unia Krapkowice 3:3 (1:1)

Niesamowite emocje w Skorogoszczy! Miejscowy LZS dwukrotnie skutecznie gonił wynik spotkania z KS Unią Krapkowice. Gospodarze przegrywali już w 17. minucie, po trafieniu Patryka Wojtasika. Skorogoszczanie wyrównali dosłownie cztery minuty później, kiedy rzut karny na bramkę zamienił Kamil Klimczak. W efekcie, po pierwszych 45. minutach w Skorogoszczy było 1:1. 

Druga odsłona przyniosła jeszcze więcej wrażeń. Emocje udzielały się także samym piłkarzom, którzy nie odpuszczali żadnej piłki. Skutkowało to naprawdę ostrymi starciami i sporą ilością żółtych kartoników. 

W 50. minucie miała miejsce dość kontrowersyjna sytuacja. Arbiter tego spotkania uznał, że bramkarz LZS-u złapał piłkę po podaniu od zawodnika z pola i odgwizdał rzut wolny pośredni w bardzo bliskiej odległości od bramki. Skutecznie wykorzystał to Wojtasik, wyprowadzając Unię na prowadzenie 2:1. Decyzja sędziego wyprowadziła z równowagi trenera LZS-u – Marcina Fecia, za co został on ukarany żółtą kartką. 

Napięcie w tym pojedynku rosło z każdą chwilą. W 78. minucie niewykorzystane okazje zemściły się na zawodnikach ze Skorogoszczy, którzy po golu z kontrataku Adama Churasa, przegrywali już 1:3. Wydawało się, że jest po meczu. Jednak nic bardziej mylnego, gdyż niespełna minutę później kontaktową bramkę strzelił Wojciech Aniszewski. W 90. minucie wyrównanie i jeden punkt dało LZS-owi trafienie Jacka Janeczka, który w 67. minucie zastąpił Szymona Wrzeciono! Cóż za come back skorogoszczan! 

Bramki: Klimczak 21’ (rzut karny), Aniszewski 79’, Janeczek 90’ - Wojtasik 17’ i 50’, Churas 78’

LZS: Lach – K. Stupak, Klimczak, Chorążeczewski, Ogórek (Rożnowicz 82’) – P. Tramsz, K. Tramsz, Aniszewski (Kozłowski 82’), Witkowski, Chruściel – Wrzeciono (Janeczek 67’). Trener: Marcin Feć

Unia: Koczwański – Sadyk (Jakwert 60’), Brzozowski, Atroszko, Kaczmarek – Sobota (Mendes 72’), Churas, Niespodziński, Fiks, Zychowicz – Wojtasik.

Żółte kartki: Atroszko, Fiks, Sadyk – Ogórek.

Czerwona kartka: Fiks 88’ (dwie żółte kartki).

Porawie Większyce - LZS Starowice 1:1 (1:0)

LZS Starowice na wyjeździe rozegrał spotkanie z LKS Porawie Większyce. Starowiczanie mieli utrudnione zadanie, bo na ławce trenerskiej zabrakło Jakuba Reila i jego asystenta Jana Jędrychowskiego, którzy w poprzednim meczu otrzymali czerwone kartki. W rolę trenera wcielił się prezes klubu – Dariusz Gajewski. Spotkanie miało wyrównany przebieg, ale od 34 minuty to gospodarze prowadzili dzięki bramce Stachury. Wyrównanie nastąpiło dopiero w końcówce drugiej połowy. W doliczonym czasie gry z rzutu karnego trafił Ściański. 

Po meczu powiedział:

Dariusz Gajewski, prezes LZS Starowice, pełniący w tym spotkaniu rolę trenera: Blamażu trenerskiego nie popełniłem (śmiech). Porawie miało trzy mocne kontry, jedną z nich wykorzystali w pierwszej połowie, zdobywając bramkę. W drugiej części spotkania w naszym zespole zawodziła skuteczność, ale w końcówce udało się zdobyć bramkę po rzucie karnym. Staraliśmy się walczyć do końca, ale zabrakło czasu.

Bramki: K. Stachura 34’ - Ściański 90’+ (rzut karny)

Porawie: Olszewski - S. Stachura, Rypa, Blaucik, Bury, Szafarczyk (K. Stachura 13’, Koc 85’), Łebkowski, Kierdal, Wojdanowski, Stobrawe (72’ Wąsik), Woźny. Trener: Tomasz Hejduk

LZS: Fesser - Kowalczyk, Grądowski, Pietrakowski, Dłutowski (K. Raś 85’), Ściański, Horański (Willyam 66’), Pawlus, Filipe (M. Raś 46’), Nowosielski, Raul. Trener: Marcin Feć

Żółte kartki: Kierdal - Horański, Pietrakowski, K. Raś, M. Raś, Raul. 

Czerwona kartka: Blaucik 90’ (niesportowe zachowanie).

Tabela ligowa po 31. kolejkach BS Leśnica IV Ligi: