Aktualności
Felieton

Co z tą Polską?


W ostatnich tygodniach coraz częściej zadaję sobie pytanie: „Co z tą Polską?”. Nie bierze się ono znikąd, ponieważ obserwuję bardzo niepokojące sytuacje, także w swoim najbliższym otoczeniu. O jakich sytuacjach mowa? 

W całym kraju trwają protesty kobiet, które zostały do nich zmuszone w środku trwania pandemii Covid-19, przez skandaliczny wyrok tzw. Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że aborcja eugeniczna, czyli aborcja ze względu na ciężkie wady płodu jest niezgodna z Konstytucją RP. Tu pierwszy raz w mojej głowie, po usłyszeniu treści tego wyroku, pojawiło się pytanie „Co z tą Polską?”. 

Mijały kolejne dni, na ulicach miast w całej Polsce pojawiało się coraz więcej obywateli, którzy chcieli dać wyraz braku swojej zgody na takie pogwałcenie praw kobiet, praw człowieka. Niestety po apelu Prezesa PiS – Jarosława Kaczyńskiego, który wezwał zwolenników partii rządzącej do przeciwstawienia się protestom kobiet i obrony polskich kościołów za wszelką cenę,  zaczęli pojawiać się także prowokatorzy, samozwańczy bohaterowie, którzy rzekomo chcą bronić kościołów przed ewentualnym atakiem ze strony protestujących kobiet. Jakie stosowali dotychczas metody „pilnowania” świątyń? Czy jedną z metod były ataki na protestujące kobiety m.in. pałkami teleskopowymi, popychając, kopiąc? A może sposobem na obronę kościołów było wyzywanie protestujących kobiet od m.in. „kur..”? Zapewne uratować kościoły miały także próby wmieszania się w idący tłum protestujących i rzucanie butelką w policjantów… Oglądając wspomniane sytuacje, niestety także i w moim rodzinnym mieście, kolejny raz zadałem sobie głośno pytanie „Co z tą Polską?”.

Zaostrza się nie tylko sytuacja na ulicach, ale także i w polskich domach…

Przykre jest to, że zaostrza się również atmosfera w polskich domach, co niestety jest konsekwencją tego, że obecna władza, zamiast rodaków jednoczyć, dzieli ich, w cyniczny sposób podpalając Polskę… Efekt? Coraz częściej matka potrafi powiedzieć do swoich dzieci, które mają czelność być przeciw obecnej władzy, żeby „wypier……”, podobnie jak siostra do siostry, dziadkowie do wnuków… Co z tą Polską do licha ciężkiego!? Czy naprawdę osoby pokroju Kaczyńskiego, Dudy, czy innych polityków, których przecież nie znamy osobiście, a jedynie z przekazów i medialnych wypowiedzi, są dla nas ważniejsze niż córka, wnuczka, siostra? Potrafimy w obronie tychże polityków wypowiedzieć słowa „nie mam już córki/syna” i to tylko dlatego, że owa córka, czy syn protestują, walcząc o swoje prawa, lepsze życie dla siebie i swoich dzieci. Wiele z tych osób, które w taki sposób odnoszą się do swoich bliskich, co tydzień chodzi do kościoła, modli się… Czy Bóg byłby zadowolony z Waszej postawy? Czy pochwaliłby toksycznie wypowiadane słowa do Waszych dzieci, wnuków, rodzeństwa? 

Wreszcie w imię czego tak się zachowujecie? Trzynasta emerytura, 500+ czy inne tego typu daniny są wartością wyższą niż rodzina, ojczyzna, honor? Jesteście gotowi sprzedać swój kraj, za który krew przelewali Wasi przodkowie lub nawet Wy sami, przyszłość swoich dzieci, wnuków niczym Judasz za 30 srebrników Pana Jezusa? 

Zastanówmy się wszyscy, zanim cokolwiek powiemy, zrobimy i nad tym, czy jakikolwiek polityk, jakakolwiek danina z kasy państwa, na którą zrzucamy się przecież wszyscy podatnicy wspólnie, jest dla nas wartością większą niż najbliższa rodzina. Życie jest cholernie krótkie i pewnych spraw nie da się już potem tak po prostu naprawić, zapomnieć… 

Zadajmy sobie dziś także pytanie, co znaczy dla nas w tych czasach hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna”? 

A ja na koniec, raz jeszcze, zadam sobie, coraz bardziej łamiącym głosem, pytanie: „Co z tą Polską?”

Reklama
258 views