Aktualności
Powiat brzeski

Czy będą masowe zwolnienia osadzonych?


Przed pięcioma dniami pisałem o sytuacji w polskim więziennictwie w artykule „Służba więzienna kontra koronawirus”. W dniu 19.03.2020 zakończył się proces „zamykania” zakładów karnych i aresztów śledczych na kontakt ze światem zewnętrznym (widzenia, przepustki, praca na zewnątrz jednostki penitencjarnej).  

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało również projekt nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego. W proponowanych zmianach rozszerzono m.in. zastosowanie Systemu Dozoru Elektronicznego (SDE). Do chwili obecnej z odbywania kary w tym systemie mogli korzystać osadzeni, którym orzeczono karę do jednego roku pozbawienia wolności.

W proponowanym projekcie okres ten wydłużono do 18 miesięcy. W praktyce oznacza to, że każdy skazany, który odbywa karę nie większą niż półtora roku będzie mógł odbywać karę w domu z opaską elektroniczną na nodze. W przypadku kilku kar ich suma również nie może przekroczyć 18 miesięcy.

Z oświadczenia Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że „obecnie w SDE odbywa karę pozbawienia wolności prawie 5 tys. osób, a dodatkowe 9 tys. kwalifikuje się do tego. Po wprowadzonych zmianach liczba osób kwalifikujących się do SDE, a jeszcze nie objętych tym rodzajem odbywania kary, może wzrosnąć teoretycznie do około 12 tys. osób”.

Poza tym starsi więźniowie, o ile mają wyrok krótszy niż trzy lata, będą mogli – na wniosek dyrektora zakładu karnego – otrzymać przerwę w dalszym odbywaniu kary na czas epidemii.

Jak wskazuje ministerstwo w swoim oświadczeniu – „przepis miałby zastosowanie wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, gdy jest to niezbędne dla ograniczenia ryzyka epidemii w zakładzie karnym. Wniosek taki nie mógłby dotyczyć skazanego za przestępstwo umyślne zagrożone surowszą karą niż 3 lata pozbawienia wolności ani skazanego za przestępstwa popełnione w ramach recydywy, zorganizowanej przestępczości albo przestępstwa stanowiące stałe źródło dochodu.

Co więcej, decyzja sądu penitencjarnego, co do wniosku dyrektora zakładu karnego, musiałaby być poprzedzona ustaleniem, że uzasadnione jest przypuszczenie, że skazany, którego dotyczy wniosek, będzie w okresie przerwy w karze przestrzegał porządku prawnego, a także będzie się stosował do wszelkich zaleceń i obowiązków nakładanych przez władze sanitarne w związku ze zwalczaniem epidemii.

Rozważane rozwiązanie ma więc charakter wyjątkowy i – w razie wprowadzenia – będzie mogło zostać zastosowane w stosunku do bardzo ograniczonej liczby więźniów. Nieprawdziwe są więc twierdzenia o rzekomym pomyśle masowego „wypuszczania” więźniów na przerwę w karze.”

Przypomnijmy, że obecnie w 172 jednostkach Służby Więziennej (aresztów śledczych, zakładów karnych i oddziałów zewnętrznych) przebywa około 75 tys. osób. Na czas epidemii mają zostać również wstrzymane wszystkie rozprawy, które nie są pilne. Nie będzie rozpraw o mandaty drogowe czy o majątek, także rozwody. Ministerstwo proponuje także zwieszenie biegu wszelkich terminów o zasiedzenie, na odwołania i zażalenia. Wprowadzane zmiany resort sprawiedliwości uzasadnia chęcią uniknąć buntów w polskich więzieniach. Powołuje się również na troskę o zdrowie oraz koszty.

Reasumując, liczba osadzonych mogących skorzystać z SDE wzrośnie do 12 tysięcy a nie o 20 tysięcy. Teoretycznie więc 7 tys. osadzonych mogłoby opuścić zakłady karne zważywszy na fakt, że 5 tysięcy z systemu już korzysta.

Tym samym MS dementuje pojawiające się wcześniej w mediach informacje o masowym zwalnianiu skazanych na przerwy w karze oraz o 20 tys. osadzonych, którzy mieliby skorzystać z odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego. Cóż jak powiedział kiedyś Churchill niebezpiecznie jest kazać czekać dziennikarzom tak długo aż sami wszystko napiszą.

Janusz Pasieczny

526 views