Aktualności

Czy „radni na nie” wystraszyli się przegranej w głosowaniu?


Początek kolejnej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Brzegu był zaskakujący. Grupa radnych, nazywana przez burmistrza Wrębiaka „radnymi na nie”, odwołała swój własny wniosek i zbombardowała wnioski burmistrza dotyczące istotnych spraw budżetowych. Czy obawiali się przegranej w głosowaniu odwoławczym i wrócą z nim na kolejnej sesji?

Jednym z powodów zwołania dzisiejszej (10 sierpnia) nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Brzegu był projekt uchwały, która miała doprowadzić do odwołania z funkcji wiceprzewodniczącego rady miasta Mariusza Andruchowicza. Tymczasem wnioskodawcy, ustami radnego Chrzanowskiego, odwołali swój wniosek. Czy była to zagrywka taktyczna spowodowana nieobecnością kluczowych radnych? 

Na posiedzeniu XXXII sesji Rady Miejskiej Brzegu nieobecni byli trzej radni: Jacek Niesłuchowski, Wojciech Komarzyński i Piotr Szpulak. Dwóch ostatnich panów prawdopodobnie mogło poprzeć wspomniany wniosek. Ich nieobecność mogła uniemożliwić uzyskanie bezwzględnej większości w trakcie głosowania?

Ponieważ w fazie zgłaszania projektów uchwał do porządku obrad przepadły wnioski proponowane przez burmistrza Kostrzewę, pewne jest, że zwołana będzie kolejna sesja. Tematy poprawek budżetowych są pilne i gmina musi je wdrożyć w terminie. Czy to właśnie na kolejnej sesji powróci wniosek w sprawie odwołania Mariusza Andruchowicza?