Aktualności
Brzeg

Czy wały przeciwpowodziowe przeciekają?


Opadły wody po ostatniej fali wezbraniowej w Odrze. Mieszkańcy niżej położonych terenów odetchnęli z ulgą. Tymczasem na niektórych posesjach przy ul. Oławskiej pojawiły się lokalne podtopienia. Sytuacja ta nie powinna się wydarzyć, gdyż teren ten od strony Odry zabezpiecza niedawno wybudowany wał przeciwpowodziowy (oddany do użytku w 2017 r.)

Z prośbą o interwencje w tej sprawie zwrócił się do nas Sebastian Aleksandrów właściciel posesji przy ulicy Oławskiej.

Udaliśmy się na miejsce. Rzeczywiście podtopienia były tak duże, że na posesji pana Sebastiana i na działce sąsiedniej można pływać łódką. A na wysokości przepustu widać wyraźny ruch wody (widoczny na załączonym filmie), który wskazuje, że woda wybija od dołu.

Pan Sebastian wyjaśnia:

– Nie wiem, jaki jest cel tej zasuwy, ale jeżeli ona jest, to powinna być szczelna. Tymczasem za każdym razem, kiedy woda w Odrze podchodzi pod wał, wtedy rów po drugiej stronie wypełnia się zamuloną wodą. Zarówno Polskie Wody, jak i sztab kryzysowy twierdzą, że jest to przesącz. Moim zdaniem w przypadku przesączu woda byłaby czysta. Tymczasem jak widać, jest zamulona, a po ogrodzie pływają rybki. Ten temat pojawił się już w trakcie budowy wału bodajże w 2016 roku. Wtedy tłumaczono mi, że ta zasuwa nie jest jeszcze kompletna. Tymczasem sytuacja powtarza się za każdym razem, jak woda w Odrze przybiera. Mój ogród i ogród sąsiada są wtedy zalane. Nie wiem już do kogo mam się zwracać. Pracownicy Wód Polskich nie chcą już ze mną rozmawiać. 18 października, kiedy wyszedłem z psami na spacer zobaczyłem biały samochód z rejestracją WE … – taki sam jakim poruszali się pracownicy Polskich Wód – podjechali w to miejsce, było ciemno. Usłyszałem rozmowę dwóch panów: „oni tutaj mają wodę”. Jeden z nich wysiadł i zszedł w dół wału. Kiedy mnie zauważył zapytałem, czy to normalne, że tak nas zalewa mocno  – nic nie odpowiedział. Zapytałem: czy panowie w sprawie wału? Odpowiedział: „tak w sprawie wału”. Po czym pospiesznie wsiedli do samochodu i odjechali z otwartymi drzwiami pasażera, które zamknęły się dopiero kilka metrów dalej. 

Wał przebiega m.in. przez moją działkę. Z tych terenów zostałem wywłaszczony za niewielką gratyfikację (10 zł). Chciałbym przynajmniej spać spokojnie i nie bać się za każdym razem, gdy podniesie się woda w Odrze.

Zwróciliśmy się do Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji i wskazując uszkodzenia w wale. Odpowiedzi udzieliła nam Anna Tarka rzecznik prasowy tej instytucji:

– Pracownicy Wód Polskich nieustająco monitorują urządzenia hydrotechniczne, znajdujące się na terenie administrowanym przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Nadzór nad wałami jest również sprawowany na terenie miejscowości Brzeg. W tym przypadku te czynności prowadzone są przez pracowników terenowych z miejscowego nadzoru wodnego. W ostatnich dwóch tygodniach polegały one między innymi na kontroli istniejących budowli wałowych, co podczas wezbrań na Odrze i dopływach rzeki miało miejsce nawet dwa razy na dobę. Dokonywane wizje terenowe potwierdziły szczelne domknięcie klapy przepustu wałowego znajdującego się w tamtym rejonie, jednocześnie nie stwierdzono występowania żadnych ruchów wody, w tym zawirowań wody w bezpośrednim sąsiedztwie wlotu przedmiotowego przepustu. Zawale w rejonie wskazanym na zdjęciach (dz. nr 76/7 i 74/3)  jest najniżej położonym terenem,  biorąc pod uwagę całą długość wału przeciwpowodziowego Rataje. Występujące opady w dniach 12 – 15.10.2020 r., około 64 mm w rejonie m. Brzeg spowodowały stokowy spływ wody ze zlewni własnej zawala w kierunku korpusu wału. Dociśnięta przez wysoki poziom wód klapa uniemożliwiła odpływ wody do międzywala Odry. Warto tutaj wspomnieć, że cała powierzchnia zlewni zawala, która dopływa do wskazanego przepustu wałowego, wynosi około 30  ha, a jej szerokości, licząc od stopy wału do granicy wododziału, wynosi średnio około 400 m.

W innym miejscu stwierdzono natomiast uszkodzenie skarpy obwałowania, które wystąpiło powyżej maksymalnego poziomu zwierciadła wody w Odrze, a więc nie stanowiło bezpośredniego zagrożenia dla życia i mienia. Niemniej jednak niezwłocznie zostały podjęte działania zmierzające do zabezpieczenia i naprawy tego miejsca, co zostanie zrealizowane przez wykonawcę wałów w ramach gwarancji w najszybszym możliwym terminie, do czego firma została przez Wody Polskie pilnie zobowiązana.

Co w takim razie, jeżeli nie wał? Rzecznik Wód Polskich wskazuje na występujące opady w dniach 12 – 15.10.2020 r. Za system kanalizacji deszczowej popularnie „burzówki” odpowiada Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Brzegu. 

Tymczasem jak poinformował nas Tomasz Kafel rzecznik prasowy PWiK:

– Przy ul. Oławskiej 88a nie ma infrastruktury należącej do PWiK, która mogłaby powodować zalewanie posesji. Wobec powyższego nie możemy też w jakikolwiek sposób przyczynić się do poprawy sytuacji. Przyczyna zalewania nie leży po stronie naszej Spółki. 

Odpowiedź rzecznika PWiK nie pozostawia złudzeń. Zresztą zawirowanie, którego na działce pana Sebastiana zdają się nie dostrzegać pracownicy Wód Polskich wyraźnie widać na załączonym filmie. Miejmy nadzieję, że sytuację poprawi się po wykonaniu naprawy gwarancyjnej.

Sprawie będziemy się przyglądać.

Reklama
176 views