Aktualności
Felieton
Powiat brzeski

Czy władza boi się kobiet?


Kobiety nie pierwszy raz zdecydowanie zareagowały na instrumentalne traktowanie i spychanie ich do kąta w kuchni. Kobiety okazują się jedną z najbardziej zorganizowanych i zdeterminowanych grup społecznych, potrafiących bardzo wyraźnie określić swoje cele i przeciwnika. Już nie działa zakrzykiwanie ich argumentami o histerii i podłączanie ich pod antypaństwowe działania. Kobiety krzyczą, przeklinają i pokazują wielką siłę. Czy teraz władze zaczynają się bać? Wygląda na to, że powoli dociera do nich, że tym razem może nie być łatwo.

Czarne Parasole, udział kobiet w protestach pod sądami, marszach nauczycieli i wielu innych mniejszych lub większych akcjach społeczno-politycznych. Kobiety są doskonale zorganizowane, szybko skrzykują się w mediach społecznościowych, zawsze są przygotowane do protestu, mają wyraźnych liderów, pomysł, doskonałe hasła, piosenki, a nawet gadżety. Ich furia jest zawsze ukierunkowana na cel, ale nie jest histerią. Nie ma też w nich agresji – nie wyrywają znaków i nie rzucają brukiem w policjantów.

Władze mają z tymi protestami bardzo duży problem

Władze mają z tymi protestami bardzo duży problem. Z jednej strony chciałyby szybko je stłumić, ale nie bardzo wiedzą jak. Nie udają się już stare sztuczki – kompromitacja w mediach, prześmiewcze wypowiedzi polityków, kontrmanifestacje, ani rozwiązania siłowe.

Okazuje się, że kobiety bardzo szybko nauczyły się jak dobrze ustawić się w mediach społecznościowych – są zgrane, zdecydowane, konkretne i pewne swego. Władze i ich armia trolli internetowych nie nadążają zwyczajnie w walce z tym dynamicznym „babskim buntem”.

Prześmiewcze gadki prominentów rządowych nie mają obecnie żadnej siły, a ich magia działa jedynie w mediach państwowych, kreujących bańkę dobrobytu i bajeczny świat polskiego sukcesu.

Rozwiązania siłowe są z miejsca piętnowane, a policjanci w znakomitej większości nie bardzo chyba wiedzą jak reagować. Szczerze współczuję takiej służby, kiedy w głowie kołaczą się rozmaite myśli, bo w domu też może jest zbuntowana kobieta, a z drugiej powinność wykonywania poleceń służbowych. Wielki dylemat.

Stara sztuczka polegająca na dawaniu czasu, żeby kobiety się wykrzyczały, „spuściły parę” i wszystko wyciszyło się w sposób naturalny, może się tym razem nie udać. Przynajmniej na to wskazuje dynamika protestów, z dnia na dzień przybierających na sile.

Nie uda się też kompromitacja polityczna, bo kobiety bardzo niechętnie wpuszczają w swój protest polityków opozycji. To jest ich bunt i ich wojna!

No i coraz bardziej zdecydowanie, po stronie kobiet stają mężczyźni. Dotarło do nich, że walka jest wspólna – o Polskę, demokrację, spokój i cywilizację. To już nie tylko memy w sieci, ale aktywny udział.

Co może władza?

Rządzący mają jeszcze trochę narzędzi i pozostaje tylko pytanie, czy i po które sięgną. Mimo tego, że rząd stroszy się na Unię, to mimo wszystko jesteśmy w jej strukturach i pewnie nie porwą się na rozwiązania siłowe. Oby!

Niepokoją jednak zagrywki w stylu przepisów wprowadzających żandarmerię wojskową na ulice. Teoretycznie jako służbę wspierającą policję, ale jednak ze sporymi uprawnianiami.

Mimo wszystko, bezpośredni stan wyjątkowy i rozwiązania bardzo siłowe, i mundurowymi na ulicach, raczej się nie sprawdzi. Chociaż ludzie często wspominają o takim scenariuszu, ja w to nie wierzę.

Obawiam się, że rząd zechce do walki z protestami wykorzystać reżim sanitarny, kwarantannę  – krótko mówiąc Covid-19. Przyrost zakażeń jest ogromny, a to idealny argument, bo przecież manifestacje to skupiska ludzi. Można ich pacyfikować nie gazem, czy pałkami, ale właśnie skierowaniami na kwarantanny. Takie separowanie protestujących może okazać się niezmiernie skuteczne. Elektoratowi wytłumaczy się to bardzo łatwo, że to walka z lewackimi manifami, zagrażającymi zdrowiu rodaków. Reszcie społeczeństwa będzie się wmawiać, że to przecież jego wina, że przybywa zakażeń, a co za tym idzie, trzeba zwierać szeregi i zaostrzać obostrzenia.

Lockdown był zapowiadany już dawno. Teraz pojawia się doskonały pretekst.

Rządzący zapominają o starej zasadzie – NIGDY, PRZEEEEEENIGDY NIE WKURZAJ KOBIETY!!! One tym razem nie odpuszczą!

Reklama
240 views