Brzeg

Droga niezgody


W Brzegu na osiedlu domków jednorodzinnych Tivoli powstaje droga wewnętrzna. Chciałoby się powiedzieć, że ku uciesze mieszkańców. Jednak nie wszyscy mieszkańcy są z tego faktu zadowoleni, ponieważ droga, która powstaje jest rozwiązaniem doraźnym.

Mieszkańcy osiedla wystosowali petycję, w której domagają się budowy dróg osiedlowych wraz z odwodnieniem i oświetleniem. Czytamy w niej: …Mieszkamy w trudnych do zaakceptowania warunkach w dzisiejszych czasach. Kiedy pada deszcz pływamy w kałużach błota, a kiedy jest susza tumany kurzu wdzierają się nam do mieszkań. Nasze dzieci nie mogą się ani swobodnie bawić ani bezpiecznie czuć, gdyż wciąż natrafiamy na różne niezabezpieczone elementy budowlane tj. wystające studzienki, kratki itp… W dalszej części petycji czytamy: …W sposób zgodny z warunkami przetargu zaproponowanymi przez ówczesne władze miasta nabyliśmy bardzo drogo nasze działki budowlane. Nie mieliśmy wówczas pojęcia, że będziemy traktowani jak „ludzie gorszej kategorii”. Obecnie kładzie nam się ohydne, stare płyty betonowe z odzysku tworząc tymczasową budowlaną drogę. Taki sposób w zamieszkałym terenie to postępowanie godne minionych czasów, a jednocześnie podrożenie poprzez koszty demontażu budowy docelowej drogi…

Byłem na miejscu i potwierdzam. Stan dróg na osiedlu Tivoli jest fatalny – co widać na załączonych fotografiach. Droga, która powstaje poprawi zapewne sytuację, choć jest to faktycznie droga budowlana. Pomijam już fakt, że wieczorem na osiedlu zapadają egipskie ciemności, gdyż jest ono pozbawione oświetlenia.

Pan Janusz mieszkaniec osiedla mówi: Cieszyłbym się gdyby taka droga powstała 10 lat temu, przy sprzedaży działek. Ułatwiłoby nam to budowę. Dziś chcielibyśmy drogi z prawdziwego zdarzenia. Przystępując do przetargu nie kupowaliśmy działek ornych, tylko działki budowlane, za które słono zapłaciliśmy. Za działkę 8,5 ara zapłaciłem wtedy 120 tys. Spodziewaliśmy się innego załatwienia sprawy. Nie widzę sprzężenia między poniesionymi przez nas kosztami, a realizacją zobowiązań. Czujemy się lekceważeni. Oczekujemy od Burmistrza jasnej deklaracji kiedy powstanie droga z prawdziwego zdarzenia. Dziwię się, że Burmistrz Brzegu dbając o wizerunek miasta, czego dowodem jest dbałość o rewitalizację parków, rewitalizację śródmieścia, wyremontowane ulice, nowe ronda itp. dopuszcza do takiego obniżenia standardów na terenach już zamieszkałych.

O wyjaśnienie tej sprawy zwróciłem się do Burmistrza Brzegu Jerzego Wrębiaka: Mieliśmy wcześniej monity mieszkańców, że jest grząsko i ciężko jest dojechać do posesji. Ponieważ w tym momencie realizowana jest inwestycja pt. centrum przesiadkowe, zdecydowaliśmy się wykorzystać płyty które tam były dla utwardzenia drogi. Na dzień dzisiejszy rozwiązują one problem. Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie ponieważ rozumiemy potrzeby mieszkańców, ale też znamy możliwości finansowe gminy. Gdybyśmy tego nie zrobili, to mieszkańcy nadal tonęliby w błocie i pewnie osób niezadowolonych byłoby dużo więcej. Musimy mierzyć siły na zamiary. Obecnie kończymy dokumenty na ulicę Jana Pawła II z rondem, robimy ul. Powstańców Śląskich, często też mówi się na sesji Rady o ul. Poprzecznej. Te inwestycje są w centrum miasta i są bardziej oczekiwane przez mieszkańców.
Działki sprzedawał mój poprzednik. Nie wiem co obiecywał, ale może trzeba było wcześniej zaplanować pewne rozwiązania. Nie można powiedzieć, że nie interesujemy się tą częścią miasta. Os. Tivoli powstało stosunkowo niedawno. W swojej kadencji zainwestowaliśmy mnóstwo pieniędzy w ten rejon: zostało wybudowane rondo, ul. Zielona, ul. Lompy, teraz wymieniamy oświetlenie.
Zdaję sobie sprawę, że droga budowana obecnie na osiedlu Tivoli to rozwiązanie doraźne i trzeba tam będzie przeprowadzić gruntowny remont. Jednak z uwagi na to, że mamy zaplanowane remonty innych dróg, nie widzę możliwości jego realizacji w ciągu najbliższych dwóch,trzech lat.

Faktycznie. Idąc dalej w kierunku osiedla Słonecznego widzimy inny świat. Tak jak powiedział Burmistrz są tam nowe, schludne ulice – i tego właśnie oczekują mieszkańcy os. Tivoli u siebie.

W sprawę zaangażował się Radny Radosław Preis. W rozmowie z nim usłyszałem: Ja już w zeszłym roku wnioskowałem o uzupełnienie dokumentacji na budowę drogi na tym osiedlu i uzyskanie pozwolenia budowlanego. Niestety moje postulaty nie zostały wzięte pod uwagę i nie zostało to uwzględnione w budżecie miasta. Miałem wiele sygnałów od mieszkańców, którzy prosili żeby załatać dziury czymkolwiek, żeby tylko utwardzić drogę, gdyż sytuacja jest rozpaczliwa. Ponieważ pojawił się materiał z obecnego centrum przesiadkowego, zawnioskowałem żeby wykorzystać go do tymczasowego utwardzenia drogi, aby w jakikolwiek sposób poprawić sytuację mieszkańców. Urząd przychylił się do mojego wniosku. Płyty pozyskane z centrum przesiadkowego są rozwiązaniem o wiele trwalszym niż zasypywanie kałuż tłuczniem co kilka miesięcy. A zważywszy na fakt, że nie musieliśmy za nie płacić nie jest to duży koszt. Nie zamierzam jednak na tym poprzestać. W dalszym ciągu będę wnioskował o uaktualnienie tej dokumentacji, uzyskanie pozwoleń budowlanych i budowę tych dróg. Jednak sytuacja jest bardzo dynamiczna, zobaczymy jak będzie wyglądała kondycja finansowa Miasta.

Mieszkańcy osiedla oczekują drogi z prawdziwego zdarzenia, niestety Miasto obecnie stać tylko na rozwiązanie prowizoryczne. Zważywszy na fakt, że inwestycja nie została ujęta w bieżącym budżecie i z uwagi na trudną sytuację finansową nieprędko doczeka się realizacji. Przynajmniej Radny Preis był w stanie znaleźć tymczasowe rozwiązanie, które mimo swoich oczywistych wad jest chyba lepsze od brodzenia w błocie lub kurzu. Na plus zaliczyć trzeba wykorzystanie materiałów z prowadzonych robót, które zamiast wylądować na gruzowisku, zostały zagospodarowane. Trudno jednak nie zrozumieć rozgoryczenia mieszkańców, którzy oczekiwali innego rozwiązania.

Janusz Pasieczny

936 views