Aktualności
Kultura
Wywiad

Dziadek widział mój talent do śpiewania, gdy ja go jeszcze nie widziałem


Wywiad z Krystianem Ochmanem, zwycięzcą 11. edycji The Voice of Poland, wnukiem słynnego tenora Wiesława Ochmana.

foto: Wojtek Koziara

Marcin Wolniak: Minął już ponad miesiąc od Twojego zwycięstwa w 11.edycji The Voice of Poland. Jak przez ten miesiąc zmieniło się Twoje życie? Czy coś szczególnie Cię zaskoczyło i czy sam miałeś innego faworyta do zwycięstwa?

Krystian Ochman: Naprawdę nie spodziewałem się, że będę miał taką szansę i że mogę wygrać program. Ten proces był wspaniały. Móc pracować z tymi artystami, którzy też dopiero zaczynają. Wszyscy tam zasłużyli na wygraną. Jeśli mam szczegółowo mówić o finale show, to cały czas byłem pewien, że Adam Kalinowski z drużyny Tomsona i Barona wygra. I słusznie.

MW: A dlaczego słusznie?

KO: On jest wspaniałym, uniwersalnym śpiewakiem. Ma charakterystyczny, rockowy głos, ale gdy przedstawia się mu jakąkolwiek piosenkę, on po prostu pięknie ją śpiewa. Ja czekam na jego płytę.

MW: Twój debiutancki singiel „Światłocienie” to jest bardzo zaskakujące, jak na polskie warunki, zderzenie klasyki z elektroniką. Piosenka została wyprodukowana i współtworzona przez Adama Wiśniewskiego, znanego jako Atutowy. Czy to jest brzmienie, które Tobie w 100% odpowiada i czy właśnie w tym kierunku chciałbyś iść na swojej debiutanckiej płycie?

KO: Nie mogę w tym momencie powiedzieć. Kocham taką muzykę i taki kierunek, ale kocham również klasykę, jazz czy rock. Chciałbym wykorzystać szansę, którą dostałem i spróbować też innych gatunków. Na pewno bym chciał, żeby płyta była chociaż częściowo w takim stylu jak „Światłocienie”. Bardzo podoba mi się taka muzyka i wczuwam się w to. 

MW: Wielu Twoich fanów zapewne było zawiedzionych, że po zwycięstwie w The Voice of Poland nie zobaczyli Cię na koncercie Sylwestrowym. Ponoć miałeś takie zaproszenie. Dlaczego nie wystąpiłeś?

KO: Nie dostałem takiej propozycji i nie byłem zaproszony na Sylwestra. To chyba były plotki. Dostawałem wcześniej dużo pytań o  plany sylwestrowe. Mówiłem więc, że spędzę go z przyjaciółmi i rodziną. Chciałem też rozplanować sobie czas na styczeń. Tak też się stało. Tak dużo się teraz dzieje, więc to był idealny czas, żeby skupić się na sobie, by wiedzieć w którym kierunku chcę iść.

MW: Urodziłeś się i wychowałeś w Stanach Zjednoczonych, ale Twój dziadek, słynny tenor operowy Wiesław Ochman, namówił Cię na studia w Polsce. Studiujesz w Akademii Muzycznej w Katowicach. Zgodziłeś się od razu na tą przeprowadzkę do Polski i studiowanie tutaj? Czy jednak w głowie była myśl, żeby w Stanach próbować swoich sił i tam zrobić karierę muzyczną?

KO: Rzeczywiście dziadek zaproponował mi przyjazd do Polski i studiowanie tutaj. Polecił mi też wspaniałego profesora, którego teraz mam, profesora Ballarina. Ta propozycja bardzo mi się spodobała. Wcześniej nie byłem zbytnio zainteresowany muzyką klasyczną. Nie umiałem też tego śpiewać. Bardzo to jednak doceniłem i byłem mega wdzięczny, że dziadek widział we mnie talent do śpiewania, gdy ja tego jeszcze nie widziałem. Będę zawsze mu wdzięczny za to. Rodzice też mnie bardzo wspierali i popierali ten plan. Chcieli, żebym pojechał. Mój ojciec zrobił dla mnie nawet płytę – składankę różnych występów musicalowych z okresu liceum czy gimnazjum. Takie CV w formie płyty. 

MW: Powiedziałeś sam, że wygranie polskiej edycji The Voice of Poland to jest dla Ciebie „big break”. Myślisz, że to też jest przepustka do podbicia rynków europejskich czy rynku amerykańskiego? Śpiewanie po polsku może być dla Ciebie nieco kłopotliwe, czy więc planujesz śpiewać po angielsku na swojej płycie?

KO: Chciałbym wszystkiego spróbować, ale zobaczymy na ile mi pozwolą. Chciałbym nagrać dużo utworów po polsku, ale mam nadzieję, że będę miał tą szansę nagrać coś po angielsku. A nawet wiem, że będę miał. Miałem też takie myśli, żeby może nagrać angielską wersję „Światłocieni”. Ciekawi mnie jak to by wyszło.

MW: Pojawiły się takie głosy, że „Światłocienie” w wersji angielskiej to byłaby idealna piosenka, żeby wygrać Eurowizję. A Polska dorosłej odsłony tego konkursu nigdy nie wygrała. Wielu zwycięzców The Voice of Poland traktuje się jako potencjalnych reprezentantów Polski. Zapewne w tym roku taką propozycję otrzyma Alicja Szemplińska. A Ty chciałbyś reprezentować Polskę na Eurowizji?

KO: Trochę o tym myślałem. Myślę, że to jest naprawdę fajny pomysł, ale jeszcze nie jestem przygotowany na takie show. Jestem bardzo zadowolony, że Alicja została wybrana na Eurowizję. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś inny miał w tym roku reprezentować Polskę. 

MW: Wrócę jeszcze do Twojej współpracy z Michałem Szpakiem podczas The Voice of Poland. Czy Twoje pomysły repertuarowe, pomysły na występ były wykorzystywane?  Czy raczej były to głównie pomysły Michała i produkcji? 

KO: Od etapu do etapu w programie ani razu nie wybrałem swojego utworu. Piosenki wybierała produkcja albo Michał. Były momenty, że żałowałem, że nie mogłem wybrać innego utworu. Patrząc na to jednak już po programie, jestem wdzięczny, że dostałem właśnie takie utwory. Tu nie chodziło tylko o to, żeby pokazać swoje umiejętności, ale żeby zrobić postęp. Żeby nauczyć się czegoś nowego. To się stało. Większości piosenek nie znałem wcześniej i musiałem je robić od zera. Natomiast miałem mnóstwo ludzi wokół, prawdziwe wsparcie i pomoc przy tych piosenkach. 

MW: Studiujesz w Katowicach, więc jesteś już związany z tym miastem. A przecież przez lata żyłeś w Stanach Zjednoczonych. Czego Ci tutaj brakuje w Polsce? Jakie są różnice w takim codziennym życiu? I czy tęsknisz za Ameryką?

KO: To jest oczywiste, że tęsknię za Ameryką. Urodziłem się w tym kraju i wychowałem. Przede wszystkim są tam moi rodzice. Bardziej tęsknię za rodzicami, niż za przyjaciółmi, których zostawiłem w Stanach. Jeśli chodzi o sposób bycia, zachowanie ludzi, tematy rozmów, energię i podejście do życia, to w Polsce jest zupełnie inaczej. Myślę jednak, że „change is good”. Ta zmiana akurat polepszyła mój świat. 

Rozmawiał: Marcin Wolniak 

Marcin Wolniak – dziennikarz radiowy i prasowy, songwriter, na stałe współpracuje z Polskim Radiem Londyn i tygodnikiem Cooltura, absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Opolskim, autor cyklu „Marcin Śpiewa z Gwiazdami”, w którym przeprowadza wywiady z gwiazdami polskiej sceny muzycznej, miłośnik Oscarów i Konkursu Piosenki Eurowizji.

Reklama
242 views