Aktualności
Kultura

Festiwal tanga za nami [zdjęcia]


XIV Festiwal Tanga Alegria en Brzeg za nami. Opadł już kurz po ostatniej milondze, a z dziedzińca zamkowego zniknął parkiet. Pora więc na krótkie podsumowanie. Festiwal odbył się w dniach 2-4 lipca. Choć pierwsze rytmy tanga słychać było już w czwartek w Restauracji Wozownia, gdzie przyjeżdżający wcześniej uczestnicy festiwalu dali się ponieść muzyce. Na czas imprezy Brzeg stał się domem ponad 250 tangeros z całej Polski, ale także spoza granic naszego kraju. Z przyczyn oczywistych w tym roku gości z zagranicy było znacznie mniej niż w latach poprzednich. 

Dla uczestników organizatorzy zaplanowali dwadzieścia osiem godzin na parkiecie (nie licząc czwartkowej premilongi) w takich miejscach jak: Zamek Piastów Śląskich w Brzegu, Sala Stropowa Miejskiego Ratusza, Herbaciarnia, Galeria Sztuki Współczesnej Brzeskiego Centrum Kultury, Restauracja Wozownia. 

O muzykę zadbało siedmiu didżejów. Podczas piątkowej gali w Sali Stropowej Ratusza na bandoneonie zagrał Ariel Ramirez i Tango Orchestra. Miał też miejsce pokaz tanga w wykonaniu profesjonalnej pary tanecznej Luizy i Marcelo Almiron.

Oczekiwaną przez wszystkich wisienką na torcie była druga gala, która miała miejsce na dziedzińcu Zamku Piastów Śląskich. Tu również miał miejsce koncert na żywo i pokaz tanga. Zagrał i zaśpiewał zespół San Luis Tango z Argentyny i Magdalena Lechowska, a pokaz tanga dali Anna Sieprawska i Łukasz Wiśniewski. Zespół San Luis Tango pochodzi z Argentyny, jednak na festiwal nie musiał się fatygować przez pół globu. Rok temu pandemia uwięziła członków zespołu w Polsce i od tego czasu przebywają w naszym kraju.

Ci, którzy chcieli poprawić swoje umiejętności na parkiecie, mogli wziąć udział w warsztatach z bardzo ciekawą ofertą – zarówno dla pań, jak i dla par. Warsztaty prowadzili Luiza i Marcelo Almiron. Dodatkowo Beata Maja Gellert i Łukasz Wiśniewski prowadzili lekcje indywidualne.

W sobotnich warsztatach udział wziął burmistrz Jerzy Wrębiak. Podobno, bo osobiście go na tym nie przyłapałem. Wierzę co prawda, że był na lekcji, ale czy się nauczył? Jedna lekcja może nie wystarczyć. Jednak, kto wie? Przy odrobinie samozaparcia może za rok zobaczymy pierwszą parę Brzegu na parkiecie XV Festiwal Tanga Alegria en Brzeg 2022. Trzymamy kciuki.

W sobotę, jako imprezy towarzyszące festiwalowi, odbyły się też dwa wernisaże. Pierwszy otwierał Wystawę Malarstwa Tadeusza Dębskiego, poświęconą w całości tematyce tangowej. Drugi wernisaż otwierał wystawę fotografii reportażowej „Tango” mojego autorstwa.

Od X edycji festiwalu (tj. od 2017 roku) jestem aktywnym uczestnikiem festiwalu, a od XI edycji jestem festiwalowym fotografem. Bacznie więc przyglądam się uczestnikom. W ubiegłorocznej j edycji niestety nie wziąłem udziału, jak zresztą nikt z zainteresowanych, bo też festiwal z uwagi na obostrzenia nie odbył się, choć wszystko było przygotowane. W tegorocznej edycji było za to coś wyjątkowego. 

To, co wyróżnia tegoroczny festiwal, to niezwykły klimat. Widać było wielką radość ludzi, że znów mogą się spotkać, poprzytulać w rozmowie tanecznej, bo dla mnie tango to przede wszystkim rozmowa. Hasło naszego festiwalu alegria” (po łacinie radość), nigdy nie było tak aktualne, jak w tym roku. Uśmiech nie schodził z twarzy tangowiczów. Były osoby, które po pandemii nie chciały wracać do tanga. Po moim zaproszeniu jakoś się przełamały. Wiele osób przyjechało z troskami i problemami, a wyjechało z lekkością ducha i nadzieją na przyszłość. Uczestnicy festiwalu byli zauroczeni pięknem naszego miasta i życzliwością jego mieszkańców. Chciałam przy okazji podziękować tym wszystkim, którzy wsparli naszą inicjatywę noclegami, dobrym jadałem i życzliwością. W szczególności: Burmistrzowi Brzegu za wszechstronne wsparcie przy organizacji, Staroście Powiatu brzeskiego za udostępnienie schroniska, Dyrektorowi Zamku Piastów Śląskich w Brzegu, Hotelowi Browar Brzeg, brzeskiej Herbaciarni, Restauracji Wozownia, hotelowi Noclegi Skarbimierz oraz wszystkim tym, którzy przyczynili się do poprawy klimatu – mówi Ewa Sikorska, animatorka tanga i współorganizatorka festiwalu. 

Festiwal zakończył się wieczorną milongą, która odbyła się w niedzielę w brzeskiej Herbaciarni. Znaczna część gości wyjechała wcześniej, więc atmosfera zrobiła się bardziej kameralna. Były podziękowania, oklaski, zatańczono chacarerę (tradycyjny taniec argentyński). Muzykę zapewnił Dimitris Kardamakis – Kreteńczyk, który od paru lat mieszka w Polsce. Nie mogło więc zabraknąć Zorby. Niespodzianką był pokaz Sirtaki w wykonaniu Dimitrisa. O 22.00 ostatni goście opuścili Herbaciarnię, pogasły światła i nagle zrobiło się jakoś pusto. Do zatańczenia za rok w Brzegu na XV Festiwal Tanga Alegria!