Ekstraklasa futsal
Sport

FIT-MORNING Gredar Brzeg zainaugurował sezon w Futsal Ekstraklasie


W wielkich derbach (12.09) regionu z KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice brzeżanie ulegli gospodarzom, którzy byli zdecydowanymi faworytami bukmacherów. Końcowy wynik tego spotkania to 3:0 dla zespołu z Dolnego Śląska. Nie obyło się jednak bez kontrowersji, a wynik spotkania do samego końca pozostawał otwarty.

Brzeżanie rozpoczęli mecz nieco zestresowani, tym bardziej że rywale od samego początku ruszyli wysokim i agresywnym pressingiem. Pomimo nacisków brzeżanom udało się skonstruować szybką i składną akcję co poskutkowało sytuacją sam na sam z bramkarzem Victora Andrade, Brazylijczyk jednak przestrzelił. Kolejne minuty to już napór zawodników Orła, którzy raz za razem oddawali groźne strzały, jednak fenomenalnie na bramce spisywał się kapitan naszego zespołu Marcin Raczkowski. Gra z minuty na minutę stawała się coraz ostrzejsza, w wyniku czego żółte kartki ujrzeli Matejko i Jose „Pepo”. W 7 minucie Mykyta Możejko świetnie minął Rojka przy Lini bocznej, dograł do niepilnowanego Szypczynskiego a ten efektownym strzałem z piętki pokonał naszego kapitana i było 1:0.


Podopieczni Chusa Lopeza zdecydowanie chcieli pójść za ciosem i nadal napierali. Jednak im bliżej końca tym brzeżanie łapali więcej pewności siebie. Najpierw wyszli z bardzo groźną kontrą, jednak Kucharski niedokładnie dograł do Rojka. 2 minuty później po składnej akcji Możejko musiał wybijać piłkę z Lini bramkowej Orła. Końcówka pierwszej części spotkania to już wymiana ciosów.

Od początku drugiej połowy podopieczni Jarosława Patałucha wyszli na parkiet już jakby bez stresu i nastawieni na odrobienie straty. Nastąpiła także zmiana w bramce gdzie Raczkowskiego zastąpił debiutujący Budych. Po jednej, jak i po drugiej stronie padały groźne strzały, aż nadeszła minuta 27′. Matejko świetnie zagrał precyzyjną górną piłkę do Boczarskiego, który mógł po przyjęciu na klatkę i wyprzedzeniu Foltyna stanąć przed pustą bramką. Golkiper gospodarzy w brutalny sposób „wjechał” Pawłowi kopniakiem w żebra i powalił naszego zawodnika na parkiet. Sędzia jednak podjął kontrowersyjną decyzję i pokazał tylko żółty kartonik. Ta akcja mogła zmienić przebieg spotkania, tym bardziej że gospodarze nie mieli na ławce drugiego bramkarza. Tak się jednak nie stało a kontuzjowany „Boczar” wrócił na parkiet dopiero w końcowych minutach spotkania. W kolejnych minutach przed szansą stanął jeszcze raz Andrade i Witek, jednak lepszy okazał się Foltyn. 3 minuty przed końcem trener brzeskiej drużyny postanowił zaryzykować grę z lotnym bramkarzem. Podczas gry w przewadze 2 groźne strzały oddał Mika, jednak wskutek dwukrotnej straty piłki naszego zespołu dużym sprytem wykazał się Szypczynski i w ciągu 20 sekund wbił 2 gole do pustej bramki, kompletując przy tym hattricka.

KS ACANA ORZEŁ FUTSAL JELCZ-LASKOWICE vs. FIT-MORNING GREDAR FUTSAL BRZEG 3:0

Reklama
304 views