Aktualności
Sport

Fit-Morning przegrywa i w ostatniej kolejce musi liczyć nie tylko na siebie


Futsaliści Fit-Morning Gredar Futsal Brzeg ulegli w miniony weekend na wyjeździe czwartemu w tabeli Clearexowi Chorzów 2:4. Tym samym w ostatniej kolejce Statscore Futsal Ekstraklasy o ich utrzymaniu zadecyduje nie tylko wynik spotkania z FC Reiter Toruń, ale także mecz AZS UW Darkomp Wilanów – Dreman Opole Komprachcice. Jeżeli Dreman przegra w Warszawie to Fit-Morning, niezależnie od wyniku swojego spotkania, spadnie z Futsal Ekstraklasy.

Brzeski futsal nad przepaścią…

W wyjazdowym starciu z czwartą drużyną w kraju – Clearexem Chorzów brzeski Fit-Morning Gredar faworytem oczywiście nie był, ale jak wiemy nie takie rzeczy się już na parkietach Statscore Futsal Ekstraklasy zdarzały. 

Zadania z pewnością nie ułatwia pech, który w ostatnim czasie nie opuszcza brzeskiego zespołu. Najpierw kontuzji kolana doznał Przemek Matejko, następnie złamania obojczyku podczas treningu nabawił się Jose Pepo, a w ostatnim domowym starciu brzeżan urazu doznał również Vitalii Baitsur.

Jednak, pomimo wszelkich niedogodności i trudnego rywala, brzescy zawodnicy od samego początku ruszyli do walki. Na efekty długo nie trzeba było czekać. Brzeska drużyna już w 5. minucie, po doskonałym przechwycie Michała Grochowskiego, powinna objąć prowadzenie w tym meczu. Ostatecznie górą w starciu z Grochowskim był golkiper Clearexu Mateusz Bednarczyk. Szkoda, że Michał nie zauważył nadbiegającego z drugiej strony Pawła Boczarskiego, bo kapitan brzeskiego teamu zapewne wpakowałby futbolówkę do pustej bramki. 

Nie minęła nawet minuta, a piłkę w siatce umieścić powinien Jan Rojek, który otrzymał świetne podanie od Wilsona Tavaresa. Genialną paradą w tej sytuacji popisał się Bednarczyk. 

Mijały kolejne minuty, a Fit-Morning stwarzał sobie następne genialne okazje. Do chorzowskiej bramki mogli trafić m.in. Rojek i Witek. 

Wydawało się, że jest kwestią czasu, kiedy brzeska drużyna obejmie prowadzenie w tym meczu i wtedy katastrofalny w skutkach błąd popełnił arbiter tego pojedynku – Artur Mital. Nie odgwizdał on ewidentnego, ostrego przewinienia Sebastiana Leszczaka na Pawle Boczarskim, po którym bramkę z kontrataku zdobył właśnie wspomniany Leszczak. Oglądamy powtórkę z różnych ujęć i wciąż nie możemy uwierzyć w to, że sędzie nie zauważył tego faulu.

Ta sytuacja zupełnie wybiła brzeskich futsalistów z wcześniejszego rytmu. W 16. minucie, po prostej stracie piłki, Bernardino sfaulował Leszczaka. Ten uderzył z rzutu wolnego na bramkę, Budych obronił, ale wobec dobitki Przemysława Dewuckiego nie miał już nic do powiedzenia. Chorzowianie wygrywali już 2:0, a dla Dewuckiego było to trafienie numer 100. na parkietach Futsal Ekstraklasy. 

Nadzieję w szeregi ekipy Romana Smirnoffa tchnął Wilson Tavares, który najpierw umiejętnie przejął podanie Wędzonego, a następnie pewnie wpakował piłkę w okienko chorzowskiej bramki. Kontaktowy gol do szatni dawał nadzieję na remis, a nawet wygraną Fit-Morningu.

Druga połowa to już koncert Leszczaka…

Druga odsłona tego spotkania była koncertem w wykonaniu Sebastiana Leszczaka. Gracz Clearexu skompletował hattricka, zdobywając swoją bramkę numer 100. i 101. na parkietach Futsal Ekstraklasy. 

W rezultacie chorzowianie prowadzili aż 4:1, a na domiar złego żółty kartonik w 29. minucie obejrzał najlepszy strzelec Fit-Morningu w sezonie 2020/2021 – Dawid Witek, co oznacza, że nie zobaczymy go w najważniejszym starciu rozgrywek z FC Reiter Toruń, z powodu przekroczenia limitu kartek.

Wynik spotkania w Chorzowie ustalił właśnie Witek, zdobywając w 39. minucie swojego 18. gola w tym sezonie.

Ostatecznie Fit-Morning Gredar Futsal Brzeg przegrał z Clearexem Chorzów 2:4. W ostatniej kolejce, aby utrzymać się w Statscore Futsal Ekstraklasie, musi pokonać u siebie ósmy w tabeli FC Reiter Toruń i liczyć na wygraną lub remis Dremanu Opole Komprachcice w Wilanowie z tamtejszym AZS-em UW Darkomp. 

Decydujące starcie Fit-Morningu Gredar Futsal Brzeg z FC Reiter Toruń już w niedzielę, 30 maja o godzinie 18:00 w hali MOSiR przy ul. Oławskiej w Brzegu. Na trybunach ponownie będzie mogła pojawić się część kibiców, która ma zakupione karnety na ten sezon. Pozostali będą mogli oglądać to spotkanie na antenie TVP Opole lub za pośrednictwem transmisji na tvcom.pl. 

33. ko­lej­ka Stat­sco­re Fut­sal Eks­tra­kla­sy

Clearex Chorzów - Fit-Mor­ning Gre­dar Fut­sal Brzeg 4:2 (bram­ki: Leszczak 10’, 26’, 33’, Dewucki 16’ - Tavares 19’, Witek 39’)

Fit-Mor­ning: Bu­dych, Bernardino, Rojek, Grochowski, Witek, Tavares, Kozina, Kucharski, Nocoń, Boczarski, Babijczuk. Tre­ner: Ro­man Smir­noff.

Żółta kart­ka (Fit-Mor­ning): Boczarski, Witek.

Sę­dzio­wa­li: Artur Mital - Maciej Jagodziński.