Aktualności
Sport

Futsalowe derby Opolszczyzny: niesamowity Nuno Chuva dał Dremanowi wysokie zwycięstwo


Fit-Morning został dziś rozbity przez Dreman Opole Komprachcice. Gospodarze nie dali ekipie przyjezdnych cienia szansy na wygraną. 

W pierwszej fazie spotkania zapowiadała się zacięta i wyrównana walka. Gospodarze mieli jednak w swoim składnie Nuno Chuva, który grał dzisiaj kilka poziomów wyżej niż pozostali zawodnicy i łącznie trafił do siatki czterokrotnie. To właśnie on w 3. minucie otworzył wynik. Czyste trafienie w róg bramki brzeżan było dla Dremana sygnałem do ataku. W 17. minucie było już 2:0. Goalkeepera Fit-Morningu kolejny raz pokonał Chuva. 

 Font, Poster, Advertising, Electric blue

Końcówka pierwszej połowy przyniosła brzeżanom kolejne kłopoty. Po ostrym faulu Witka sędzia pokazał czerwony kartonik, a za dyskutowanie oddelegował naszego zawodnika na trybuny.

Drugą połowę Fit-Morning zaczął w osłabieniu. W 31. minucie trener Roman Smirnov zdecydował się na grę z wycofanym bramkarzem. Dwie minuty później było już 3:0. Bernardinio popełnił błąd przy rozegraniu, a tego typu przentów Chuva nie zwykł marnować. Bramka została jednak zaliczona jako samobójcza, bo to Jan Rojek jako ostatni dotknął piłkę.  Po kolejnych 5. minutach na listę strzelców wpisał się goalkeeper Dremana, Serghei Burduja, który uderzył z własnej bramki i lobem umieścił piłkę w siatce Fit-Morningu. 

W drugiej połowie dwie kolejne bramki dołożył jeszcze niesamowity Nuno Chuva i ostatecznie Dreman Opole Komprachcice rozbił Fit-Morning Gredar Team Brzeg aż 6:0.  

Na szczęście dla brzeżan swoje spotkanie przegrał dziś również AZS UW Darkomp Wilanów. Fit-Morning traci zatem do miejsca gwarantującego utrzymanie w Ekstraklasie tylko dwa punkty. Kluczowe będą najbliższe mecze z zespołami: P.A. Nova Gliwice, Clearex Chorzów i FC Reiter Toruń.