Brzeg
Powiat brzeski

Gdzie są żaby?


Nadeszła wiosna, pora żabich godów. Już z początkiem marca swoje amory rozpoczyna żaba trawna, po niej kolejno inne gatunki płazów składają skrzek. W minionych latach często obserwowałem ich zaloty w okolicach kwadraciaka w Parku Wolności (to miejsce zawsze kojarzyło mi się z królestwem żab i zaskrońca). Oczywiście z uwagi na prace modernizacyjne trwające tam w latach 2017/18 płazy musiały się z kwadraciaka wyprowadzić. Jednak rewitalizację zakończono, a żab nie ma. Początkowo sądziłem, że powodem były właśnie owe prace modernizacyjne i na powrót żab trzeba będzie poczekać jeszcze parę sezonów. Czy na pewno?

Rewitalizacja parku może być powodem do dumy, a za jego realizację należą się peany tak dla decydentów, jak i wykonawców. Jednak pomysł, żeby ściany zbiornika wyłożyć gładkimi płytami jest dość niefortunny, przynajmniej z punktu widzenia bohaterów niniejszego artykułu i innych drobnych zwierząt. Dla wielu z nich oznacza to podróż w jedną stronę. No może z wyjątkiem Rzekotki Drzewnej, choć tej w okolicy kwadraciaka nigdy nie spotkałem. Jej palce zaopatrzone są w charakterystyczne, bulwiaste przylgi, dzięki którym rzekotka znakomicie utrzymuje się na gładkiej powierzchni. Inne nasze płazy tej cechy nie posiadają mogą więc mieć nie lada problem z powrotem na ląd.

Czy jednak problem nie jest szerszy?

Nie widziałem żab również w innych pobliskich zbiornikach. Postanowiłem przyjrzeć się sprawie. Żaby są ale ich liczba zatrważająco spada. Sytuacja jest różna w zależności od regionu kraju.

Dlaczego płazy znikają z naszego globu? Powodów jak zwykle jest wiele.

Znikają małe oczka wodne. Płazy jako zwierzęta ziemno-wodne  mogą składać skrzek tylko w środowisku wodnym.

Skażenie pestycydami. Płazy oddychają w dużej mierze przez skórę, są więc szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenia.

Łagodna zima wbrew pozorom nie jest dobra dla zwierząt zapadających w sen zimowy. Przedwczesne ocieplenia zaburzają ich biologiczny rytm, budzą się kilkakrotnie z zimowego odrętwienia i w rezultacie część z nich ginie.

I wreszcie wisienka na torcie – płazia pandemia.

Chytridiomikoza, choroba, która atakuje skórę płazów i dosłownie wymiata je z naszego globu. Wywoływana jest przez dwa gatunki grzyba pochodzącego z Azji wschodniej. Epidemia ta największe żniwo zbiera w Australii oraz w Ameryce Środkowej i Południowej. Szaleje od lat 80 ubiegłego wieku i do tej pory dotknęła ok. 500 gatunków płazów, a 90 gatunków zostało uznane za wymarłe. Europejskie płazy również nie są bezpieczne. Gwoli ścisłości w Polsce mamy 18 gatunków tych ziemno-wodnych stworzeń.

Świadomość, że na naszych oczach giną zwierzęta, które pamiętają czasy dinozaurów jest frustrująca. Parafrazując słowa ks. Jana Twardowskiego Śpieszmy się kochać żaby, wkrótce może ich zabraknąć.

Janusz Pasieczny

Ps. Zdjęcia zostały wykonane w Parku Wolności w okolicy kwadraciaka w latach poprzedzających modernizację.

385 views