Aktualności
Sport

IV liga: derby dla Starowic i długo oczekiwana wygrana Skorogoszczy


32. kolejka IV ligi za nami. Zespół Marcina Feća wreszcie może dodać do swojego konta komplet punktów. W Starowicach miejscowy LZS podejmował Olimpię Lewin Brzeski. W derbowym pojedynku kibice zobaczyli aż pięć bramek. 

LZS Starowice – Olimpia Lewin Brzeski 5:0 (2:0)

W Starowicach od pierwszych minut widać było, kto będzie walczył w tym meczu o trzy punkty. Olimpia broniła się dzielnie do 31. minuty. Wynik otworzył Filipe. W 42. minucie było już 2:0. Zamieszanie po rzucie rożnym wykorzystał Grądowski. 

Po zmianie stron bliski zdobycia bramki dla Olimpii był Mendak, który oddał strzał z 25 metrów. Piłka odbiła się od poprzeczki i słupka, ale nie przekroczyła pełnym obwodem linii. 

 Font

Dla piłkarzy ze Starowic wynik 2:0 był ewidentnie zbyt niski. W 59. minucie na listę strzelców, po rzucie karnym, wpisał się Ściański. Dwie kolejne bramki dołożyli Kaique Augusto oraz Grądowski.

Wynik 5:0 mówi sam za siebie i potwierdza to, że Starowice nie znalazły się na pozycji wicelidera przypadkowo. 

- Z mojej perspektywy spotkanie wyglądało trochę jak mecz towarzyski. Brakowało w nim agresywności, szybszego tempa gry. Bardzo ucieszyło nas zdobycie pięciu bramek, bo dawno tego nie zrobiliśmy. Wciąż mamy problemy kadrowe, niektórzy pauzują za żółte kartki. Na szczęście zawodnicy rezerwowi spisali się dobrze, wykorzystując swoją szansę – mówi Jakub Reil, Szkoleniowiec LZS Starowice.

- Bardzo dobra gra zespołu ze Starowic. Staraliśmy się stworzyć jakieś sytuacje, ale do szatni schodzimy przy stanie 2:0. Po zmianie stron doszliśmy na chwilę do głosu. Może gdyby Mendak zdobył bramkę, spotkanie potoczyłoby się inaczej dodał Marcin Raczkowski, trener Olimpii Lewin Brzeski.

Bramki: Filipe 31’, Grądowski 42’, Ściański 59’ (karny), Kaique 63’, Grądowski 80;

Starowice: Fesser – K. Raś, Kowalczyk, Grądowski, Dłutowski – Raul, Pawlus, Nowosielski – Kaique, Filipe, Ściański.

Olimpia: Ćwikliński – Witkowski (Taraciński 67’), Antkowiak, Jankowski, Nesterów (Moczko 78’), Matheus, P. Mendak (Gil 46’), Dykus – Węgłowski (Kucharski 65), M. Mendak, Fabiszewski.

Żółte kartki: Witkowski, Jankowski.

GKS Głuchołazy – LZS Skorogoszcz 1:2 (0:0)

LZS Skorogoszcz nareszcie przerwał serię spotkań bez wygranej. Wyjazdowe spotkanie w Głuchołazach należało do tych, w których walka toczy się od pierwszego do ostatniego gwizdka. 

Gospodarze pierwszego gola mieli okazję zdobyć z rzutu karnego, ale znakomicie w bramce Skorogoszczy spisał się Klimsz. 

Od 38. minuty GKS grał w dziesiątkę, bo Kocuba otrzymał czerwoną kartkę. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowych remisem. Prawdziwe emocje miały dopiero nadejść.

Po kwadransie drugiej połowy Głuchołazy prowadziły 1:0, ale końcówka tego spotkania należała do zespołu z powiatu brzeskiego. 

W 81. minucie wyrównał rezerwowy Wrzeciono i wydawało się, że mecz skończy się podziałem punktów. Szczęście uśmiechnęło się jednak do przyjezdnych w doliczonym czasie gry. Charęza faulował w polu karnym, a Klimczak z jedenastu metrów nie dał szans bramkarzowi GKS-u. Tym sposobem Skorogoszcz wygrała rzutem na taśmę 1:2.

 Font, Poster, Advertising, Electric blue

Bramki Sondak 60’ - Wrzeciono -81’, Klimczak 90’ (karny).

GKS: Charęza - Bydłowski, Zboch, Kocuba, Kowalczyk - Sikora (Drewniak 56’) - Gancarz, Grabiec (Godlewski 85’), Dilenko (Gonsior 46’) - Janeczek (Popera 67’), Sondak.

Skorogoszcz: Klimisz - Ogórek K. Stupak, Klimczak, Grabas - P. Tramsz, K. Tramsz, Aniszewski (Kozłowski 85’), Witkowski, Chruściel - Janeczek (Wrzeciono 66’).

Żółte kartki: Sondak - Janeczek.

Czerwona kartka: Kocuba (38. min), faul taktyczny.