Aktualności
Sport

IV liga: skromna wygrana i dwie wysokie porażki


30. kolejka IV ligi była szczęśliwa jedynie dla LZS Starowice. Pozostałe drużyny z naszego powiatu doznały wysokich porażek. 

Victroria Chróścice - LZS Skorogoszcz 5:1 (5:0)

LZS Skorogoszcz został rozbity na wyjeździe przez ekipę z Victorii Chróścice. Podopieczni Feća na przerwę schodzili przy wyniku 5:0. Trudno w takich chwilach myśleć o nawiązaniu jakiejkolwiek walki. Po zmianie stron gospodarze zwolnili tempo. Bramkę honorową udało się strzelić w 51. minucie. Trafienie zaliczył Chruściel.  

- Trudno cokolwiek skomentować, bo wynik mówi sam za siebie. Na szczęście już w środę jest kolejny mecz. Będzie to dla nas okazja, aby zmazać tę plamę. Gratuluję rywalowi wygranej – mówił po spotkaniu dla OZPN Marcin Feć, trener LZS Skorogoszcz.

Bramki: Dastin Polok - 23’ 28’ 31’ (karny), Koval - 34’ (karny) 41’ - Chruściel 58’

Victoria: Walkowicz - Blacha (Duda 73’), Warzecha, Budnik, Marek - Bilynskyi, Scisło, Dastin Polok - Olszacki, Koval, Yavorski (Ochnicki 46’).

Skorogoszcz: Klimisz - Rożnowicz, Janeczek (Półchłopek 84’), K. Stupak (Chruściel 37’), Chorążeczewski - Ogórek, Klimczak, Aniszewski, K. Tramsz, P. Tramsz (Kozłowski 76’) - Witkowski (Wrzeciono 46’).

Żółte kartki: Duda, Koval - Janeczek, Klimczak, Witkowski.

MKS Gogolin - Olimpia Lewin Brzeski 5-2 (2-1)

Olimpia na wyjeździe również doznała wysokiej porażki. Lewinianie nieźle radzili sobie do przerwy. Co prawda w 11. minucie przegrywali już 2:0, ale w 21. minucie trafił Jankowski i wydawało się, że Olimpia będzie walczyć w tym meczu o punkty. Druga połowa toczyła się już jednak pod dyktando gospodarzy. Gogolin dołożył trzy trafienia, a ekipa Raczkowskiego kończyła spotkanie w dziesiątkę. 

Bramki: Wacław -9’ 52’ Wróblewski 11’ Mikołajczyk  46’ Sobek 88’ - Moczko  21’ Jankowski 51

MKS: Stasch - Mrosek, F. Szampera, Krzyżowski - Kaczmarek (A. Nowak 77’), Prefeta, Wróblewski (Michalewski 58’), Rusin - Mikołajczyk (Sobek 82’), Wacław (Weinert 89’), K. Szampera.
Olimpia: Ćwikliński - Tarciński (Jurewicz 90’), Moczko, Antkowiak, Jankowski - Węgłowski Pierzga, Witkowski, Kucharski (Niemiec 68’), Nesterów - Fabiszewski.
Żółta kartka: Rusin - Antkowiak, Kucharski, Pierzga.
Czerwona kartka: Pierzga (87’, za dwie żółte).

LZS Starowice - Fortuna Głogówek 1:0 (1:0)
Trener LZS Starowice miał przed meczem z Fortuną Głogówek twardy orzech do zgryzienia. Jego zespół nęka bowiem plaga kontuzji. Na szczęście początek spotkania wyglądał dobrze w wykonaniu drużyny z powiatu brzeskiego. W 16. minucie przełożyło się to na bramkę Horańskiego. W 61. minucie Grądowski faulował w polu karnym Hudyma i sędzia bez wahania podyktował rzut karny dla gości. Do jedenastki podszedł Rudziński, ale po jego strzale piłka powędrowała wysoko nad poprzeczką. 

Gorąco zrobiło się w końcówce spotkania. W doliczonym czasie gry sędzia aż pięciokrotnie sięgał po czerwony kartonik. W tej niechlubnej rywalizacji Starowice wygrały z Fortuną 3:2. Co ciekawe z presją gorzej od zawodników poradzili sobie szkoleniowcy. Dwie czerwone kartki otrzymali trenerzy ze Starowic, jedna powędrowała do trenera gości.

- Przez większą część spotkania prowadziliśmy grę. Mamy problemy ze skutecznością i duże kłopoty kadrowe. W ataku zagrał dziś nasz nominalny defensywny pomocnik. Przegapiliśmy jedną sytuację pod naszą bramką. W efekcie goście mieli rzut karny i spotkanie mogło zakończyć się innym wynikiem. Musimy wystrzegać się tego typu błędów – wyjaśnia Jakub Reil, trener LZS Starowice.

Bramka: Horański 16’
Starowice: Fesser - Kowalczyk, Grądowski, Pietrakowski, Ściański (M. Raś 81’), Dłutowski, Horański, Nowosielski, Raul Da Silva (89’ K. Raś), Felipe Da Silva (67’ Augusto Kaique), Pawlus (Sacha 88’).
Fortuna: Poźniak - Scholz (Zalewski 55’), Rudziński, Szala (Dudek 46’), T. Hajduk, Wesoły, Hudyma, Kuczera, Pindral, Triniczek, D. Hajduk.
Żółta Kartka: Pawlus, Augusto Kaique - Dudek,Pindral Poźniak, Horański
Czerwona kartka: Jakub Horański (90’+3, za dwie żółte), Jakub Reil (90’+4, trener), Jan Jędrychowski (90’+4, asystent trenera) - Maciej Lisiecki (90’+4, trener gości), Piotr Kobiałka (90’+4).