Aktualności
Sport

IV Liga: Starowice i Skorogoszcz na plus, Olimpia jeszcze bliższa spadku do Klasy Okręgowej


W 35. kolejce IV ligi, rozegranej w środowe popołudnie (26.05), dwa zespoły z naszego powiatu zakończyły swoje spotkanie wygranymi. Jedynie Olimpia przegrała przed własną publicznością. Lewinianie spadli na przedostatnie miejsce, a do zakończenia sezonu został niespełna miesiąc.

Chemik Kędzierzyn-Koźle - LZS Starowice 0:6 (0:3)

Najwięcej powodów do radości w tej kolejce mają kibice LZS Starowice. Zawodnicy Jakuba Reila pokonali na wyjeździe solidnego czwartoligowca z Kędzierzyna-Koźla, sprawiając przy tym gospodarzom solidne lanie. 45 minut wystarczyło, aby nikt nie miał wątpliwości, który zespół dopisze do swojego konta trzy punkty. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisali się: Wąsek, Ściański i Rakowski. Po zmianie stron starowiczanie dołożyli kolejne trzy bramki i w efekcie wygrali aż 0:6!

 Font

- Oczywiście jesteśmy zadowoleni i cieszy nas wysoka wygrana z tak silnym zespołem. Rzadko zdarza się wygrać sześcioma bramkami. Chcemy się rozwijać i oczekujemy od siebie bardzo wiele, poprzeczka została podniesiona wysoko, jeżeli chodzi o cały zespół. W wielu sytuacjach mogliśmy się zachować zupełnie inaczej, wciąż mamy trochę rzeczy do poprawy, przed nami jeszcze długa droga i realizowanie wyznaczonych celów – mówi Jakub Reil, szkoleniowiec LZS Starowice.

Bramki: Wąsek 19’, Ściański 36’ 90’, Rakowski 45’, M. Raś 71’, Nowosielski 88’

Chemik: Nikula - Bartosik, Chojczak (Łysek 46’), Gromelski, Lelicki, Tkaczyk, Chojnowski, Sudoł, Paczulla (Gnoiński 66’), Rakowski (Kubik 72’) - S. Jaworski ( Kapinos 60’).

Starowice: Fesser (Migoń 83’) - M. Raś, Grądowski, Pietrakowski, Rakowski, Wąsek (Jorge Filipe 67’), Horański, Pawlus (Raul Almeida 13’), Kaique (K. Raś 65’), Ściański, Nowosielski.

Żółte kartki: Gromelski, S. Jaworski, Lelicki - Raul Almeida.

LZS Skorogoszcz - NKS Start Namysłów 2:1 (2:1)

Foto: Damian Wolak

Zespół ze Skorogoszczy w pierwszej połowie dwukrotnie trafił do bramki przyjezdnych. Na prowadzenie wyszedł już w 15. minucie. Pięknym strzałem popisał się wówczas Witkowski. Ten sam napastnik podwyższył wynik w 33. minucie. Goście bramkę kontaktową zdobyli tuż przed przerwą. Sarnowski popisał się kapitalnym strzałem w okienko i bramkarz Skorogoszczy nie miał żadnych szans.

Po zmianie stron w obu zespołach widać było nerwowość. Gospodarze starali się podwyższyć wynik, a goście z Namysłowa doprowadzić do remisu. 

Witkowski miał jeszcze szansę na zdobycie hat-trick’a, ale jego strzał z rzutu karnego został wybroniony. 

W końcówce spotkania przyjezdni grali w dziesiątkę. W wyniku drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki, boisko opuścił Czech.

- Wiedziałem, że to będzie trudne spotkanie dla mojego zespołu. Namysłowianie mają młody zespół, który popełnia błędy, ale w każdym meczu pokazuje charakter. Z drugiej strony mogliśmy zamknąć wszystko już w pierwszej połowie. Mieliśmy dużo niewykorzystanych sytuacji, które się zemściły, bo goście zdobyli bramkę kontaktową. Po zmianie stron nie wykorzystaliśmy karnego. Moi zawodnicy wiedzieli, że musimy ten wynik dowieźć do końca. Trzy punkty dają nam chwilę odpoczynku od goniącej nas strefy spadkowej. Jesteśmy zadowoleni, nasza gra wyglądała nieźle – mówi Marcin Feć, trener LZS Skorogoszcz.

 Font, Poster, Advertising, Electric blue

Bramki: Witkowski 15’ i 33’ - Sarnowski 45’

Skorogoszcz: Lach - Chorążeczewski, Klimczak, Janeczek, Grabas, P. Tramsz, K. Tramsz, Aniszewski (Kozłowski 65’), Chruściel, Witkowski, Wrzeciono (S. Tramsz 80’).

Start: Izbiański - Górecki, R. Czech, Adamczyk, Kowalczyk, Smolarczyk, Sarnowski, A. Ptak, Świerczyński (Karcz 80’) - Drzazga (Huck 75’), W. Czech.

Żółte kartki: R. Czech, Górecki.

Czerwona kartka: R. Czech (87. min), za dwie żółte.

Olimpia Lewin Brzeski - Unia Krapkowice 0:4 (0:1)

Foto: Janusz Pasieczny

Pierwszą bramkę dla Unii zdobył już w czwartej minucie Rafał Niespodziński, który wykorzystał zamieszanie pod bramką Olimpii. Poza tą akcją w pierwszej połowie nie wydarzyło się nic szczególnie interesującego. Gra przechodziła z jednej połowy na drugą, jednak akcji mogących wpłynąć na wynik meczu było niewiele. W 35. minucie gospodarze bliscy byli utraty kolejnej bramki, ale uratował ich słupek.

Po zmianie stron goście całkowicie przejęli  inicjatywę i dołożyli trzy trafienia. Już w 48. minucie Natan Przybyła wykorzystał dośrodkowanie Zychowicza z rzutu rożnego i zdobył drugą bramkę dla Krapkowic. Kontra gości w 54. minucie zakończona została celnym strzałem Bartosza Zychowicza i było już 0:3. Piłkarze Olimpii próbowali co prawda odrobić straty, ale brakowało im skuteczności. Po ich uderzeniach piłka mijała słupek lub poprzeczkę bramki rywali. Bramka Oscara Mendes’a w 64. minucie ostatecznie pogrążyła ekipę z Lewina. Mecz skończył się zwycięstwem Unii Krapkowice 0:4.

Przeciwnicy byli od nas lepsi w każdym aspekcie gry. Do przerwy było tylko 0:1. Chcieliśmy po wyjściu na boisko powalczyć i odrobić straty, ale dwie szybko stracone bramki właściwie zakończyły mecz. Nie mieliśmy żadnych szans. Gratulacje dla przeciwników mówi Maciej Moczko, kapitan Olimpii 

Bramki: Niespodziński, N. Przybyła, Zychowicz, Mendes.