Aktualności
Kultura
Wywiad

Kandydata na Eurowizję powinien wskazywać specjalny algorytm. Tak jak w przypadku Best Stream Awards


Wywiad z Radkiem Kobiałko, twórcą nagród Best Stream Awards za twórczość w streamingu, producentem i reżyserem telewizyjnym.

Marcin Wolniak: Best Stream Awards to zupełnie nowe nagrody na rynku. Tutaj nagradza się muzykę, filmy, seriale, gry, podcasty, które są dostępne w streamingu. Jest to ewenement i to nie tylko na polską skalę. Są tutaj kategorie, które pojawiają się także w innych rozdaniach nagród, ale odnoszą się tylko i wyłącznie do produkcji, które osiągnęły sukces w streamingu. Jak zrodziła się ta inicjatywa? 

Radek Kobiałko: Jest to ewenement i prawdopodobnie pierwszy festiwal tego typu na świecie. Przeszukując sieć, szukaliśmy podobnego formatu i nie znaleźliśmy go. Oczywiście jest możliwość, żeby ktoś na świecie wpadł na coś podobnego. Natomiast Best Stream Awards, które podsumowuje całą twórczość contentową – audio i video, wygląda na pierwsze tego typu wydarzenie. Pomysł powstał kilka lat temu. Wtedy projekt był pod nazwą Web Video Awards. Wydawało się, że będzie dotyczyć głównie filmów i programów raczkujących wówczas w sieci. Szybko to wszystko się rozwinęło, przede wszystkim na czele z audio. Rok 2020 bezwzględnie należał do podcastów. Stąd formuła festiwalu została poszerzona o produkcje audio – podcasty, audiobooki, muzykę. O to wszystko, czego możemy słuchać w streamingu. Jeżeli ktoś jeszcze przed pandemią nie wiedział co to streaming, to na pewno już po roku 2020 wie doskonale. Streaming wiąże się przecież z pracą, ze zdalną nauką dla dzieci. Jednym z największych kryzysów podczas pandemii wydaje się moment, gdy miał paść Netflix w Europie. Wszyscy już chyba zrozumieli czym jest streaming i jak bardzo jest potrzebny. 

MW: Czas pandemii zmienił naszą rzeczywistość, ale także bardzo pokrzyżował plany związane z organizacją tych nagród. 27 grudnia 2020 roku udało się zorganizować on-line rozdanie nagród BSA za rok 2019. Opowiedz trochę, jak przebiegał ten trudny czas organizacji, ponieważ wiem, że nie chcesz żeby były to tylko nagrody przyznawane on-line, ale duże wydarzenie medialne. 

RK: Tak i takie wydarzenia były zaplanowane w ubiegłym roku, ale nie odbyły się tak jak większość innych. Podjęliśmy jednak bardzo długą, heroiczną walkę w pandemii, żeby w odróżnieniu od niektórych nagród z bardzo długą historią, Best Stream Awards jednak zostały przyznane. Z szacunku do wszystkich nominowanych, którzy o swoich nominacjach dowiadywali się jeszcze w styczniu i w lutym 2020 roku. Rozdanie nagród miało się odbyć w marcu bądź kwietniu, a co potem się wydarzyło, to wszyscy wiemy. 25 maja planowaliśmy rozdanie nagród Best Stream Music Awards (osobne wydarzenie pod egidą Best Stream-u). Braliśmy pod uwagę Kraków albo Stadion Śląski w Chorzowie. Niestety na parę tygodni przez galą okazało się, że Śląsk jest epicentrum koronawirusa. Poddaliśmy się więc ze stacjonarnym wydarzeniem, ale udało nam się 27 grudnia przeprowadzić ceremonię rozdania nagród on-line. Poprowadził ją jedyny w swoim rodzaju Maciek Orłoś, a udział wzięli także znani i cenieni aktorzy jak Basia Kurdej-Szatan, Andrzej Seweryn, Sylwia Juszczak, Maciej Stuhr, a także dziennikarze jak Magda Mołek czy Eliza Michalik. Z doświadczenia człowieka, który organizował wiele konkursów, muszę powiedzieć, że dawno nie miałem tyle wspaniałych gwiazd ogłaszających zwycięzców. To jest zaleta nagród organizowanych on-line, że można do nich zaprosić znacznie więcej gości. 

MW: Chciałem zauważyć, że w Best Stream Awards jest bardzo duża liczba kategorii. Zazwyczaj w tych nagrodach telewizyjnych, czy też nagrodach przyznawanych przez redakcje gazet, liczba kategorii jest bardzo ograniczana. W przypadku BSA w każdej z dziedzin, w których przyznaje się nagrody, liczba kategorii jest spora. W końcu świat gier różni się znacznie od świata seriali czy też muzyki. 

RK: Tych kategorii będzie jeszcze więcej, ale będą one w związku z tym podzielone na kilka kolejnych edycji festiwalu. Na niektórych imprezach kategorii jest mało, ponieważ jest też mało contentu. Robiłem kiedyś Superjedynki na Festiwalu w Opolu, Twojej ulubionej imprezie, a mojej kiedyś ulubionej. Zawsze na Superjedynkach był ten sam problem – nie było z czego wybierać. Reguły, które rządziły tym konkursem powodowały, że musiała być dość wąska ilość kategorii. Z drugiej strony mainstreamowa telewizja musiała też wybierać tzw. „wykonawców środka”. Poza tym na wielu imprezach jest jeszcze jedna przyczyna, nie daje się niektórych kategorii wiedząc, że nominowane gwiazdy nie wzięłyby udziału w danej imprezie. W streamingu natomiast jest duża mnogość kategorii i słusznie zauważyłeś, że to są często osobne światy. Od początku Best Stream Awards miały być podzielone na 3 edycje. Pierwsza z nich to Best Stream Video, gdzie nagradzamy wszelkie aktywności video: od seriali, programów, po vlogi, instagramowe live’y. Na pewno zauważyłeś jak wiele live’ów instagramowych powstało w tym 2020 roku, które się cieszą świetną popularnością, niczym programy telewizyjne. Na przykład live’y Piotra Gąsowskiego czy Agaty Młynarskiej.

MW: Zdaje się, że najwięcej szumu robi teraz live Edyty Górniak…

RK: To z zupełnie innych przyczyn, które wolelibyśmy przemilczeć. Przypuszczam, że przez wiele lat byliśmy obaj admiratorami talentu Edyty.

MW: Ja jestem w dalszym ciągu admiratorem jej talentu wokalnego. 

RK: No właśnie. Talentu tak i wolę na tym pozostać. I pominąć różne, inne historie, ale to oczywiście kolejny przykład popularności i zasięgów live’ów instagramowych. Gwiazdy nie potrzebują już tradycyjnej telewizji, żeby docierać do swoich odbiorców. Wracając do tematu nagród, będzie także edycja Best Audio Awards, gdzie będziemy nagradzać podcasty, audiobooki i programy internetowe rozgłośni radiowych. I znowu rok 2020 pomógł nam trochę rozbudować pomysł na tę imprezę, ponieważ łatwo sobie wyobrazić w jak wielu kategoriach będą ze sobą konkurować tu programy Radia Nowy Świat czy Radia 357. To wszystko dzieje się na naszych oczach. Gdy planowaliśmy Best Stream Awards nie mogliśmy przecież sobie wymarzyć, że nagle wśród potencjalnych nominowanych znajdą się m.in. Marek Niedźwiecki, Wojciech Mann, Marcin Kydryński czy wielu innych. A teraz? Oni też są w streamingu. Zobacz co się wydarzyło i jak szybko się to stało. Gdzieś wujek Google jak zwykle przewidział, w którą stronę to idzie i 2 lata temu koncern oświadczył, że treści zamieszczane w podcastach będą zajmować 1 miejsce w wyszukiwarce już od roku 2021. Ten rok należy do audio, są tam największe wzrosty, ponieważ chcemy konsumować coraz więcej treści, a audio możemy konsumować zawsze i wszędzie. Jadąc samochodem, rowerem, biegając, sprzątając, ogarniając cokolwiek – audio wymaga mniej uwagi niż treści video, ale przyciągają o wiele bardziej zaangażowanych słuchaczy. 

MW: Wśród laureatów Best Stream Awards za rok 2019 znalazła Magda Gessler za najlepszy program kulinarny (20. sezon „Kuchennych rewolucji”), ale także Cezary Pazura w kategorii program kultura/popkultura za swój kanał na Youtube. Nie miałem pojęcia, że taki kanał w ogóle istnieje! Chyba trudno być ze wszystkim na bieżąco, prawda?

RK: Wujek Czarek jest wielkim wygranym w streamingu. To jest jedna z niewielu osób, powiedzmy w wieku dojrzałym, z tradycyjnych mediów, której udało się odnieść realny sukces na Youtube. Pazura taki ma. 

MW: Jak wyglądała selekcja tych nominowanych w poszczególnych kategoriach i kto wybierał zwycięzców?

RK: I to jest najciekawsze. Best Stream Awards różni się od wielu imprez nagradzających twórczość tym, że o wyborze nominacji decyduje tu bardzo zaawansowany algorytm. Natomiast po wyłonieniu nominowanych ostateczny głos mają widzowie. Cały czas podkreślam, że w przypadku tego festiwalu sama nominacja jest bardzo dużą nagrodą, ponieważ algorytm w każdej kategorii wybiera 5 najpopularniejszych pozycji spośród dziesiątek, a czasem setek tysięcy. Na innych festiwalach najczęściej nominuje jakieś towarzystwo. Może to być tzw. „towarzystwo wzajemnej adoracji”, bądź jakaś akademia, wybrani reprezentanci z branży. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale na przykład w przypadku Telekamer nominowanych zgłaszają sobie same stacje telewizyjne. To jest więc maksymalnie wypaczony konkurs. Stacja sama decyduje o tym, kto z tej stacji jest nominowany do Telekamer. Ostatnio było o tym głośno, ponieważ do tematu odniósł się Mateusz Borek. Wypowiedział się na temat nominacji dla komentatorów sportowych, tłumacząc swoim obserwatorom, żeby się nie dziwili, gdy tam się pojawiają jakieś nieznane nazwiska. Nie decyduje tam bowiem ani popularność, ani dorobek, tylko decyzja stacji. Chciałem w przypadku naszego festiwalu uniknąć takich sytuacji. Każdy, kto ma trochę wyobraźni, doskonale wie, że grono kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób, nie jest w stanie obejrzeć czy wysłuchać kilkadziesiąt tysięcy pozycji z internetu. To są od lat utrzymywane fikcje. Nawet w przypadku największych imprez, takich jak Oscary. Doskonale wiemy, że większość Akademików nie ogląda bowiem wszystkich filmów. Natomiast technologia, sztuczna inteligencja i algorytm pozwala nam na zmianę. Algorytm analizuje ilość wyświetleń, komentarzy, lajków, zaangażowanie, ale także wzrosty popularności w danym miesiącu oraz to czy dana pozycja jest dostępna ekskluzywnie tylko w streamingu. Przewagę mają te produkcje, które są dostępne w streamingu zanim mają swoją premierę w telewizji. A największą przewagę mają te, które są dostępne tylko w streamingu. Zaprzęgnięta jest naprawdę nowoczesna technologia, żeby wyłonić nominowanych i jest to obecnie najbardziej obiektywna i miarodajna metoda. 

MW: Zauważyłem, że nominowani i laureaci Best Stream Awards generują ogromne zasięgi i to są bardzo imponujące liczby. Możesz przytoczyć trochę danych w tym temacie?

RK: Proszę bardzo. Mówi się, że gentlemani nie mówią o pieniądzach, ale to jakieś stare hasło. 370 milionów dolarów warte są aktywności w mediach społecznościowych wszystkich nominowanych do Best Stream Awards. Oznacza to, że tyle trzeba by zapłacić, żeby uzyskać podobne zaangażowanie, ilość lajków i komentarzy, które oni uzyskali. 30 milionów dolarów jest wart ekwiwalent reklamowy Karola Friza Wiśniewskiego, czyli szefa „Ekipy”, która wygrała w kategorii reality show. To jest ciekawostka, ponieważ my w Best Stream Awards zestawiamy duże formaty telewizyjne, z tymi które funkcjonują tylko na Youtube. Kategoria reality show jest dobrym przykładem, ponieważ tu pojawiały się takie formaty jak „Big Brother”, „Love Island”, które mierzyły się z „Ekipą” czy „Warsaw Shore”. Zdecydowanie wygrała „Ekipa”, która dostała ponad 100 tysięcy głosów i to tylko potwierdziło ich popularność i tę wartość reklamową. 7,5 miliona dolarów była warta aktywność Kuby Wojewódzkiego, czyli dokładnie tyle trzeba by zapłacić, żeby uzyskać takie zainteresowanie fanów i ich reakcje w mediach społecznościowych. Te gwiazdy mają ogromne zasięgi, o czym mogliśmy się przekonać, gdy nominowane gwiazdy udostępniały swoje stories. 

MW: Wiem, że zamysłem Best Stream Awards jest nie tylko nagradzanie, ale też dyskusja o nowych technologiach, o zmieniającej się rzeczywistości i o warunkach, w jakich świat musi teraz funkcjonować.

RK: No tak, a świat się zmienia. Dla przykładu organizatorzy Żywiec Męskie Granie otrzymali od nas specjalne wyróżnienie dla Pozytywnych Bohaterów Streamingu Czasu Pandemii. Docenialiśmy aktywności tych, którzy potrafili natychmiast zrobić coś dobrego w czasie pandemii. Żywiec Męskie Granie było takim przykładem szybkiej organizacji trasy z domu. Technologia na to pozwala. Pozwala też na nagranie utworu, chociażby z 700 muzykami. I mówię tu o naszym kolejnym laureacie – Adamie Sztabie i jego orkiestrze. Zrobił wspaniałą wersję piosenki Bajmu „Co mi Panie dasz”. Pojawia się też wiele nowych rozwiązań i będziemy o nich dyskutować podczas festiwalu Best Stream Awards. Kolejne edycje festiwalu mają być miejscem do takich dyskusji panelowych, gdzie będziemy rozmawiać, chociażby o roli 5G dla streamingu. Myślę, że co raz mniej ludzi wierzy w teorie spiskowe i dziwne historie na temat 5G. Mam nadzieję, że rok 2020 już nauczył ludzi czegoś i zrozumieli jak ważny jest streaming. I że bez nowych technologii on po prostu się zapcha. Pomyślmy co by było jakby tak wyłączyć ludziom Youtube, a to było bliskie w 2020 roku. Komisja Europejska musiała przecież zaapelować do Google’a i Netflixa, żeby obniżyli jakość streamingu. W takiej sytuacji ludzie przekonaliby się bardzo namacalnie, jak ważna jest nowa technologia. Wiem też, że w ciągu kilku miesięcy ubiegłego roku nowe rozwiązania technologiczne przyśpieszyły o kilka lat. Tak jest z hologramami i rozszerzoną, wirtualną rzeczywistością i jej zastosowaniem w koncertach. Było już wiele takich wydarzeń. Zapewne miałeś okazję widzieć występ Christiny Aguilery z Whitney Houston, która była hologramem w programie The Voice. Były już mniej lub bardziej śmiałe próby, ale teraz mówi się o tym, że wirtualna rzeczywistość i hologramy to będzie przyszłość koncertów. Nikt w branży nie ma wątpliwości, że taki świat, jaki zapamiętaliśmy, szybko nie wróci. Chociażby w kontekście tych największych festiwali i wydarzeń muzycznych w Polsce, jak Open’er. Jeśli wróci to w jakiejś nowej formie, a branża nie chce czekać. I dlatego do odbioru muzyki będą wykorzystane wszelkie nowe technologie.

MW: Jakie masz plany związane z rozwojem Best Stream Awards? Rok 2020 już za nami, więc kiedy poznamy nominowanych za streaming w ubiegłym roku? Planujesz organizację tych nagród przy jakimś dużym festiwalu czy innym muzycznym wydarzeniu?

RK: Przez wiele lat życia w starej rzeczywistości medialnej przyzwyczailiśmy się do tego, że przez duże wydarzenie muzyczne postrzega się festiwale. Takie, na których Ty bywałeś, a ja robiłem, jak opolski, sopocki, czy wiele innych. Wszyscy muszą się tam pojawić, jest ścianka, czerwony dywan, scena, publiczność itd. Natomiast te przedsięwzięcia on-line mają często wielokrotnie większe zasięgi od tych w realu. Rok 2020 pozwolił zrozumieć, że to nie jest jakiś substytut, coś zamiast, tylko to są pełnoprawne wydarzenia. Ja wierzę w eventy hybrydowe. Takie, podczas których część uczestników i publiczność jest obecna na żywo, a reszta on-line. Tak, by wykorzystywać te 2 możliwości. Pierwsza gala Best Stream Awards Video powinna się odbyć, zgodnie z planem, w marcu. A jeszcze w styczniu pojawią się pierwsze nominacje. I zupełnie nowy system głosowania. Zdradzę Ci jako pierwszemu, że będziemy mieć system głosowania, który będzie polegał na głosowaniu poprzez komentarze w mediach społecznościowych. Ważny głos będzie z odpowiednim hasztagiem i oznaczeniem nominowanego. Cały czas będzie dostępny także livestream, gdzie będzie można podglądać wyniki głosowania. Wszystko będzie więc transparentne. Wiem, że ty zauważyłeś, że ja próbowałem wprowadzać całkowitą rewolucję podczas głosowania w opolskich Premierach. W dodatku w tak skostniałej instytucji jak TVP. Przecież SMS-y już dawno powinny przejść do historii. Zwłaszcza, że cała branża o tym wie, że często polegało to na kupowaniu SMS-ów przez menagerów. Ja w 2016 SMS-y zastąpiłem aplikacją, przez którą można było glosować podczas Premier. Jaki był skutek? Wygrał Mesajah z piosenką „Wolne”. Mesajah był tak zaskoczony, że inspicjenci musieli go ściągać z busa. Jechał już dalej w trasę, bo nawet nie podejrzewał, że może wygrać festiwal. Taki jest skutek, gdy się odda ludziom rzeczywistą możliwość głosowania. To zawsze było moje idee fixe. Cieszę się, że tutaj pojawi się system, który umożliwi śledzenie na bieżąco wyników głosowania. Pewnie będą temu towarzyszyć większe emocje. Mam wielką nadzieję także na realizację Best Stream Music Awards, a czy to będzie możliwe, okaże się przez najbliższe 2 miesiące. Partnerzy, z którymi chcemy zrealizować to wydarzenie, wciąż nie są pewni czy będą mogli realizować swoje festiwale. Jest to duże przedsięwzięcie. W zeszłym roku mieliśmy plan, żeby zrobić to w Operze Leśnej, na technice i scenografii festiwalu polsatowskiego. Czy będzie to możliwe w tym roku? Czas pokaże. Wczesną jesienią chcielibyśmy zrobić galę Best Stream Game Awards, poświęconą tylko i wyłącznie streamerom i grom w streamingu. Słusznie wspominałeś, że to jest zupełnie inny świat. Jak wiele emocji budzą takie gry świat przekonał się chociażby ostatnio, przy okazji Cyberpunka. 

MW: Chciałbym jeszcze porozmawiać o jednej imprezie, którą organizowałeś, a właściwie byłeś jej reżyserem. Mówię tu o Krajowych Eliminacjach do Eurowizji w 2016 roku. Wówczas w tych eliminacjach do Eurowizji wystąpili m.in. Edyta Górniak, Margaret, Michał Szpak, Natalia Szroeder. To było starcie gigantów. Do tej pory nie było lepiej zorganizowanych Krajowych Eliminacji. Polska świetnie sobie ostatnio radzi w Juniorze, ale jednocześnie bardzo słabo w dorosłej Eurowizji. Jaki byłby teraz najlepszy patent na wybór naszego reprezentanta? 

RK: Zbliżony do tamtych eliminacji, które zrobiłem. Cieszę się z powodu tylu dobrych słów o tych eliminacjach. Nieskromnie także uważam, że one były najlepsze. I są na to dowody. Nie tylko nasze opinie, ale także miejsce Michała Szpaka po głosowaniu w finale Eurowizji. Udowodniło to, że eliminacje miały sens. Rzeczywiście było to starcie gigantów. W kolejnych edycjach tylko pomarzyć można było o takim składzie artystów. Myślę, że teraz najlepszym pomysłem byłoby wyłonienie kandydata przez jakieś formy oparte na algorytmach. Tak jak w przypadku Best Stream Awards. Uwzględniając rzeczywisty zasięg. Na końcu decydują głosy i bez zasięgów tego artysty nic się nie wydarzy. Nawet jeżeli będzie miał fantastyczną piosenkę. Obaj o tym wiemy. Absolutnie kandydata na Eurowizję nie powinno wybierać jakieś telewizyjne ciało. Najlepiej by było, gdyby wszyscy uczestnicy zgłaszali swoje piosenki, a później algorytm będzie analizował ich popularność. Zostawiając na przykład 25% miejsc dla tych, którzy nie są popularni, ale mają świetne piosenki. Na końcu ważne jest czy artysta ma fanów, którzy na niego zagłosują. A teraz łatwo jest sprawdzić zasięgi polskich artystów, również w całej Europie. Wiem przecież, że to Polacy dali tyle głosów Michałowi Szpakowi. Jest nas tak wielu w Europie, że te głosy się liczą. Dorosła Eurowizja została przez kilka lat zarżnięta. Myślę, że trzeba to zbudować od początku. 

MW: Twoje plany związane z Best Stream Awards są bardzo ambitne i bardzo interesujące. Będę śledził, jak to się będzie rozwijać i życzę Ci powodzenia. 

RK: Bardzo Ci dziękuję, że to śledzisz. Muszę powiedzieć, że jesteś jedną z niewielu osób, które rzeczywiście żyją tym, czym się zajmują. Śledzę często Twoje aktywności w mediach społecznościowych. Gdyby wszyscy muzyczni dziennikarze podchodzili w taki sam sposób i z zaangażowaniem do tego, o czym informują, to świat kultury wokół nas byłby lepszy. A nie tylko oparty na plotkach. Interesuj się naszym festiwalem dalej, bo to mu na pewno dobrze zrobi. 

Rozmawiał: Marcin Wolniak 

Marcin Wolniak – dziennikarz radiowy i prasowy, songwriter, na stałe współpracuje z Polskim Radiem Londyn i tygodnikiem Cooltura, absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Opolskim, autor cyklu „Marcin Śpiewa z Gwiazdami”, w którym przeprowadza wywiady z gwiazdami polskiej sceny muzycznej, miłośnik Oscarów i Konkursu Piosenki Eurowizji.

Reklama
76 views