Aktualności
Sport

Kick-boxing w Brzegu


W minioną sobotę w Coton Fit&Beauty w Brzegu zebrało się liczne grono zawodników i sympatyków sportów walki. Powodem spotkania było otwarcie brzeskiej sekcji kick-boxingu.

Gościem specjalnym imprezy był zawodnik Grzegorz ,,Szuli” Szulakowski, pretendent do pasa KSW. On też poprowadził pierwszą licytację, na którą przekazał organizatorom rękawice ze swoim autografem. Ich szczęśliwym posiadaczem został Robert Galara Wiceprezes firmy Galmet z Głubczyc. Decyzją nowego właściciela wylicytowane rękawice pozostaną w Brzegu jako ozdoba sekcji. Dochód z aukcji przekazany zostanie na cele charytatywne dla Frania i Oskara.

Po licytacji miał miejsce otwarty trening pokazowy, który poprowadził Maciej Halama. Sądząc po frekwencji, otwarcie nowego klubu sportowego można zaliczyć do udanych.

Dlaczego kick-boxing?

zapytaliśmy trenera Halamę

Kick-boxing to jest ”stójkowa” sztuka walki, która polega na kopaniu i uderzaniu, stąd jej nazwa. Ja sztuki walki zacząłem uprawiać w wieku trzynastu lat. Początkowo była to Krav Maga. Z czasem, w miarę jak rozwijałem swoje umiejętności psychofizyczne, zacząłem zajmować się kick-boxingiem. Zacząłem na treningi dojeżdżać do Wrocławia, marzyć o startach w zawodach i trwa to do dziś. Miałem też pięcioletni epizod z MMA zakończony kontuzją. Tak więc do MMA raczej już nie wrócę, mimo że mam rekord zawodowy 2-0 i jestem wicemistrzem Polski z Jaworzna z 2013 r. Trenuję już piętnaście lat tj. pół mojego życia. Kocham ten sport, który tak naprawdę pozwala mi wyrzucić wszystko co negatywne, pozwala się skupić tylko na macie, na treningu. To jest praca nad sobą, która rozwija ciało i umysł.

Czym się różni kick-boxing od Muay Thai?

W Muay Thai mamy łokcie i dużo kolan w klinczu, a w kick-boxingu mamy tylko jedno, pojedyncze kolano. Muai Thai jest na pewno bardziej brutalne i bardziej niebezpieczne dla młodzieży. Jest o wiele więcej kontuzji niż w kick-boxingu – głównie przez uderzenia łokciami i kolanami w klinczu, a także przez zderzanie się głowami.

Kick-boxing nie rozwija nadmiernie agresji?

Agresja to jest coś negatywnego. My po to trenujemy, po to – kolokwialnie mówiąc – wyżywamy się na workach i tarczach, żeby pozbyć się tej całej złej energii. Dlatego zapraszam wszystkich młodych ludzi, a szczególnie tych, którzy ze złą energią mają problemy. 

Wszystkich zainteresowanych w imieniu organizatorów zapraszamy do udziału w treningach.

Janusz Pasieczny

1167 views