Aktualności
Sport

Kiklaisz zatrzymuje brzeską Stal


Na pięciu zatrzymał się licznik meczów bez porażki brzeskiej Stali. Niestety w 30. kolejce III Ligi żółto-niebiescy zostali pokonani przez rezerwy Górnika Zabrze 0:2. Spora w tym zasługa napastnika gości – Krzysztofa Kiklaisza, który zdobył obydwie bramki w sobotnim starciu. 

Pierwsze 45. minut ze wskazaniem na Stal, ale bez bramek

Pierwsza połowa pojedynku pomiędzy brzeską Stalą a rezerwami Górnika Zabrze przebiegała ze wskazaniem na żółto-niebieskich. Brzeżanie pierwsze uderzenie oddali już w 4. minucie tego spotkania, jednak strzał Jakuba Kowalskiego powędrował tuż nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Bartosza Neugebauera.

W 19. minucie brzeski team rozegrał kapitalną akcję. Konrad Andrzejczak podał do Dominika Bronisławskiego. Ten świetnie odegrał do Łukasza Świętego, którego strzał został zablokowany przez rywali i Stal miała pierwszy w tym meczu korner.

 Font

Sześć minut później, po prostej stracie brzeskich zawodników, do głosu doszli goście. Bramkarz Stali, Adrian Szady, mógł tylko odprowadzić wzrokiem piekielnie mocne uderzenie Krzysztofa Kiklaisza. Szczęśliwie dla żółto-niebieskich futbolówka przeleciała tuż obok lewego słupka.

10. minut przed zakończeniem pierwszej odsłony brzescy gracze ponownie błysnęli składną akcją. Piotr Niewieściuk zagrał do Michała Sypka, a ten fantastycznie wypatrzył Bronisławskiego, którego strzał przeleciał dosłownie o włos od prawego słupka bramki Górnika.

43. minuta przyniosła rzut rożny dla zabrzan, po którym Dawid Szkudlarek spróbował uderzenia tuż zza pola karnego, ale piłka przeleciała obok prawego słupka.

Ostatnią szansę na zdobycie gola w pierwszej połowie mieli zawodnicy Stali, a konkretniej Konrad Andrzejczak, który w 45. minucie oddał strzał z dystansu. Futbolówka powędrowała nad poprzeczką zabrzańskiej bramki.

Na przerwę zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie.

Kiklaisz, ach ten Kiklaisz

Początek drugiej odsłony spotkania zupełnie nie zapowiadał problemów, z jakimi mieli się niebawem zmagać żółto-niebiescy. Brzeżanie już w 48. minucie stworzyli sobie kolejną dogodną okazję do objęcia prowadzenia. Mateusz Dychus podał do Świętego, a ten zdecydował się na strzał z dystansu i był bardzo blisko pokonania Neugebauera. Niespełna minutę później Stal wywalczyła rzut wolny, tuż za polem karnym zabrzan, po tym jak Michał Kuriata został powalony przez kapitana Górnika – Kamila Surowca. Piłkarz gości otrzymał żółtą kartkę. Z rzutu wolnego prosto w mur uderzył Andrzejczak, a poprawka Świętego poleciała wysoko nad poprzeczką Górnika.

Stare piłkarskie przysłowie mówi, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Stal do 51. minuty była stroną dominującą, ale nie potrafiła tego udokumentować strzeloną bramką. Udało się to natomiast graczom z Zabrza. W 51. minucie dośrodkowanie Dawida Szkudlarka na gola zamienił Krzysztof Kiklaisz.

 Font, Poster, Advertising, Electric blue

Brzeżanie jeszcze nie zdążyli się otrząsnąć po utracie pierwszej bramki, a rywale zadali kolejny cios. W 56. minucie katem brzeskiej ekipy ponownie został Kiklaisz, tym razem wykorzystując doskonałe dośrodkowanie Surowca. Perfekcyjny strzał głową sprawił, że Górnik prowadził już 0:2.

Szkoleniowiec żółto-niebieskich próbował ratować sytuację zmianami, wprowadzając do gry kolejno Jakuba Jarzębowskiego, Karola Danielika, Mateusza Jarosa, Maksymiliana Podgórskiego oraz Marcina Budnika.

Nie odmieniło to jednak losów tego spotkania. Mało tego, to Górnik był bliżej podwyższenia wyniku, gdy w doliczonym czasie gry oko w oko z Szadym stanął Alan Lubaski. Na szczęście jego lob nad bramkarzem brzeskiej Stali zatrzymała poprzeczka.

Rezerwy Górnika Zabrze przerwały piękną serię pięciu spotkań bez porażki Stali Brzeg, pokonując żółto-niebieskich 2:0.

Kolejny mecz Stal rozegra już za tydzień. Brzeżanie udadzą się do Świdnicy, aby zmierzyć się z ostatnią w tabeli Polonią-Stal. Początek tego pojedynku zaplanowano na sobotę, 15 maja, godz. 17:00.

Jeżeli ktoś z Państwa nie miał okazji oglądać spotkania Stali z rezerwami Górnika Zabrze, to można to nadrobić, klikając w ten link.

 Tire, Automotive parking light, Wheel, Car, Land vehicle, Vehicle, Automotive lighting, Automotive tire, Grille, Motor vehicle

Po meczu powiedzieli:

Adrian Szady, bramkarz Stali Brzeg: Zagraliśmy bardzo słaby mecz, chociaż pięć ostatnich spotkań zagraliśmy na naprawdę wysokim poziomie. Dzisiaj ciężko powiedzieć czego zabrakło nam od początku tego spotkania, czy zaangażowania, czy podeszliśmy do niego zbyt spokojnie, bo wiedzieliśmy, że przyjeżdżają juniorzy. Nie mam pojęcia, ale tak nie może być, że przegrywamy takie mecze, bo taka passa nie powinna się kończyć właśnie dzisiaj.

Krzysztof Kiklaisz, napastnik Górnika II Zabrze, strzelec dwóch  bramek: Cieszymy się bardzo, że udało nam się wygrać. Tym bardziej że jest to nasze trzecie zwycięstwo z rzędu. Teraz czekamy na kolejne mecze.

30. kolejka III ligi (grupa 3)

Stal Brzeg – Górnik II Zabrze 0:2 (bramki: Kiklaisz 51’ i 56’)

Stal: Szady – Kuriata, Niewieściuk, Sypek, Dychus (61’ Danielik), Leończyk (81’ Budnik), Andrzejczak, Bronisławski (67’ Podgórski), Święty (61’ Jaros), Banach, Kowalski (61’ Jarzębowski). Trener Arkadiusz Bator

Żółte kartki (Stal): Banach.

Mecz bez udziału publiczności.