Aktualności
Brzeg
Powiat brzeski

Kolejny kombatant odszedł na wieczną wartę


20 listopada 2020 r. na cmentarzu komunalnym przy ul. Starobrzeskiej w Brzegu pożegnaliśmy naszego kombatanta Franciszka Kopcia, który do niedawna pełnił funkcję prezesa brzeskiego Związku Inwalidów Wojennych.

Pan Franciszek był jednym z nielicznych, którym udało się przeżyć obóz w Oświęcimiu. Zawsze miły, aktywny o jasnym umyśle, potrafił barwnie i z wielkim przejęciem opowiadać o swoich obozowych przeżyciach.

 Kiedy trafił do Auschwitz-Birkenau miał 15 lat, było to 18 marca 1943 r. W sierpniu 1943 r. został przerzucony wraz z innymi dziećmi do obozu w Mauthausen. W kwietniu trafił do austriackiego obozu Gusen w Alpach. Pamiętał ogromny mróz, śnieg, sen na gołej ziemi, huk wystrzałów, które uśmiercały tych, którzy nie mieli siły dalej iść. Wszystkie zdarzenia wspominał z fotograficzną dokładnością. Ucieczki z Oświęcimia, których bohaterowie zostali złapani i zamęczeni na śmierć, okropną zupę ze szpinaku, kapusty i wody, skromne racje chleba, dymiące krematoria, strach więźniów, głód i pracę ponad siły. Wspominał dzień wyzwolenia obozu przez Amerykanów-5 maja 1945 r. Dwa dni wcześniej Niemcy opuścili obóz ukradkiem. Więźniowie szukali jedzenia, Pan Franciszek znalazł w kuchni 5 kg dżemu i dwa chleby. Gołym rękami wraz z innymi więźniami z bloku jedli dżem, pamiętał też skutki tego kroku, wyposzczony organizm zareagował wymiotami, bólem brzucha i gorączką. Amerykanie zastali ich w Linz – miasteczku koło obozu. 2 lata, 2 miesiące i 20 dni tyle trwała gehenna Pana Franciszka. On jako jeden z nielicznych wtedy przeżył. Koszmar tamtych wydarzeń został opisany w książce „Mali bohaterowie wielkiej wojny”, Pan Franciszek Kopeć był jednym z bohaterów tej książki. 

Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Reklama
121 views