Aktualności
Brzeg

Ktoś znów oszpecił brzeskie kamienice. Czy graffiti są następstwem protestu kobiet?


O pseudograficiarzach pisaliśmy już w Głosie Powiatu w artykule z 28 maja 2020 r. Pomimo prób poskromienia przez władze miasta proceder kwitnie w najlepsze. Nie pomogła nawet nagroda finansowa w wysokości 1000 złotych, wyznaczona przez burmistrza Brzegu Jerzego Wrębiaka za pomoc w ustaleniu sprawców.

26 października ściany kilku niedawno wyremontowanych kamienic zostały ponownie „ozdobione”. Wandalizmu nikt chyba nie popiera. Zwłaszcza że napisy – do tego wulgarne – z prawdziwym graffiti nie mają nic wspólnego. 

Nic więc dziwnego, że pod postem Jerzego Wrębiaka pojawiły się liczne głosy oburzonych mieszkańców. Niektórzy łączą je z mającym tego dnia w naszym miejscem marszem kobiet – napis na ścianie domu przy rogu ul. Bolesława Chrobrego i ul. 3 Maja nawiązuje do haseł wykrzykiwanych podczas marszu.

Myślę, że analogia do marszu jest zbyt daleko idąca. Czy jest to jedna z form protestu? Zapytałem o to jedną z uczestniczek marszu, radną Annę Głogowską. 

Powiedziała nam: – My nie po to idziemy i nie po to strajkujemy, aby się awanturować i demolować po drodze mury kamienic, czy kościoły. My nie jesteśmy wściekli na budynki, czy pomniki. My jesteśmy wciekli, że zabrano nam PRAWO WYBORU. Orzeczenie TK zabrało nam wolność. Nie podpisujemy się pod zniszczonymi przez WANDALI kamienicami,

które na swoim profili pokazał burmistrz Wrębiak. My nie demolujemy! My chcemy, aby nasze życie było wolne, aby nasze córki nie bały się żyć w wolnym, demokratycznym kraju, w przepięknej i ukochanej Polsce.

Nie jest to więc forma protestu. A zatem prowokacja, czy zwykły wandalizm? Osobiście skłaniam się w kierunku tej ostatniej alternatywy. Analiza wcześniejszych materiałów wskazuje, że ozdoby te wyszły spod ręki tego samego „artysty”.

Przyłączamy się zatem do apelu Urzędu Miasta w Brzegu. Jeżeli jesteś świadkiem jakiegoś aktu wandalizmu, nie być obojętny!

Zadzwoń na numer Straży Miejskiej w Brzegu: 77 416 06 60. Możesz zachować anonimowość.

Opinia autora: A co do samych protestów to nie dajmy się sprowokować! Po obu stronach. Z racji funkcji wielokrotnie widziałem, jak protestujący przechodzili w pobliżu kościoła, czy pomnika Jana Pawła II i nie zauważyłem, żeby ktokolwiek popatrzył kosym okiem w ich stronę. Wieści z kraju są niepokojące, nie dolewajmy zatem oliwy do ognia.

Reklama
396 views