Aktualności

Maciej Stefański na celowniku Onetu. Powodem gigantyczne zarobki w regionalnych funduszach ochrony środowiska dla działaczy PiS


Serwis Onet od jakiegoś czasu przygląda się nepotyzmowi w PiS i zarobkom polityków oraz innych osób powiązanych z tą partią. Tym razem dziennikarze ogólnopolskiego serwisu wzięli pod lupę zarobki osób kierujących regionalnymi funduszami ochrony środowiska. Okazuje się, że są to bardzo intratne posady, zapewniające dochody na poziomie wyższym niż uposażenie premiera. Członkowie zarządów tych instytucji nie muszą składać oświadczeń majątkowych. Wśród wymienianych prominentów pojawia się Maciej Stefański z Brzegu. 

Maciej Stefański jest znany w Brzegu jako wieloletni nauczyciel, harcerz i samorządowiec. Na ostatnim etapie lokalnej kariery pełnił funkcję starosty. Od dawna jest też szefem struktur PiS w regionie. 

Jak ujawniają dziennikarze Onetu, były starosta, a obecnie szef Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu zarabia 29 tysięcy złotych (brutto). Nie jest to najwyższe uposażenie wśród porównywalnych stanowisk w Polsce, ale Stefański plasuje się w środku stawki. Jak wylicza Onet, każdy z prezesów zarabia dużo więcej niż premier naszego kraju, który po ostatniej podwyżce otrzymuje pensję na poziomie 20 tysięcy złotych.

Jak piszą dziennikarze Onetu, stanowiska prezesów „...to dziś nie lada gratka dla działaczy PiS. Zwłaszcza że szefowie regionalnych funduszy nie muszą składać oświadczeń majątkowych…”, a „...większość członków rad stanowią nominaci władzy centralnej – właśnie w taki sposób PiS zmienił kilka lat temu ustawę i dziś dzieli i rządzi w funduszach”.

Jakiś czas temu cytowaliśmy artykuł Onetu, którego jedną z bohaterek była również brzeżanka, Beata Zatoń-Kowalczyk. Warto przypomnieć, że jest ona podwładną Stefańskiego w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu.

Źródło: Onet.pl