Aktualności
Zdrowie

Niebezpieczne procenty – czy podczas pandemii częściej sięgamy po alkohol i inne używki?


Alkohol to najbardziej powszechnie dostępna substancja euforyzująca w naszym kręgu kulturowym. Sami uznajemy siebie za naród, który „potrafi wypić”. Powtarzamy jak mantrę żarty w stylu „dawka śmiertelna 4,5 promila, nie dotyczy Słowian”.

Nie wyobrażamy sobie wesela bez wódeczki i oglądania meczu bez kilku piwek. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Nie da się jednak ukryć, że istnieje w naszym kraju duża grupa ludzi, która z chęcią łączy spędzanie wolnego czasu z procentami. Czy rok 2020 i związane z nim wydarzenia zmieniły ten stan rzeczy? Czy koronawirus wpłynął na nasze zachowania i nawyki?

Pandemia to ogólnoświatowy kryzys, a każdy kryzys to moment wyzwolenia w ludziach potrzeby radzenia sobie z nadmiarem emocji. Jednym z popularnych sposobów na odreagowanie jest zaś sięganie po substancje psychoaktywne, takie jak alkohol i narkotyki.

Badania przeprowadzone w ostatnich miesiącach w Polsce nie wskazują znacznego wzrostu liczby osób przesadzających z używkami. Większość badanych stwierdziła, że nie zmieniła swoich nawyków w tej materii. Niewielka grupa zadeklarowała nawet, że ograniczyła spożywanie alkoholu z powodu rzadszego kontaktu ze znajomymi. Nie oznacza to jednak, że problemu nie ma.

Praca zdalna, nuda, brak możliwości spędzenia wolnego czasu na mieście i uczestniczenia w różnych zajęciach, które dotychczas pozwalały odreagować stres. To wszystko czynniki, które powodują, że część osób zaczyna częściej sięgać po używki. Piwo, wódka, marihuana stają się sposobem na spędzenie wolnego czasu i zapomnienie o kłopotach w pracy czy szkole. Problem w tym, że tego typu zachowania szybko mogą przerodzić się w niebezpieczne nawyki, a nawet uzależnienie.

„Okres pandemii, a zwłaszcza lockdownu spowodował, że więcej osób zaczyna zmagać się z problemami związanymi z nadużywaniem alkoholu i innych substancji psychoaktywnych – mówi Tomasz Jarczok – specjalista terapii uzależnień i psychoterapeuta w trakcie certyfikacji. Jest to problem globalny i ja również zaobserwowałem tę tendencję w Punkcie Pomocy Kryzysowej, w którym pracuję.

W psychologii posługujemy się takim terminem jak Piramida Maslowa, nazywana inaczej Piramidą Potrzeb. Chodzi o to, że każdy człowiek musi w pierwszej kolejności zaspokoić swoje najbardziej podstawowe potrzeby (począwszy od tych wynikających z funkcji życiowych), a następnie zająć się zaspokajaniem kolejnych, mniej ważnych. Potrzeba bezpieczeństwa jest w tej piramidzie na drugim miejscu, zaraz po potrzebach fizjologicznych. Pandemia koronawirusa sprawiła, że poczucie bezpieczeństwa wielu osób zostało zaburzone. Część ludzi, chcąc odreagować, sięga po alkohol i inne substancje psychoaktywne.

Drugim bodźcem, który powoduje, że częściej korzystamy z używek, jest nuda. Jesteśmy przyzwyczajeni do spędzania czasu tak, jak się nam to podoba. Obostrzenia wprowadzone przez rząd narzuciły różnego rodzaju ograniczenia. Wiele osób nie potrafi sobie poradzić ze spędzaniem dużej ilości czasu w domu. Rozwiązania tego stanu rzeczy szukają w używkach.
Problemy tego typu dotyczą też młodzieży. Nauczanie zdalne sprawia, że niektórzy uczniowie zaczynają pozwalać sobie na coraz większą dawkę luzu. W domu często nikt ich nie kontroluje. Na wideokonferencji trudniej jest zauważyć, że ktoś nie jest trzeźwy.

Nadużywanie alkoholu i korzystanie z innych substancji psychoaktywnych może oczywiście prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Z tego powodu, gdy tylko zaobserwujemy, że coś niedobrego dzieje się z nami w tej materii, powinniśmy skonsultować się ze specjalistą.

W Polsce niestety wciąż traktuje się terapeutów jako ostateczność. Powinniśmy brać przykład z innych krajów, gdzie korzystanie z tego typu pomocy jest czymś absolutnie normalnym. Zasięgnięcie porady u specjalisty może pomóc nam poradzić sobie z problemem i zrozumieć pewne mechanizmy, z którymi mamy do czynienia. 

Na co dzień warto też pamiętać o tak zwanych zachowaniach alternatywnych, czyli wszelkich aktywnościach, które pomagają nam uzyskać stan relaksu i przyjemności, ale bez konieczności sięgania w tym celu po substancje psychoaktywne. Może być to spacer, bieganie, jazda rowerem, granie w gry czy oglądanie filmów. Możliwości są właściwie nieograniczone. Jeżeli zachowania alternatywne zanikają, a ich miejsce zajmują używki, to jest to wyraźny sygnał, że dzieje się z nami coś niedobrego”.

Warto pamiętać, że jeśli zaobserwujemy u siebie niepokojące objawy związane z coraz częstszym sięganiem po substancje psychoaktywne, powinniśmy skorzystać z pomocy specjalisty. Wizyta u terapeuty pozwoli nam zrozumieć problem, z którym się zmagamy i znaleźć drogę do jego rozwiązania.

W Brzegu funkcjonuje Punkt Pomocy Kryzysowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, w którym można skorzystać z BEZPŁATNEJ konsultacji i pomocy terapeuty. Punkt oferuje pomoc w zakresie: psychologicznym, uzależnień, rodzinnym, socjalno-prawnym, przemocy w rodzinie. Ponadto prowadzi grupę wsparcia dla osób doświadczających przemocy oraz grupy korekcyjno-edukacyjne dla osób stosujących przemoc.

Punkt Pomocy Kryzysowej
Miejskiego Ośrodka
Pomocy Społecznej w Brzegu.
ul. Piastowska 29a
tel. 77 416 05 06,
77 400 80 14
mail: ppk@mops-brzeg.pl
www.ppk.mops-brzeg.pl

Artykuł powstał na zlecenie Fundacji Rozwój,
w ramach projektu Wsparcie Pacjentów BCM

Reklama
216 views