Aktualności
Powiat brzeski

NIECZYNNE KĄPIELISKA W POWIECIE BRZESKIM


Praktycznie wszystkie gminy w naszym powiecie, poza Lewinem Brzeskim, mają na sumieniu co najmniej jedno kąpielisko, które od lat nie spełnia swojej funkcji. W dwóch gminach mamy spore obiekty poniemieckie, w jednej staw i spory ośrodek wypoczynkowy oddane w prywatne ręce, a w stolicy powiatu basen, który kilka lat temu zmienił swoje przeznaczenie. W większości przypadków są jakieś pomysły na ich dalsze losy albo już coś się dzieje, ale niestety nie wszędzie.

Dwa czynne kąpieliska w powiecie Brzeskim

Na łamach naszych mediów, pisaliśmy już o czynnych kąpieliskach. Niestety – na terenie sporego powiatu, funkcjonują tylko dwa miejsca, nadające się i dopuszczone przez służby sanitarne. Mowa tu o Sielskiej Wodzie oraz żwirowni w Lewinie Brzeskim.

Gmina Lewin Brzeski

Gmina Lewin Brzeski ma najlepszą sytuację, bo dysponuje wielkim zbiornikiem wodnym, przekształconym z wyrobiska kopalni żwiru i piachu w piękne kąpielisko. Pisaliśmy o nim w osobnym artykule.

Gmina Olszanka

Nie dysponuje obecnie żadnym oficjalnym kąpieliskiem.

Gmina Brzeg

Słynny basen przy ul. Korfantego. Jego sprawa była wielokrotnie poruszana w mediach lokalnych i nie tylko. Basen w tym miejscu otwarto w 1938 roku. Wcześniej mieszkańcy miasta korzystali z plaż sytuowanych na brzegu Odry.

Tak pisano o nim w przedwojennych materiałach promocyjnych: „Położone w otoczeniu wspaniałego krajobrazu duże kąpielisko z plażą o powierzchni tafli wodnej sięgającej 75 000 metrów kwadratowych, umożliwiające zawody wodniackie, cieszy się rosnącą masową frekwencją i jest ulubionym miejscem wypoczynku dla miasta i regionu”

Niedawno publikowaliśmy obszerny artykuł o jego historii. Autor – Marek Pyzowski – opowiada bardzo ciekawie o tym, jak doszło do powstania tego nowoczesnego wówczas obiektu, a także o jego późniejszych dziejach, aż po czasy współczesne.

Basen przy ul. Korfantego przekształcono w obiekt rekreacyjny, do spacerów. Istnieją plany budowy niecek kąpielowych na zielonej skarpie.

Mamy gotową dokumentację budowlaną na II etap prac. Jesteśmy w blokach startowych, żeby wybudować basen na skarpie. Projekt przewiduje budowę trzech niecek basenowych ze stali nierdzewnej. W planie jest też budowa przebieralni oraz remont budynku Wodnika. Obiekt będzie spełniał oczekiwania mieszkańców. Wartość tego zadania to 18 mln złotych – powiedział nam Burmistrz Jerzy Wrębiak. Staramy się znaleźć zewnętrzne źródło finansowania i jak tylko je uzyskamy to ruszymy z tą inwestycją – dodał Burmistrz.

Gmina Skarbimierz

W tej gminie obecnie nie ma kąpieliska, ale zanosi się, że powstanie kryta pływalnia. Jednak po kolei…

Starsi czytelnicy być może pamiętają staw w Żłobiźnie. Niegdyś tłumnie odwiedzany przez jej mieszkańców, brzeżan i pewnie nie tylko. Przez wiele lat funkcjonował jako dzikie kąpielisko, aż wreszcie zajęło się nim Stowarzyszenie WILIJKI. Wynikiem jest przekształcenie go w teren rekreacyjny z wieloma stanowiskami do wędkowania, grillami, wiatami i miejscami do siedzenia i biesiadowania. Obowiązuje tam całkowity zakaz kąpieli, ale jest naprawdę pięknie.

Basen w Skabimierzu-Osiedle to obiekt, który okrył się niesławą przez utonięcia, a poza tym nie spełnia współczesnych kryteriów sanitarnych. Nic więc dziwnego, że władze gminy, podjęły decyzję o jego zamknięciu, ogrodzeniu i wprowadzeniu zakazu kąpieli. Niestety część osób wciąż korzysta z niego nielegalnie.

Samorządy mieszkańców ustaliły, że chciałyby likwidacji obecnego basenu. Właśnie ze względów bezpieczeństwa. Poza tym na wniosek samorządu osiedlowego, co najmniej dwukrotnie przeprowadzono gruntowne czyszczenie tego zbiornika. Jednak przeprowadzone badania wykazały, że woda pod względem chemicznym jest w porządku, jednak brak wybetonowanego dna sprawia, że nie nadaje się do pełnienia roli basenu – powiedział Andrzej Pulit.

Jednak nawet gdyby basen w Skarbimierzu spełniał normy sanitarne, to jest to naprawdę spory akwen (0,5 hektara). Nietrudno więc przewidzieć, że utrzymanie takiego kąpieliska byłoby bardzo kosztowne. Samo zapewnienie obstawy ratowniczej pociągałoby już spore koszty.

Wójt Pulit powiedział nam, że jest plan, żeby ten zbiornik spłycić i zostawić tylko w formie sadzawki pełniącej funkcję dekoracyjną albo całkowicie zlikwidować. Ponieważ jest tam sporo miejsca. To można tam postawić dom kultury. Na ten cel wygospodarowano już 7 mln złotych.

Zanim do tego dojdzie, chcemy dobudować do szkoły krytą pływalnię. Miałaby ona służyć uczniom do nauki pływania w ramach lekcji, a popołudniami nie ma problemu, żeby korzystali z niej także mieszkańcy, po opłaceniu abonamentu. Obok znajdzie się siłownia i biblioteka. Tutaj powinniśmy się zamknąć w kwocie 10 milionów – powiedział wójt Skarbimierza.

Być może prace nad opisywanymi obiektami, ruszą jeszcze w tym roku, po zgromadzeniu niezbędnej dokumentacji.

Gmina Lubsza

W przypadku tej gminy mamy do czynienia z trzema kąpieliskami. Jedno z nich jest czynne i mam tu na myśli Sielską Wodę. O tym, prywatnym ośrodku pisaliśmy niedawno. Radzi sobie bardzo dobrze i ma ciekawą bazę, ale to nie jest zasługą władz gminy.

Pięćdziesięciometrowa niecka z wieżą wyposażoną w trampolinę i specjalnym obniżeniem dna pozwalającym na skoki do wody. Obok bardzo duży, ale płytki i bezpieczny brodzik, do którego prowadzą schody. Wokół zachowane drewniane przebieralnie, pomieszczenia dla ratowników, magazynki i toalety oraz sporo zieleni. Brzmi wspaniale, prawda? Niestety lata świetności basenu w Lubszy minęły bardzo dawno i obecnie chyli się ku kompletnej ruinie.

Jeszcze w 2011 roku, wójt Lubszy Bogusław Gąsiorowski zapowiadał, że przywróci ten obiekt do świetności. Niestety sztuka się nie udała.

Mimo kilku prób nie udało się nam porozmawiać z wójtem Lubszy, a tym samym nie poznaliśmy jego planów wobec niszczejącego obiektu.

Kolejne miejsce, zdecydowanie najpiękniejsze, to Zagroda nad Murawcem w Kościerzycach. Niegdyś słynna Floryda, na którą waliły tłumy. Na miejscu znajduje się potężna baza turystyczna – domki, restauracja, piękny staw, las, rowery wodne, kajaki, kiedyś boisko, a nawet kort tenisowy. Przez kilka lat zmieniali się tam dzierżawcy. Niestety z roku na rok było coraz gorzej. Obecnie ośrodek jest zamknięty, a w środku nie widać żywej duszy.

Na zamkniętej bramie, na wyblakłej kartce, znalazłem numer telefonu do „obsługi”. Próba kontaktu zakończona porażką – poczta głosowa i zero odzewu. Serce pęka jak się patrzy na takie cudowne miejsce, które niszczeje.

Wędkujący nieopodal panowie wspominali, że czasami widują jak wjeżdża lub wyjeżdża jakiś samochód. Jednak nie wiedzą kto i po co…

Reklama

Gmina Grodków

Basen na tyłach grodkowskiego OKiR to bardzo efektowne miejsce, ale zapuszczone okropnie przez lata. Podobnie jak poniemiecki basen w Lubszy, także i tu było niegdyś naprawdę okazale i z rozmachem. Różnica polega na tym, że władze Grodkowa, mają wobec kąpieliska plany. I zamierzają je wcielić w życie.

Pomiędzy starym basenem a stadionem miało powstać kąpielisko. Jednak plany pokrzyżowała epidemia koronawirusa.

– Mamy pełną dokumentację i mogliśmy zaczynać budowę. Jednak uznaliśmy, że w sytuacji kiedy mogą poważnie spaść dochody gminy, nie ma sensu inwestować w obiekt, z którego nawet mieszkańcy nie będą mogli korzystać przez obostrzenia – powiedział nam burmistrz Marek Antoniewicz.

Temat nie jest zamknięty, ale start prac przełożono na przyszły rok. Epidemia plus opóźnienia, przekreślają powodzenie tej inwestycji w bieżącym roku.

Stary basen został zamknięty w 2016 roku. Miał na to wpływ stan ogólny oraz fakt, że nie było możliwości utrzymania jakości wody, na poziomie wymaganym przez sanepid.

– Trzeba było w zasadzie zrobić od podstaw całą nieckę basenu oraz filtrację wody. Koszt oszacowano na kilka milionów złotych. Doszliśmy do wniosku, że rozsądniej będzie postawić w tym miejscu basen kryty. Mamy już przygotowaną dokumentację. Wstępny koszt budowy opiewa na kwotę 12 milionów złotych – wylicza burmistrz Grodkowa.

Głębocko koło Osieka Grodkowskiego. To spory staw. Funkcjonowała tam Leśna Przystań, jednak zmienił się w międzyczasie właściciel. Najwidoczniej nie był zainteresowany lub nie mógł uzyskać pozytywnej opinii sanepidu, gdyż w tym roku akwen nie ma pozwolenia na kąpielisko. Działa tam też Przystań Karpiowa, nastawiona na komercyjne łowiska. Wjazd na dotychczasowy ośrodek i kąpielisko, często zagradza solidna brama, ale czasami udaje się dostać do środka.

Tekst: Krzysztof Żołyński, Zdjęcia: Janusz Pasieczny, Zdjęcie z drona: Szymon Grzybowski

Reklama
565 views