Aktualności

Opłata za śmieci zostaje na obecnym poziomie. Radni odrzucili propozycję burmistrza


Każdy mieszkaniec gminy wytwarza odpady komunalne. Liczby nie kłamią i statystyki pokazują, że ich ilość rośnie, a w związku z powyższym wzrastają koszty ich odbioru. Dlatego właśnie powstał plan, żeby w gminie Brzeg podnieść ceny. Władze przypomniały przy okazji, że do tej pory na terenie gminy stawki były niższe niż w gminach ościennych i wciąż pozostaną jednymi z najniższych. Między innymi tymi argumentami starały się bronić swojej decyzji.

Stawki za odbiór odpadów komunalnych w gminie Brzeg i sąsiednich przed podwyżką proponowaną przez UM w Brzegu:

Gmina Stawka opłaty/na osobę
Brzeg19,50 zł
Skarbimierz23,00 zł
Lubsza21,00zł 
Olszanka32,00 zł
Gmina Oława 26,00 zł 
Gminy członkowskie Związku Ślęza – Oława ( w tym m.in. Miasto Oława)28,00 zł
Grodków24,00 zł
Lewin Brzeski25,00 zł

W Gminie Brzeg, jako jedynej spośród gmin ościennych, obowiązuje ulga w opłacie za odpady dla rodzin wielodzietnych, a także odbiór odpadów wielkogabarytowych oraz zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego na zgłoszenie telefoniczne. Dla porównania odbiór odpadów wielkogabarytowych w sąsiadujących gminach odbywa się raz w miesiącu (Gmina Skarbimierz) dwa razy w roku (Gmina Lewin Brzeski, Gmina Lubsza), jeden raz w roku (Gmina Olszanka). 

Stawki obowiązujące w kilku większych miastach województwa opolskiego:  

Nysa 22 zł,

Kędzierzyn-Koźle 25 zł,

Opole 28 zł,

Kluczbork 30 zł.

Obowiązujące prawo jasno określa, że system gospodarki odpadami musi się bilansować, a gmina nie może do niego dokładać.

W związku z tym zaproponowano podwyżkę do 22 zł. Argumenty w imieniu miasta przedstawiał wiceburmistrz Bartosz Kostrzewa, ale nie uzyskały one poparcia większości Rady Miasta.

Trzeba przyznać, że przedstawiciel ZGO Gać bardzo mętnie tłumaczył powód podwyżek odbierania poszczególnych śmieci oraz wymijająco odpowiadał na pytania radnych. Kto wie, czy to nie właśnie on zrobił największą krzywdę pomysłowi podwyżek opłat dla mieszkańców gminy Brzeg.

Widząc, że sprawy nie toczą się po myśli pomysłodawców podwyżki, burmistrz Jerzy Wrębiak próbował użyć argumentu, że jeśli teraz nie zapadnie decyzja o podwyżce, to trzeba będzie „dołożyć do śmieci" z innych środków, np. odbierając pieniądze szkołom i przedszkolom, albo nawet zamykając jakąś placówkę oświatową. Ten argument wywołał oburzenie części radnych, którzy domagali się przełożenia głosowania o miesiąc, żeby mieć czas na analizę sprawy w komisjach.

Po trwającej trzy godziny dyskusji, okraszonej wieloma pytaniami radnych i argumentacją władz miasta, doszło do głosowania. W efekcie propozycja podwyżki została odrzucona. Za głosowało 9 radnych, a przeciw było 12.