Aktualności
Sport

Piękne trafienie Kuriaty to za mało. Stal przegrywa w Tarnowskich Górach


W 2. kolejce III Ligi (grupy 3) Stal Brzeg w wyjazdowym spotkaniu musiała uznać wyższość Gwarka Tarnowskie Góry. Przepiękna bramka autorstwa Michała Kuriaty z 61. minuty nie wystarczyła i żółto-niebiescy musieli pierwszy raz w sezonie 2021/2022 przełknąć gorycz porażki.

Pierwsze 45. minut upłynęło pod znakiem sporej niedokładności 

Brzescy piłkarze od samego początku tego spotkania odważnie ruszyli do przodu, stwarzając sobie dogodne sytuacje, w których jednak brakowało im dokładności. O ile gra w powietrzu wychodziła nam naprawdę dobrze, o tyle z piłką przy nodze radziliśmy sobie o wiele gorzej, popełniając proste straty. 

Gwarek doszedł do głosu dopiero w 12. minucie. Po rzucie rożnym, wykonanym przez Mateusza Bąka, futbolówkę do siatki, uderzeniem z główki, wpakował Szymon Przystalski. Na szczęście dla brzeskiej drużyny arbiter tego spotkania – Mateusz Czerwień, dopatrzył się przewinienia na golkiperze Stali. Tym samym gol nie został zaliczony. 

Wspomniana sytuacja dodała miejscowym pewności siebie. W efekcie fantastyczny rajd w 23. minucie spotkania przeprowadził Norbert Jaszczak. Jego uderzenie po ziemi  przeleciało dosłownie o włos obok prawego słupka brzeskiej bramki. W 26. minucie, po rzucie wolnym wykonanym przez Bąka i zamieszaniu w polu karnym brzeżan, wydawało się, że Michał Kuriata faulował Kacpra Czajkowskiego, ale gwizdek Mateusza Czerwienia milczał i nie było jedenastki dla gospodarzy.

Mawia się jednak, że co się odwlecze, to nie uciecze. Tak było i tym razem. W 35. minucie doskonałym podaniem popisał się Kamil Zalewski, uruchamiając prawym skrzydłem Marcina Pisarka. Ten dość łatwo nabrał Sebastiana Rogalę, który próbując ratować sytuację, sfaulował zawodnika Gwarka. Arbiter bez namysłu podyktował rzut karny, pokazując dodatkowo naszemu defensorowi żółty kartonik. Jedenastkę na bramkę zamienił Dawid Jarka, dla którego było to już drugie trafienie w tym sezonie. 

Żółto-niebiescy próbowali doprowadzić do wyrównania jeszcze tuż przed zejściem do szatni, ale bezskutecznie. Po pierwszej połowie to TS Gwarek Tarnowskie Góry prowadził 1:0. 

Z nieba do piekła, czyli od niebywałego trafienia Kuriaty do samobójczego gola Wdowiaka…

W drugiej części tego pojedynku Stal przeszła do ofensywy. W 54. minucie uderzenie główką Jakuba Kowalskiego przeleciało minimalnie nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Michała Bodysa. Z kolei w 58. minucie niezłe wejście w pole karne zanotował Maciej Matusik. Wycofał on następnie piłkę przed pole karne do Kuriaty, ale strzał tego ostatniego przeleciał wysoko nad bramką Gwarka. 

W 61. minucie korner dla Stali wykonał Czajkowski. Obrońcy Gwarka oddalili zagrożenie poza obręb jedenastki, jednak opadającą futbolówkę, jeszcze z powietrza, piekielnie mocno uderzył Kuriata. Poleciała ona prosto w okienko bramki strzeżonej przez bezradnego Bodysa. Co za bramka! 1:1! 

Niestety, kiedy wydawało się, że żółto-niebiescy czwarty raz z rzędu zremisują w Tarnowskich Górach 1:1, nadeszła 82. minuta… Fatalny błąd popełnił najpierw Rogala, tracąc w prosty sposób piłkę na swojej połowie. Przez to na sytuację sam na sam ze Stitou wyszedł Jaszczak, ale szczęśliwie brzeski bramkarz popisał się świetną paradą, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Z niego piłkę w pole karne posłał Bąk, a wpakował ją do własnej siatki główką Marcin Wdowiak. Pechowe trafienie okazało się ostatnim w tym meczu i to zawodnicy Gwarka mogli świętować drugie zwycięstwo w tym sezonie. 

2. kolejka III ligi (grupa 3) 

TS Gwarek Tarnowskie Góry 2:1 Stal Brzeg

TS Gwarek Tarnowskie Góry - Stal Brzeg 2:1 (bramki: Jarka 36’ rzut karny, Wdowiak 83’ sam. - Kuriata 61’) 

Stal: Stitou - Wdowiak, Lechowicz, Rogala, Kowalski (76' Ograbek), Leończyk, Kuriata, Czajkowski (88' Suski), Sypek (61' Danielik), Matusik (61' Dychus), Koval (76' Podgórski). Trener Arkadiusz Bator. 

Żółte kartki (Stal): Rogala, Sypek, Czajkowski. 

Sędziował: Mateusz Czerwień (Małopolski ZPN).