Aktualności
Brzeg
Grodków

Przełamanie Orlika i kolejna porażka Olimpu


Pierwsze zwycięstwo w sezonie 2020/21 na parkietach 2-ligowych już na koncie brzeskiego Orlika, który pokonał na wyjeździe beniaminka UKS Spartakus Buk 29:25. Bez wygranej na parkietach 1 Ligi pozostają z kolei piłkarze ręczni Olimpu Grodków. W sobotę nie mieli recepty na poznański WKS Grunwald, doznając dotkliwej porażki 16:28. 

Orlik wyszarpał zwycięstwo beniaminkowi

Szczypiorniści SKS-u Orlik Brzeg mają za sobą niezwykle zacięty, wyjazdowy pojedynek z beniaminkiem – UKS-em Spartakus Buk, zakończony happy-endem i pierwszą wygraną w tym sezonie! Lekko jednak nie było, ponieważ lokalna drużyna postawiła twarde warunki gry. Tym samym w szóstej minucie tego pojedynku, po dwóch trafieniach swojego lidera – Kacpra Napierały, Spartakus wygrywał 2:0. Lecz było to pierwsze i zarazem ostatnie prowadzenie gospodarzy w tym meczu, co nie oznacza, że Orlik zaliczył spacerek, ponieważ miejscowi kilkukrotnie doprowadzali do remisu, a wynik praktycznie do samego końca oscylował na jego pograniczu. 

Kolejne trzy minuty pierwszej połowy to cztery bramki z rzędu zdobyte przez brzeżan, które padły łupem duetu Jarosław Kołodziejczyk-Michał Piech. Po trafieniach Grzegorza Wojcieszka i Mateusza Misia brzeska drużyna prowadziła już 6:3. W tym momencie nastąpił jednak przestój i po 21 minutach gry, na tablicy świetlnej w Buku widniał remis 7:7.

Wtedy piłkarze ręczni Orlika zanotowali kolejny zryw, uciekając rywalom na 4 bramki (8:12). Beniaminek ani myślał się poddawać i w 30. minucie mieliśmy ponownie remis – 13:13. Bramkę do szatni wpakował Spartakusowi Rafał Młotkowski i na przerwę brzeżanie schodzili wygrywając 14:13.

Początek drugiej odsłony należał do gospodarzy, którym w 35. minucie udało się doprowadzić do remisu – 15:15. Właśnie wtedy nastąpiło natarcie Orlika i po trafieniach Mateusza Misia, Kamila Błajdy, Kamila Stypińskiego oraz Grzegorza Wojcieszka, nasza drużyna ponownie wyszła na 4-bramkowe prowadzenie – 19:15. Lecz nie był to koniec walki, gdyż kolejne osiem minut należało do szczypiornistów Spartakusa, w efekcie czego w 47. minucie Orlik prowadził już tylko jedną bramką – 21:20. 

Ciężar wziął w tym momencie na siebie Miś, który zanotował dwa kolejne trafienia i wyprowadził brzeską ekipę na prowadzenie 23:20, na niespełna 10 minut do zakończenia tego pojedynku. Rywale nie odpuszczali i ponownie odrobili straty do jednej bramki – 24:25. Jednak ostatnie cztery minuty spotkania należały do Michała Piecha, który zdobył trzy bramki, po jednej dołożyli jeszcze Wojcieszek, Ogorzelec i Błajda, a tym samym brzeski Orlik mógł świętować pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, wygrywając ostatecznie 29:25!

Kolejne spotkanie brzeska drużyna rozegra w niedzielę, 11 października br., podejmując u siebie trzecią w tabeli EUCO-UKS Dziewiątkę Legnica. Początek meczu w brzeskiej hali MOSiR przy ul. Oławskiej zaplanowano na godzinę 14:30.

UKS Spartakus Buk – SKS Orlik Brzeg 25:29 (13:14)

Orlik: Piech 6, Miś 6, Ogorzelec 4, Błajda 4, Wojcieszek 3, Kołodziejczyk 3, Młotkowski 2, Stypiński 1, Lellek, Brudziński, Sendra, Turyniewicz, Krawczyk, Kania.  

Olimp wciąż bez zwycięstwa

Na pierwszą wygraną, na parkietach 1-ligowych, poczekać muszą jeszcze zawodnicy grodkowskiego Olimpu, którzy byli bezsilni w wyjazdowym starciu przeciwko WKS-owi Grunwald Poznań, doznając bolesnej porażki 16:28.

Drużyna z Wielkopolski od samego początku narzuciła swoje warunki gry i już po 7 minutach prowadziła 5:0. Grodkowianie pierwszą bramkę zdobyli w 8. minucie z rzutu karnego, którego wykorzystał Kamil Rogaczewski. 

W połowie pierwszej odsłony Grunwald prowadził już nawet 9:3, ale dwa kolejne trafienia należały do zawodników Olimpu: Pawła Prokopa oraz Sebastiana Kolanko, który popisał się rzutem przez całe boisko, wykorzystując pustą bramkę przeciwnika. 

Jednak to było wszystko, na co było stać ekipę z powiatu brzeskiego, która z niezwykłym trudem próbowała przedostać się przez agresywną defensywę Grunwalda. Tym samym na przerwę obydwie drużyny schodziły przy prowadzeniu gospodarzy 14:8.

Początek drugiej połowy nie wskazywał na zmianę losów tej rywalizacji, ponieważ po wykorzystanym przez Michała Tórza rzucie karnym poznaniacy prowadzili już 16:8.

W 44. minucie, po trafieniach Tórza i Bajki, szczypiorniści z Poznania osiągnęli dwucyfrową przewagę bramek – 21:11, do końca meczu kontrolując sytuację na boisku i powiększając swoje prowadzenie jeszcze o dwie bramki, w efekcie gromiąc grodkowian 28:16. Co ciekawe obydwie połowy zakończyły się takim samym wynikiem – 14:8.

Przed kolejną szansą na zwycięstwo UKS Olimp Grodków stanie już w najbliższą środę, 7 października, w zaległym spotkaniu 1. kolejki, udając się do Wrocławia na mecz z tamtejszym WKS-em Śląsk. Ten mecz rozpocznie się we wrocławskiej hali Orbita przy ul. Wejherowskiej 34, punktualnie o godzinie 19:00. 

WKS Grunwald Poznań – UKS Olimp Grodków 28:16 (14:8)

Olimp: Kolanko 5, Juros 4, K. Rogaczewski 3, Prokop 2, Nowak 1, Zając 1, Dytko, Garncarz, Hertel, P. Rogaczewski, Stępień, Wandzel, Wiśniowiecki.

Reklama
153 views