112
Aktualności

Reagujemy i zgłaszamy – nie ma zgody na nietrzeźwych kierowców


Niestety wciąż zdarzają się nieodpowiedzialni kierowcy, którzy nie zważając na bezpieczeństwo swoje i innych, wsiadają za kierownice pod wpływem alkoholu. W miniony weekend policjanci z Brzegu odnotowali aż 4 takie zdarzenia. W dwóch przypadkach, dzięki zgłoszeniu świadków, nietrzeźwi kierowcy poniosą konsekwencje swojego zachowania. W pierwszym nietrzeźwa kobieta uszkodziła ogrodzenie posesji. W drugim przypadku policjant, w czasie wolnym od służby, zwrócił uwagę na niepokojący sposób jazdy kierowcy hondy.

Pierwszy z nietrzeźwych kierowców został zatrzymany w piątek tuż przed godziną 19:00 w jednej z miejscowości w gminie Lubsza. Właściciel daihatsu jechał całą szerokością jezdni i wykonywał gwałtowne manewry. Taki sposób jazdy zwrócił uwagę dzielnicowego, który natychmiast podjął decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Badanie alkomatem potwierdziło obawy policjanta. 34-latek w organizmie miał ponad 2,5 promila alkoholu.

Drugi z nietrzeźwych wpadł w sobotę przed godziną 21:00. Na jednej z ulic wylotowych miasta funkcjonariusze z brzeskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę volkswagena. Jak się okazało mężczyzna w organizmie miał ponad 2,5 promila alkoholu.

Tej samej nocy policjanci zatrzymali kolejnego nietrzeźwego kierowcę. Ze zgłoszenia wynikało, że drogą krajową nr 94 ma się poruszać honda, a siedzący za kierownicą mężczyzna może być pod wpływem alkoholu. Uwagę świadka zwrócił sposób jazdy kierowcy. Jak się później okazało zgłaszający to funkcjonariusz z opolskiej policji, który będąc w czasie wolnym od służby, zareagował na podejrzany sposób jazdy 42-latka.  Po zgłoszeniu funkcjonariusz cały czas jechał za podejrzewanym, aż do momentu zatrzymania go przez patrol policji. Badanie potwierdziło obawy zgłaszającego. Kierowca w organizmie miał ponad promil alkoholu. Tłumaczył, że jego pasażer był bardziej pijany, dlatego to on postanowił kierować.

Do ostatniej sytuacji z udziałem nietrzeźwego kierowcy doszło w niedzielny poranek. Wtedy również świadek zareagował i zabrał klucze kobiecie, która próbowała odjechać z miejsca. Podczas tych manewrów miała uszkodzić ogrodzenie pobliskiej posesji i dekoracyjne donice. Widząc to, świadek zabrał jej klucze i zaalarmował policjantów. Funkcjonariusze przebadali 37-latkę, która siedziała za kierownicą samochodu marki renault i potwierdzili podejrzenia zgłaszającego. Kobieta w organizmie miała blisko 2,5 promila alkoholu.

Cała czwórka musi się teraz liczyć z karą do 2 lat więzienia, sądowym zakazem prowadzenia pojazdów i wysoką grzywną.

Wsiadając za kierownicę, musimy pamiętać o jednej podstawowej zasadzie – NIGDY NIE JEŻDŻĘ PO ALKOHOLU! Rzeczywistość jednak pokazuje, że wielu kierowców nadal lekceważy tę dewizę. Swoim zachowaniem narażają siebie i innych użytkowników dróg na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia.