Aktualności
Sport

Stalowe nerwy brzeskich piłkarzy kluczem do arcyważnego zwycięstwa [zdjęcia + transmisja]


Piłkarze brzeskiej Stali zachowali stalowe nerwy w drugiej połowie, umiejętnie odpierając ataki Gwarka Tarnowskie Góry i odnosząc arcyważną wygraną 2:1.

Pierwsze 45 minut należało do żółto-niebieskich

Pierwsza połowa toczyła się raczej pod dyktando brzeskiej Stali, która od samego początku spotkania ruszyła zdecydowanie do ataku. W efekcie brzeżanie już w 7. minucie mogli objąć prowadzenie, ale strzał głową Michała Sypka, po dobrym dośrodkowaniu od Mateusza Jarosa, powędrował tuż obok lewego słupka bramki gości. 

W 10. minucie do głosu doszedł Gwarek. Do rzutu wolnego po faulu Sypka podszedł sam poszkodowany, a więc Rafał Kuliński. Pierwszy strzał odbił się od brzeskiego muru, futbolówka wróciła jednak wprost pod nogi strzelca. Przy ponownym uderzeniu zza pola karnego Stal miała sporo szczęścia, ponieważ piłka muśnięta przy interwencji Adriana Szadego odbiła się od słupka brzeskiej bramki.

Po rzucie rożnym, wykonanym przez Dominika Bronisławskiego w 12. minucie, na strzał z dystansu zdecydował się Sypek, ale dobrą paradą popisał się golkiper Gwarka – Andrzej Wiśniewski. Po jego interwencji futbolówka ponownie wyszła na rzut rożny. Do piłki raz jeszcze podszedł Bronisławski, który tym razem zdecydował się na krótkie rozegranie do Sypka. Jego fenomenalne dośrodkowanie na gola zamienił, strzałem z główki, Marcin Niemczyk. Było 1:0 dla żółto-niebieskich.

W 26. minucie świetny rajd, zakończony niebezpiecznym strzałem z dystansu, przeprowadził w szeregach ekipy z Tarnowskich Gór – Kuliński. 

Dosłownie kilkadziesiąt sekund później fantastyczne zagranie do Bronisławskiego skierował Marcin Budnik, a popularny „Deco” ograł rywala, zszedł z piłką do środka pola karnego i oddał zaskakujący, piekielnie skuteczny strzał. Bramkarz przyjezdnych, Andrzej Wiśniewski, był bezradny. Tym samym Stal prowadziła już 2:0!.

Piętnaście minut przed końcem pierwszej odsłony Jakub Kowalski sfaulował blisko pola karnego Patryka Joachima, zostając ponadto ukaranym żółtym kartonikiem. Do rzutu wolnego podszedł Kuliński, który popisał się rewelacyjną wrzutką w pole karne, gdzie fatalne pudło, uderzając głową z bliskiej odległości, zaliczył Adam Dzido.

44. minuta przyniosła genialną akcję dwójkową pomiędzy Patrykiem Joachimem a Michałem Rakowieckim, którą ten pierwszy zamienił na bramkę dla Gwarka. Uderzenie po ziemi w lewy róg zaskoczyło Adriana Szadego. W rezultacie na przerwę obydwie ekipy schodziły przy wyniku 2:1 dla brzeskiej Stali.

Po przerwie to rywale narzucili ton rywalizacji

Po przerwie przebieg spotkania uległ zmianie i to zawodnicy z Tarnowskich Gór częściej utrzymywali się przy piłce, praktycznie zamykając brzeżan na ich połowie. Ofensywna gra przyniosła gościom kilka naprawdę dogodnych sytuacji do wyrównania. W 68. minucie, po strzale Kacpra Czajkowskiego doszło do zamieszania w polu karnym żółto-niebieskich – Stal uratował słupek. Trzy minuty później wyborną paradą, po główce Dawida Jarki, popisał się Szady. 

Trzeba jednak przyznać, że gracze Stali zachowali w końcowych fragmentach tego pojedynku iście stalowe nerwy, czego końcowym efektem jest arcyważna wygrana nad wyżej notowanym Gwarkiem Tarnowskie Góry 2:1.

Tym samym przewaga brzeskiego zespołu nad strefą spadkową sięgnęła już 8 oczek i żółto-niebiescy powoli mogą zerkać w górną część tabeli. Kolejny mecz brzeska drużyna rozegra już za tydzień. Stal uda się do Legnicy na starcie z rezerwami tamtejszej Miedzi.

Naszym piłkarzom należą się olbrzymie brawa za dzisiejszą walkę, zaangażowanie i końcowe zwycięstwo! 

Po meczu powiedzieli:

Arkadiusz Bator, trener Stali Brzeg: Przeciwnicy postawili nam dzisiaj bardzo trudne warunki. Nie ukrywam, że mieliśmy problemy w środku pola, ale później trochę zagęściliśmy ten środek, dzięki czemu grało się nieco łatwiej. Rywale tak naprawdę nie stworzyli sobie też sytuacji, które byłyby klarowne. Wydawało się, że prowadzimy 2:0 i mamy wszystko pod kontrolą, jednak bramka zdobyta do szatni napędziła przeciwnika. Trochę zabrakło nam takiego spokoju, utrzymania się przy piłce i stworzenia jednej, dwóch sytuacji z kontrataku, co być może uspokoiłoby nieco ten mecz. Cieszymy się, bo odnieśliśmy drugie zwycięstwo z rzędu. Wygrana u siebie zawsze cieszy podwójnie i mam nadzieję, że małymi krokami idziemy dalej do góry. 

Krzysztof Górecko, trener Gwarka Tarnowskie Góry: W piłce liczy się to, co jest w bramce, a nie sytuacje. Wydaje mi się, że z przebiegu gry nasz zespół dominował na boisku, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Tak to już w sporcie jest, że ostatnio to nas ratowały dwa słupki w Nysie, a dzisiaj dwa słupki pomogły naszym rywalom. Gra w dzisiejszym spotkaniu mogła się podobać zarówno z jednej, jak i drugiej strony, ale to Stal strzeliła o jedną bramkę więcej, a to się w piłce najbardziej liczy. Trzeba im pogratulować, a my gramy dalej.

26. kolejka III ligi (grupa 3) 

Stal Brzeg - Gwarek Tarnowskie Góry 2:1 (bramki: Niemczyk 13', Bronisławski 27' - Joachim 44') 

Stal: Szady - Leończyk, Budnik, Banach, Kowalski, Kuriata, Niemczyk (72' Święty), Sypek (62' Danielik), Jaros (85' Niewieściuk), Andrzejczak (72' Mazurek), Bronisławski (85' Podgórski). Trener Arkadiusz Bator. 

Żółte kartki (Stal): Niemczyk, Kowalski, Święty, Mazurek. 

Sędziował: Paweł Kucharczyk (Dolnośląski ZPN). 

Mecz bez udziału publiczności. 

Transmisja z meczu.