Aktualności
Sport

„Stalówki” przegrywają mecz wyjazdowy. Zadecydowała druga kwarta


RKK AZS Racibórz okazał się za mocnym zespołem dla koszykarek Stali Brzeg. Doświadczone gospodynie zasłużenie zwyciężyły 82:53. O przegranej naszych dziewczyn zdecydowała druga odsłona spotkania, którą zespół ze Śląska wygrał 24:12. Nie pomogły zdobycze punktowe Julii Lachowicz i Julii Dzieduszyńskiej. Naszym koszykarkom zabrakło w tym dniu skuteczności, szczególnie w rzutach wolnych.

Pierwsza kwarta w wykonaniu Stali Brzeg wyglądała bardzo dobrze. Nasze koszykarki traciły wówczas tylko 3 punkty (20:17). Początek drugiej odsłony nie zwiastował jeszcze, że gospodynie „odjadą” na kilkanaście oczek.

- Przegrywaliśmy w połowie tej kwarty 26:32 i mieliśmy swoją szansę na złapanie bliższego kontaktu z przeciwnikiem – relacjonuje trener Stali Brzeg Mariusz Kolekta. – Niestety zaliczyliśmy stratę, Racibórz wyprowadził akcję „za trzy”. Potem gospodynie dalej punktowały, a my mieliśmy problem ze skutecznością w rzutach wolnych. Do przerwy już przegrywaliśmy 29:44. Szkoda tych przestrzelonych rzutów za jeden. W sumie w pierwszej połowie nie trafiliśmy ich łącznie 12. Wynik do przerwy mógłby być zupełnie inny.

W trzeciej kwarcie gospodynie znów odjechały „stalówkom”. Przewaga zespołu z Raciborza rosła z minuty na minutę. W czwartej kwarcie mecz się wyrównał, ale strat nie udało już się nadrobić.

- Mieliśmy momenty dobre i złe. Niestety przeważyły te drugie – dodaje Sara Janiec. – Raz grałyśmy, jak równy z równym, a za chwilę nic się nie kleiło. Gospodynie zaliczały przechwyty, kontry i „Trójki”. Jedna z zawodniczek rzuciła nam 6 lub 7 rzutów właśnie zza łuku. Widzimy, że jak przeciwnik łapie dobre momenty, to my odpuszczamy, zamiast walczyć i docisnąć.

Stalówki pocieszały zawodniczki z Raciborza.

- Wynik nie świadczy o tym, jak wyglądało to spotkanie. Oczywiście miałyśmy większą skuteczność i więcej przechwytów, ale był to dla nas naprawdę trudny mecz. Już pierwsza kwarta pokazała nam, że łatwo nie będzie. Macie potencjał, życzymy Wam powodzenia – podkreśla Monika Opiatowska, która rzuciła stalówkom 20 oczek.

Brzeżanki przegrywają drugi mecz w II lidze koszykówki kobiet. Trener Kolekta widzi jednak kilka pozytywów wczorajszego spotkania.

- Przede wszystkim dziewczyny na inaugurację sezonu grały bardzo indywidualnie. Tutaj już dzieliły się piłką. Potrzebujemy zgrania. W Raciborzu widać było, że zarówno w ataku, jak i obronie jesteśmy za wolni jeszcze o jakieś pół sekundy. To wszystko jest do nadrobienia. Czekamy również na powrót po kontuzji Natalii Szymczak. Poprawimy skuteczność i będzie lepiej – dodaje na koniec trener brzeskich stalówek.

Następny mecz nasze koszykarki zagrają u siebie 16 października. Przeciwnikiem będzie Zagłębie Sosnowiec.

RKK AZS RACIBÓRZ - STAL BRZEG 82:53 (20:17, 24:12, 18:8, 20:16)

STAL: Julia Lachowicz 12, Julia Dzieduszyńska 10, Magdalena Libront 8, Karolina Zimnicka 8,  Żaneta Sobota 7, Sara Janiec 6, Natalia Szymczak 2, Katarzyna Pszczolarska 0, Magdalena Margol 0, Natalia Cieśniarska 0, Weronika Krawczyk 0, Wiktoria Janiec . Trenerzy: Mariusz Gnatowicz, Mariusz Kolekta.

RACIBÓRZ: Alicja Botorek 5 , Zuzanna Stęc 14, Aleksandra Lewoń-Sczansny 23, Wiktoria Zub 2, Julia Karwot 6, Katarzyna Chuda 5 Katarzyna Bugajska 3, Monika Opiatowska 20, Alicja Kucza 4, Katarzyna Łysek 0. Trener: Marcin Parzonka, Asystent: Monika Opiatowska

Foto: Stal Brzeg