Aktualności
Powiat brzeski

Strażacy coraz częściej zastępują ratowników medycznych. W powiecie brakuje co najmniej jednej karetki


Lawinowo rośnie liczba wyjazdów brzeskich strażaków do zdarzeń związanych z pomocą dla pogotowia – wynika z informacji, do których dotarł Głos Powiatu. Brak dodatkowej „erki” i mnogość wyjazdów zespołów ratownictwa medycznego powodują, że druhowie coraz częściej udzielają pierwszej pomocy i zabezpieczają poszkodowanych do momentu przyjazdu ambulansu.

W całym ubiegłym roku brzescy strażacy wyjeżdżali do takich zdarzeń łącznie 54 razy. Do połowy lipca 2020 takich interwencji było już blisko 60. Czy to wina całego systemu? Nie do końca. Zdaniem ratowników karetka w Lewinie Brzeskim rozwiązałaby część problemów. Trzy specjalistyczne auta na cały powiat, to jednak za mało.


Z roku na rok brzeskim strażakom przybywa zadań. Dziś to nie tylko pożary, czy wypadki drogowe. Liczba wyjazdów stale rośnie, a do tego dochodzi pomoc ratownikom medycznym. Tegoroczne statystyki dla druhów będą rekordowe. Do połowy lipca 57 razy zastępowali pogotowie i udzielali niezbędnej pomocy.


W roku ubiegłym takich zdarzeń mieliśmy 54. Wcześniej odpowiednio 33 i 32 – informuje Marek Zagórski z brzeskiej straży pożarnej. – Ratowanie życia i zdrowia ludzi stanowi najistotniejsze spośród zadań nałożonych na podmioty Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego, do którego należą wszystkie jednostki ratowniczo-gaśnicze PSP. Wyjazdy zastępów straży pożarnej do zdarzeń związanych z pomocą dla zespołów ratownictwa medycznego, występują po odebraniu zgłoszenia przez dyżurnego stanowiska kierowania KP PSP w Brzegu od dyspozytora ratownictwa medycznego lub dyspozytora CPR o braku wolnej karetki. Czas oczekiwanie przez strażaków na przyjazd zespołów PRM na miejsce zdarzenia jest za każdym razem inny, jednak zawsze do momentu przyjazdu takiego zespołu strażacy zajmują się osobami poszkodowanymi w ramach kwalifikowanej pierwszej pomocy.

Reklama


Zdaniem medyków nowa, czwarta karetka w powiecie rozwiązałaby część problemów. Lewin Brzeski od dłuższego czasu czeka na zespół ratownictwa, ale do dziś resort zdrowia nie przyznał pieniędzy na wprowadzenie kolejnego ambulansu do systemu.


O podstacji pogotowia w Lewinie Brzeskim mówi się od ponad dekady – podkreśla anonimowo jeden z ratowników. – Wiadomo, że w przypadku zdarzeń losowych karetek zawsze będzie brakować, ale rzeczywiście ZRM w tej części powiatu brzeskiego rozwiązałby wiele problemów. Zyskaliby nie tylko mieszkańcy okolicznych sołectw, ale także poprawiłby się dojazd od autostrady A4. Dziś niestety możemy mówić o mnogości wyjazdów zespołów, nasze karetki są ciągle w rozjazdach. Podobnie opolski helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kolejne auto na pewno w jakimś stopniu poprawiłoby sytuację.


W kwietniu 2019 roku wprowadzono zmiany w wojewódzkim planie Państwowego Ratownictwa Medycznego. Karetki trafiły pod skrzydła BCM-u, ale w ministerstwie uznano, że trzy ambulanse (dwa w Brzegu i jeden w Grodkowie – przyp. red) w zupełności wystarczą.


Wskazywaliśmy i wnioskowaliśmy o to, że karetka w Lewinie jest konieczna, ale na razie bezskutecznie. W wojewódzkim planie znajduje się zapis, że sytuacja może ulec zmianie, jeśli pojawią się dodatkowe pieniądze, wówczas temat będzie mógł powrócić. Zarówno Powiat Brzeski, jak i dyrektor szpitala nie ma żadnych możliwości, by zwiększyć liczbę karetek w tej części województwa. To decyzja odgórna, która może zapaść w resorcie zdrowia. Na pewno tego tak nie zostawimy, będziemy składać kolejne wnioski o czwartą karetkę dla powiatu. Pisma będziemy kierować zarówno do wojewody, jak i do ministerstwa – wyjaśnia starosta brzeski Jacek Monkiewicz.


Jak ustalił Głos Powiatu, dzienny koszt utrzymania jednego zespołu ratownictwa to wydatek około 4 tysięcy złotych, co daje 120 tysięcy miesięcznie i ponad milion rocznie.


Dodajmy na koniec, że mieszkańcy Brzegu i okolicznych gmin od lat cierpią w związku z obecną sytuacją. W Ministerstwie Zdrowia uznano, że trzy karetki na cały powiat wystarczą. Rozumiem, że dziś w ratownictwie medycznym nie ma rejonizacji i w razie potrzeby pomoc może przyjść z innego powiatu, a nawet województwa. Do dyspozycji są również śmigłowce HEMS-u, ale nie zmienia to faktu, że na blisko stutysięczny powiat karetek jest po prostu za mało. Dla porównania, w niemieckim powiecie Kusel (70 tysięcy mieszkańców), z którym brzeskie starostwo od 20 lat ma podpisane partnerstwo, stacjonuje ponad 10 ambulansów.

Reklama

924 views