Aktualności
Kultura

Tego o święcie Trzech Króli nie wiedzieliście…


6 stycznia obchodzimy święto Objawienia Pańskiego, potocznie nazywane świętem Trzech Króli, czyli dnia, w którym Jezus objawił się człowiekowi. Wydawałoby się, że wiemy o tym święcie wszystko, ale czy na pewno?

Ewangelia wg. św. Mateusza jako jedyna zawiera opowieść o wizycie „Magów ze Wschodu”

W naszej świadomości ugruntowało się przekonanie, że Dzieciątko Jezus odwiedzili monarchowie. Jeśli przyjrzeć się oryginalnemu tekstowi Ewangelii wg. św. Mateusza, zauważymy, że do króla Heroda nie przybyli Trzej Królowie. Nie przybyli tam nawet Mędrcy, a „Magowie ze Wschodu”. Niewłaściwe nazewnictwo spowodowane było najprawdopodobniej błędną interpretacją słowa „magoi” zapisanego w Biblii. Słowo to nie oznacza król, a bardziej mag, czyli osobę posiadającą tajemną wiedzę astrologiczną. Dlaczego zatem doszło do tego, że współcześnie nawet nie przyjdzie nam do głowy nazwać ich w ten sposób?

Otóż Biblia w sposób jednoznaczny potępia wszelką magię i astrologię. Nic zatem dziwnego, że podczas tłumaczeń Pisma Świętego przyjęto w pewnym momencie założenie, że nie należy wyliczać Magów, którzy złożyli pokłon Jezusowi. W ten sposób z czasem Magów zaczęto nazywać Mędrcami, a później dla podniesienia ich rangi Królami.

Stali się oni z czasem także elementem propagandy. Władcy bardzo chętnie przedstawiali się na malowidłach pod ich postacią, a to także miało ogromny wpływ na wiązanie Magów z koronowanymi głowami. Takie przedstawienia podnosiły nie tylko rangę pielgrzymów, którzy składali pokłon Dzieciątku, ale także monarchów, którzy się z nimi identyfikowali.

Dlaczego, skoro w Biblii nie ma podanej ilości Królów, uznaje się, że było ich trzech?

Ewangelia nie precyzuje liczby Magów, choć wspomina o trzech darach, które dali Jezusowi, z czego niektórzy wyciągnęli wniosek, że prawdopodobnie było ich trzech, ale równie dobrze mogli przybyć w liczniejszym gronie. Z Ewangelii nie poznamy też ich imion. Najbardziej popularna stała się wersja, że byli to Kacper, Melchior i Baltazar, ale imiona te wywodzą się z apokryfów i są jedną z wielu propozycji.

Na przykład w tradycji ormiańskiej spotykamy imiona: Kagpha, Badadilma i Badadakharida. Średniowieczna Złota Legenda nazwała ich Apellus, Amerus i Damascus oraz Galgalat, Magalath i Saracin. Z kolei niemiecka mistyczka Anna Katarzyna Emmerich twierdziła, że nazywali się Menzor, Sair i Teokenon. Lista hipotez na temat domniemanych imion tych tajemniczych przybyszów jest bardzo długa.

Niezwykle trudno jest ustalić, kim byli Trzej Królowie…

Jedyna wzmianka na temat ich pochodzenia zawęża czytelnikowi poszukiwania do bliżej nieokreślonego Wschodu. Analizując wszystkie hipotezy, w których pojawiają się pomysły lokalizujące ojczyznę Magów w bardziej odległych zakątkach Ziemi, jak choćby w Etiopii, Indiach, czy nawet w… Chinach. Co ciekawe, współcześnie wielu chińskich chrześcijan faktycznie wierzy w pochodzenie przynajmniej jednego Maga z ich ojczyzny. Wymieniają oni nawet konkretną postać historyczną, a mianowicie Liu Xianga, konfucjańskiego uczonego, a zarazem głównego astronoma na dworze dynastii Han. Najbardziej realną wersją wydaje się ta, która mówi o tym, że byli Persami. Pierwsze dowody na ten temat znajdujemy u Klemensa Aleksandryjskiego, ale takie wzmianki pojawiają się także u Orygenesa, Jana Chryzostoma, Diodora z Tarsu i wielu innych. Teorię tę zdają się także potwierdzać przedstawienia ikonograficzne. Najstarsze malowidła w rzymskich katakumbach ukazują postacie Trzech Króli, właśnie w charakterystycznych perskich strojach.

Jaki cel miało oddanie pokłonu Jezusowi?

Jezusowi pokłonili się wysoko postawieni ludzie, pochodzący prawdopodobnie z różnych stron świata, z różnymi poglądami, co ma pokazać ludziom, że nie liczy się kolor skóry, czy zasobność sakiewki. Bóg jest ponad wszystkimi, a przed Bogiem wszyscy są równi.

Skąd wziął się zwyczaj pisania na drzwiach K+M+B?

Spora część ludzi jest zdania, że K+M+B to pierwsze litery imion Trzech Króli, co w rzeczywistości nie jest prawdą. Zapis ten wywodzi się od łacińskiego skrótu CMB, czyli Christus Mansionem Benedicat, co oznacza “Niech Chrystus błogosławi temu domowi”. To niezwykle stara tradycja, ponieważ już w Starym Testamencie, w Księdze Wyjścia jest wzmianka o Aniele Śmierci, który zabijał pierwotnych, omijając zaznaczone krwią baranka drzwi.

Istnieją hipotezy, że Trzej Królowie mogli należeć do sekty, a nawet kilku!

Istnieją co najmniej dwie hipotezy, które sugerują, że Trzej Królowie byli członkami sekty. Jedna z nich zakłada, że była to sekta Sabian z Harranu. Miała ona być związana z oddawaniem czci gwiazdom i prowadzeniem analiz astrologicznych.

Natomiast druga teoria sugeruje, że sekta, do której należeć mieli Królowie, powstała na bazie zaratusztrianizmu. Interpretacja ta łączy ich z esseńskimi kapłanami. Społeczność esseńczyków miała uformować się pod wpływem kultury perskiej, na tradycję żydowską i wykrystalizować się podczas niewoli babilońskiej. Hipoteza ta łączy zatem postaci Trzech Króli z kapłanami, którzy wyznawali pewną odmianę judaizmu zmieszanego z zaratusztrianizmem.

Ale czy Trzej Królowie w ogóle istnieli?

Wielu uczonych uważa obecnie, że postaci Trzech Króli są fikcyjne, a nawet jeżeli przyjąć, że rzeczywiście istnieli, to nie wiadomo, czy było ich trzech. O Trzech Królach w samej Biblii możemy przeczytać jedynie we wspominanej wcześniej Ewangelii wg. św. Mateusza, a i to zaledwie w dwunastu wersach!

Dowiadujemy się tam, że przybyli oni ze Wschodu, aby pokłonić się narodzonemu w Betlejem Jezusowi, rozmawiali z Herodem, który to starał się wykorzystać ich do odnalezienia Dziecięcia, a otrzymawszy znak, nie powrócili już do władcy z informacjami o miejscu narodzenia Jezusa. Kiedy sami dotarli do Dzieciątka, złożyli mu pokłon i dary. I to by było na tyle!

Ta krótka wzmianka spowodowała jednak, że Ojcowie Kościoła, pisarze i badacze zaczęli snuć swoje hipotezy, prowadzili dysputy, a władcy pragnęli zostać przedstawieni jako mędrcy oddający hołd nowo narodzonemu Jezusowi.

Te i wiele innych niezwykle interesujących hipotez na temat Trzech Króli opisuje Roman Zając w swojej książce „Trzej Królowie. Tajemnica mędrców ze Wschodu”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak pod koniec 2020 roku.

W Polsce święto Trzech Króli jest dniem wolnym od pracy

W powojennej Polsce święto Trzech Króli było dniem wolnym od pracy do 16 listopada 1960 roku. Zostało zniesione ustawą Sejmu PRL. We wrześniu 2010 roku rozpoczęto prace legislacyjne nad ponownym przywróceniem dnia wolnego. Odpowiednią ustawę uchwalił Sejm RP przy okazji zmiany Kodeksu Pracy. Ustawa została podpisana przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, 19 listopada 2010 r. i ogłoszona w Dzienniku Ustaw 26 listopada 2010 r.

6 stycznia 2011 roku był pierwszym od 1960 roku dniem Objawienia Pańskiego wolnym od pracy i takim pozostaje do dziś.

Reklama
189 views