Aktualności
Kultura

Tęsknię za O.N.A. Wywiad z Grzegorzem Skawińskim, frontmanem Kombii


Grzegorz Skawiński wraz z Waldemarem Tkaczykiem reaktywowali zespół Kombii w 2003 roku. Od tego czasu wylansowali wiele nowych przebojów jak „Sen się spełni”, „Pokolenie”, „Myślę o Tobie” czy „Awinion”. W ubiegłym roku z piosenką „Przetrwamy” wystąpili w opolskich Premierach, a po okresie pandemii i lockdownu powrócili na scenę opolskiego amfiteatru w koncercie „Schody do wolności”. 18 września wystąpią w Londynie. Wszelkie szczegóły dotyczące koncertu i biletów na stronie www.prllivemusic.co.uk

Marcin Wolniak: Spotykamy się w Opolu, gdzie Kombii występowało już przecież wiele razy. Które opolskie występy są najważniejsze w historii grupy?

Grzegorz Skawiński: To z pewnością był 1984 rok i „Słodkiego miłego życia”. Nie zabrzmi to bardzo skromnie, ale ta piosenka rozwaliła stawkę. To była nieprawdopodobna rzecz i ten utwór wygrał wówczas konkurs na Przebój Opolski. Pamiętam, że bisowaliśmy wtedy 10 razy i to było niesamowite. Bardzo ważny był też występ w 2004 roku, gdy wydaliśmy album „C.D.” i dostaliśmy nagrodę na opolskim festiwalu za utwór „Pokolenie”. Tych naszych występów było w Opolu bardzo dużo, a nie zapominajmy, że graliśmy w grupie O.N.A., która także zaliczyła fantastyczne występy na deskach amfiteatru. Mam mnóstwo wspomnień i lubię tu bardzo przyjeżdżać. Czuję się tu jak w domu.

MW: Pamiętam, że dla mnie rozpad grupy O.N.A. to była tragedia porównywalna do odejścia Geri Halliwell ze Spice Girls. Powróciliście z Kombii i tak gracie już razem od 2003 roku. Z perspektywy lat to była dobra decyzja, żeby zakończyć O.N.A. i reaktywować Kombii?

GS: Decyzja o zakończeniu O.N.A. nie pochodziła ode mnie, czy też Waldka Tkaczyka. Agnieszka Chylińska zdecydowała, że zespół przestał istnieć. Wcale nie jestem pewien, czy to była dobra decyzja, bo mogliśmy wtedy jeszcze trochę pograć. Po O.N.A. wydawało nam się, że może to już jest koniec naszej kariery, ale powróciliśmy z Kombii i okazało się, że to całkiem dobrze nam poszło komercyjnie i artystycznie. Póki co jesteśmy tu do dzisiaj. Stało się, jak się stało i nie oceniam tego w kategoriach: dobrze, czy źle. Tęsknię za zespołem O.N.A. i nie ma to nic wspólnego z tym, że gramy w tej chwili w Kombii. Chętnie bym zagrał jeszcze jakąś pożegnalną trasę, nie burząc tego, co jest. Ani życia scenicznego Agnieszki, ani też naszego. Moglibyśmy się na jakiś czas skrzyknąć i spróbować zrobić coś dla fanów.

MW: Jeśli chodzi o brzmienia lat 80., synthpopowe brzmienia są teraz bardzo w trendach. Mnóstwo artystów próbuje nagrywać utwory utrzymane w takim klimacie. Czy nowe piosenki Kombii już są napisane i będą również brzmiały podobnie?

GS: Nowa płyta już niebawem. Dosłownie teraz kończymy materiał i zamykamy całość. Ustalamy układ utworów. Nie powiem jeszcze daty, niech to zostanie niespodzianką, ale lada moment proszę się spodziewać albumu. Nowa płyta jest mixem różnych rzeczy. Znajdziecie na niej brzmienie synthpopowe, elektroniczne, ale także inną twarz zespołu, bardziej pop-rockową, gitarową. Taka jest prawda o nas. Jeżeli ktoś zna dobrze historię Kombii to wie, że te synthpopowe brzmienia zaczęły się w latach 80., ale wcześniej graliśmy nieco inaczej. Na historię zespołu składają się różne rzeczy i mając to w głowie, ten pewien eklektyzm brzmienia, kontynuujemy to granie do dzisiaj.

MW: Wasza ubiegłoroczna premiera z Opola „Przetrwamy”, to chyba taka piosenka na pandemiczny czas i rzeczywistość po pandemii?

GS: Trochę nam tak wyszło. Gdy utwór powstawał, nie mieliśmy w ogóle takiego zamiaru, żeby właśnie taki był. Czas zrobił swoje. No i tekst, który został napisany pod wpływem ostatnich wydarzeń. Ta piosenka ma za zadanie wnieść odrobinę nadziei. Być może sytuacja jeszcze nie jest opanowana, ale powolutku zaczynamy się wygrzebywać z tego koszmaru.

MW: 18 września największe hity zespołu Kombii na żywo dla Londyńczyków, słuchaczy Radia PRL. Bardzo dziękuję za rozmowę i do zobaczenia!

GS: Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i do zobaczenia w Londynie.

Rozmawiał: Marcin Wolniak

foto: materiały prasowe/ musicart.pl