Aktualności
Brzeg
Ekstraklasa futsal

Thriller przy Oławskiej! Nieziemskie parady Budycha!


Jakub Budych bohaterem Fit-Morning Gredaru Futsal Team Brzeg! Jego absolutnie genialne parady pozwoliły brzeskiej drużynie dowieźć zwycięstwo nad GI Malepszy Futsalem Leszno, wynikiem 3:2! To druga wygrana beniaminka z Brzegu na parkietach Statscore Futsal Ekstraklasy, i to z rzędu!

Geniusz Victora i dominacja w pierwszej połowie

To był mecz przez duże M. Było w nim wszystko, czego tylko mogą oczekiwać fani futsalowych rozgrywek – bramki i zacięty pojedynek, który trzymał w napięciu aż do samego końca. Pierwsze 20. minut gry toczyło się jednak pod dyktando Fit-Morning Gredaru Futsal Team Brzeg. 

Pierwsze ostrzeżenie futsalistom z Leszna wysłał w 4. minucie meczu Victor Andrade, który po podaniu od Przemysława Matejki, uderzył na bramkę Michała Długosza, jednak futbolówka szczęśliwie zatrzymała się pomiędzy nogami golkipera GI Malepszy. 

Jednak na gola otwarcia tego pojedynku długo nie musieliśmy czekać, ponieważ to co Victorowi nie udało się w 4. minucie, udało mu się dosłownie kilkanaście sekund później, kiedy po doskonałym podaniu od Kamila Kucharskiego, znalazł się sam na sam z Długoszem, lobując go delikatną podcinką i wyprowadzając Fit-Morning Gredar na prowadzenie! 

Lesznianie także stworzyli sobie kilka świetnych sytuacji, jednak w nieziemskiej formie znajdował się dzisiejszego wieczora bramkarz Fit-Morning Gredaru – Jakub Budych. Najbliżej pokonania go był w 9. minucie Reprezentant Polski – Sebastian Wojciechowski, ale brzeżan uratował wówczas słupek. 

„Niewykorzystane okazje się mszczą”. Jak często słyszeliśmy to zdanie w pierwszych pięciu spotkaniach brzeskiego beniaminka? Tym razem jednak to nasi zawodnicy mogli przekazać to sformułowanie swoim rywalom, ponieważ już dwie minuty później Kucharski zagrał z rzutu rożnego do znajdującego się gdzieś na 16 metrze Victora Andrade, a ten posłał potężną bombę prosto w „okienko” bramki, zupełnie zaskoczonego Długosza, który mógł tylko, drugi raz, wyciągnąć ją z siatki! 

Victor uciera nosa tym samym wszystkim niedowiarkom, którzy powątpiewali na początku tego sezonu w jego wartość, zamykając im usta swoją niezwykłą formą, zdobywając swojego szóstego gola w rozgrywkach sezonu 2020/2021, z czego ostatnich pięć strzelił w dwóch spotkaniach z rzędu!

Tym samym wynik do przerwy brzmiał 2:0 dla Fit-Morning Gredaru Futsal Team, a szkoleniowiec gości – Tomasz Trznadel miał o czym rozmawiać ze swoimi podopiecznymi przed rozpoczęciem drugiej odsłony. 

Nieziemski Budych i debiutanckie trafienie w Statscore Futsal Ekstraklasie brzeżanina – Pawła Boczarskiego

Jeżeli ktokolwiek z kibiców śledzących to spotkanie za pośrednictwem portalu tvcom.pl stwierdził po zakończeniu pierwszej połowy, że jest już po meczu, to był w wielkim błędzie. 

Powiedzmy więcej. Kto stwierdził, że po rewelacyjnym rozpoczęciu drugiej odsłony i debiutanckiej bramce na parkietach Statscore Futsal Ekstraklasy Pawła Boczarskiego, po akcji dwójkowej z Dawidem Witkiem, także jest już po spotkaniu, również się mylił. 

Emocje były bowiem dopiero przed nami. 

Zaczęło się od niedokładnego podania Kamila Kucharskiego do Przemysława Matejki, które umiejętnie przeczytał Kacper Konopacki, przeprowadzając następnie zabójczą kontrę, w której popisał się efektownym uderzeniem, prosto w „okno” bramki, bezradnego tym razem Budycha. W efekcie po 25. minutach gry na tablicy widniał wynik 3:1 dla biało-czerwonych. 

Nieco ponad minutę później było już tylko 3:2, kiedy po faulu Boczarskiego, piłkę z rzutu wolnego wspaniale zagrał w pole karne Adrian Niedźwiedzki, a wpakował ją do siatki Jakub Molicki. 

W 28. minucie doskonałą akcją popisał się Jan Rojek, który najpierw wydostał się z podwojenia rywali sprytną kiwką, a następnie oddał mocny strzał, który jednak bardzo dobrze obronił Michał Długosz. 

Chwilę później zawrzało w polu karnym brzeżan, ale na posterunku był Jakub Budych, który nie dał się pokonać Michałowi Bartnickiemu, pomimo iż ten miał idealną okazję do wyrównania, po ciekawie rozegranym rzucie wolnym przez Konopackiego z Hubertem Olszakiem. Od tego momentu, przez najbliższe minuty, trwało prawdziwe oblężenie bramki Fit-Morning Gredaru, a coraz genialniejszymi paradami popisywał się Budych, który wyrósł na bohatera brzeskiego zespołu w tym starciu! 

To właśnie dzięki jego wyśmienitej postawie w kluczowych fragmentach drugiej połowy, Fit-Morning Gredar Futsal Team Brzeg mógł świętować drugie z rzędu zwycięstwo na parkietach Statscore Futsal Ekstraklasy, wygrywając 3:2!

W efekcie zespół prowadzony przez Jarosława Patałucha awansował w tabeli na 13 lokatę, uciekając ze strefy spadkowej. 

O kolejne punkty brzeżanom przyjdzie powalczyć już w następny weekend, kiedy udadzą się do znajdującego się na przedostatnim miejscu w tabeli – Gatta Active Zduńska Wola. 

Reklama
306 views