Aktualności
Sport

Tłumy policji wokół brzeskiego stadionu: Stal grała z Ruchem Chorzów


W 32. kolejce trzeciej grupy 3. Ligi Piłki Nożnej Stal zmierzyła się z czternastokrotnym Mistrzem Polski. Brzeżanie walczyli przez pełne 90 minut, ale to nie wystarczyło do zdobycia choćby punktu. Ruch Chorzów odnotował swoje 14. zwycięstwo z rzędu, wygrywając na naszym stadionie 1:3.

Foto: Janusz Pasieczny

Brzeżanom zabrakło przede wszystkim skuteczności, bo dogodne okazje potrafili sobie stworzyć

Żółto-niebieskim w sobotnim starciu z liderem rozgrywek zabrakło przede wszystkim skuteczności, bo ze stwarzaniem sobie dogodnych okazji większych problemów nie było. Swoje trzy grosze dołożył także arbiter spotkania, w 47. minucie dyktując wątpliwego karnego dla Ruchu, w sytuacji, kiedy rękę przy ciele miał Jakub Banach. Kto wie, czy gdyby nie wspomniane zdarzenie, Stal po bramce kontaktowej nie zdołałaby urwać chorzowianom choćby punktu w tym spotkaniu. 

Ruch prowadzenie objął w 16. minucie, kiedy po rzucie rożnym, dośrodkowanie Łukasza Janoszki na bramkę strzałem z główki zamienił Michał Biskup. Sześć minut później Biskup powinien zanotować swoje drugie trafienie w tym meczu, ale fatalnie spudłował, po świetnym dośrodkowaniu od Kacpra Będzieszaka. 

W 25. minucie do głosu doszli zawodnicy brzeskiej Stali. Dominik Bronisławski został sfaulowany. Do rzutu wolnego podszedł kapitan żółto-niebieskich – Karol Danielik, posyłając fantastyczne dośrodkowanie w pole karne, ale niestety uderzenie głową Michała Sypka przeleciało tuż obok lewego słupka. 

Niespełna kwadrans później o włos od gola wyrównującego dla Stali był Danielik, którego strzał końcówkami palców wyciągnął Bielecki, wybijając futbolówkę na korner. Z niego kolejne dobre dośrodkowanie wykonał Danielik, a strzał z główki Banacha minimalnie minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Bieleckiego. 

Niestety niewykorzystane okazje zemściły się na Stali w 42. minucie, kiedy kapitalny strzał zza pola karnego w lewy róg bramki oddał Mokrzycki. Adrian Szady był bez szans i brzeska drużyna przegrywała już 0:2. 

Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa spotkania. 

Wątpliwy karny mocno podciął skrzydła brzeskich piłkarzy już na starcie drugiej odsłony

Ledwie rozpoczęła się druga połowa, a arbiter zdecydował się w 47. minucie na podyktowanie dość kontrowersyjnego rzutu karnego dla gości, odgwizdując zagranie ręką Banacha, który zdecydowanie trzymał ją przy ciele. Jedenastkę pewnie wykorzystał Michał Mokrzycki, notując swoje drugie trafienie w tym meczu i wyprowadzając Ruch na prowadzenie 3:0. Sytuacja żółto-niebieskich bardzo się skomplikowała, ale brzeżanie się nie poddali. 

W 56. minucie na murawie w szeregach Stali pojawili się Dawid Kamiński oraz Marcin Niemczyk, którzy zastąpili Michała Sypka i Mateusza Dychusa. Szczególnie pojawienie się Kamińskiego mocno ożywiło grę brzeskiej ekipy.

58. minuta przyniosła kolejną, niezwykle dogodną okazję dla gospodarzy. Bardzo dobrym dośrodkowaniem popisał się Konrad Andrzejczak, jednak zbyt długo ze strzałem zwlekał Jan Leończyk, który ostatecznie wycofał do Bronisławskiego, a ten, bez chwili zastanowienia, piekielnie mocno uderzył tuż nad poprzeczką chorzowskiej bramki. 

Minutę później Stal wreszcie wykorzystała swoją sytuację. Bramkową akcję rozpoczął Kamiński, wspaniale uruchamiając prawym skrzydłem Andrzejczaka, a ten asystował przy trafieniu Banacha. 

Po utracie gola na pierwszą zmianę zdecydował się szkoleniowiec Ruchu Chorzów – Łukasz Bereta, wprowadzając Tomasza Neugebauera w miejsce Konrada Kasolika. 

W 73. minucie urazu nabawił się Jakub Banach. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że brzeski piłkarz musiał opuścić boisko. Wraz z nim zszedł także Leończyk, a zastąpili ich Piotr Niewieściuk i Maksymilian Podgórski. 

Stal w dalszym ciągu utrzymywała się częściej przy piłce. W 88. minucie kolejny błąd popełnił arbiter, tym razem nie dyktując jedenastki dla brzeskiej Stali, w sytuacji, w której ewidentnie faulowany był w polu karnym Marcin Niemczyk. Dodatkowo za protesty żółtą kartką ukarany został Michał Kuriata.

W doliczonym czasie gry bramkę mógł jeszcze zdobyć Andrzejczak, jednak doskonałą paradą popisał się golkiper przyjezdnych, Jakub Bielecki.

Tym samym Ruch Chorzów wywozi z brzeskiego stadionu zwycięstwo 3:1. Jest  to 14. z rzędu komplet punktów ekipy z województwa śląskiego, co praktycznie pieczętuje mistrzostwo w trzeciej grupie 3. Ligi. Z Chorzowa na mecz do Brzegu przyjechała również spora grupa kibiców. Mecz zyskał miano imprezy o podwyższonym ryzyku, będąc zabezpieczany przez cały sztab służb mundurowych. 

Trzeba przyznać, że brzescy piłkarze, pomimo porażki, pokazali się z dobrej strony i oby to zaprocentowało w kolejnym spotkaniu. Te odbędzie się już w najbliższą środę. Stal zmierzy się na wyjeździe z 13. w tabeli Wartą Gorzów.

Po meczu powiedzieli:

Jakub Banach, strzelec jedynego gola dla Stali Brzeg: Pokazaliśmy się na pewno z dobrej strony, bo sytuacje mieliśmy zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Z pewnością szkoda konsekwencji w obronie, bo Ruch tak naprawdę w pierwszej połowie, oprócz tych dwóch bramek, nie stworzył sobie jakichś konkretnych okazji. Wykorzystał to, co miał i nie ma się co temu dziwić, bo mają pierwsze miejsce w tabeli nie z przypadku i rywale za każdy błąd są przez nich karceni. W drugiej połowie zawody zepsuł nieco sędzia, bo ten rzut karny nie był ewidentny, rękę miałem przy ciele. Trochę popsuło nam to nastroje, ponieważ gdybyśmy złapali kontakt, to ten mecz byłby zdecydowanie bardziej wyrównany i do końca byśmy tutaj walczyli o remis, a kto wie, może nawet i trzy punkty. Nie takie sytuacje w sporcie się działy. Ruch na pewno pokazał dzisiaj klasę, za co należą się mu szczere gratulacje i życzę im powodzenia w awansie. 

Michał Mokrzycki, autor dwóch bramek dla Ruchu Chorzów: Fajnie, że przedłużamy naszą passę zwycięstw do czternastu. Na pewno jest to taka seria, na którą można patrzeć z podziwem, ponieważ nie wiem, czy ktoś w Polsce może się pochwalić podobną, może w niższych ligach. Cieszymy się, że możemy wygrywać i sprawiać tym przyjemność naszym kibicom. Mamy świadomość tego, iż jesteśmy o włos od tytułu mistrzowskiego, ale jeszcze się nie cieszymy, tylko skupiamy się na najbliższym meczu. 

32. ko­lej­ka III ligi (gru­pa 3)

Stal Brzeg - Ruch Chorzów 1:3 (bram­ki: Banach 59’ - Biskup 16’, Mokrzycki 43’ i 47’ karny)

Stal: Sza­dy - Le­oń­czyk (73’ Podgórski), Bud­nik, Ba­nach (73’ Niewieściuk), Ko­wal­ski, Ku­ria­ta, Da­nie­lik (88’ Święty), Sy­pek (56’ Kamiński), An­drzej­czak, Bronisławski, Dy­chus (56’ Niemczyk). Tre­ner: Ar­ka­diusz Ba­tor. 

Żółte kartki (Stal): Kuriata.

Sę­dzio­wał Maciej Habuda (Wrocław).

Wi­dzów 500.