Aktualności
Sport

Trwa zła passa Stali Brzeg


Kibice Stali przeżyli niestety kolejny zawód. W sobotę (18.09.) brzescy zawodnicy przegrali z rezerwami Miedzi Legnica 2:4, w przekroju 90 minut wcale nie będąc zespołem gorszym. Kolejny tydzień żółto-niebiescy powielali jednak skandaliczne błędy w defensywie, które skutkowały łatwymi bramkami dla rywali. Fatalne wejście w mecz (0:2 po upływie dwudziestu minut) kosztowało Stalowców utratę punktów.

Foto: Janusz Pasieczny

Już po upływie 100 sekund groźnie nad poprzeczką bramki Florczaka uderzał Kaczmarek. Niestety po 10. minutach nasza drużyna przegrywała. Szybka kontra gości oraz dziury w defensywie sprawiły, że przed świetną szansą stanął Burgering. Holender tej okazji nie zmarnował i od tego momentu żółto-niebiescy przegrywali 0:1. Stalowcy ruszyli do odrabiania strat, ale już chwilę później przegrywali 0:2. W polu karnym przeciwnika wyciął Leończyk, wskutek czego legniczanie otrzymali rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Tomasz Mamis. Za chwilę mogło już być po meczu. W 23. minucie brzeżanie wybili piłkę lecącą do ich siatki – to ostrzeżenie podziałało na nich mobilizująco. Już minutę później blisko trafienia był Wdowiak, lecz jego strzał z woleja obronił golkiper przyjezdnych. 

Podobnie było po główce Kacpra Paszkowskiego i uderzeniu Pavlo Kovala z rzutu wolnego. 30. minuta powinna przynieść żółto-niebieskim pierwsze trafienie w tym meczu. Po świetnej kontrze i zagraniu od Dychusa piłka trafiła do Kovala, ale nasz napastnik niestety przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Dwie minuty później podopieczni Arkadiusza Batora w końcu dopięli swego. W kolejnym kontrataku Czajkowski uruchomił Dychusa, a ten mierzonym strzałem zdobył bramkę kontaktową. Wydawało się, że bliżej kolejnego gola są brzeżanie, lecz niestety nadeszła 42. minuta i faul Kacpra Paszkowskiego, który spóźniony wyciął przeciwnika w naszej szesnastce. Tym razem rzut karny celnie egzekwował Werick Caetano de Oliveira i wynik do przerwy brzmiał 1:3.

Druga część gry przebiegała pod znakiem nieustępliwej gry Stali i dążenia do odwrócenia rezultatu. Na nic jednak zdały się zmiany, na nic zdała się też ogromna determinacja naszych zawodników. Przez większą część drugiej odsłony wyglądało to, jak walenie głową w mur. W 54. minucie chyba jedną z najlepszych szans przyjezdnych, czyli rzut wolny legniczan z okolic 20. metra zmarnował Azikiewicz. Z obozu żółto-niebieskich wyróżnić można okazje Lechowicza i Ograbka po stałych fragmentach gry, lecz tutaj dwukrotnie bez zarzutu spisał się stojący w bramce przyjezdnych Soloha. Kontaktowy gol dla Stali padł w 75. minucie. Świetną prostopadłą piłkę zagrał wówczas Ograbek, a Michał Sypek w tym sezonie nie zwykł marnować takich okazji. 15 minut wydawało się czasem wystarczającym, by powalczyć jeszcze o zdobycz punktową w tym meczu. Dwie niecelne główki w tym czasie zanotowali Maj i Niemczyk, ale decydujący cios zadali piłkarze Miedzi. W piątej doliczonej minucie w pole karne gości wbiegł nasz golkiper Norbert Florczak, co legniczanie wykorzystali, pakując futbolówkę do pustej siatki. 

- Pierwsze 20 minut miało ogromny wpływ na wynik spotkania. Wyszliśmy na boisko bardzo usztywnieni, mało pewni siebie i błędy indywidualne spowodowały, że przegrywaliśmy 0:2. Później zareagowaliśmy bardzo dobrze, przejęliśmy inicjatywę, tworzyliśmy sytuacje i strzeliliśmy bramkę. Koniec końców nie starczyło nam jednak czasu. Potrzebujemy jednego wygranego meczu, żeby dodać zawodnikom pewności siebie i wtedy wrócimy na właściwe tory. Na razie jesteśmy mocno usztywnieni i powiązani, ale wciąż wierzę w ten zespół i wierzę, że zaczniemy wygrywać – powiedział po meczu trener brzeżan, Arkadiusz Bator.

Po dziewięciu kolejkach III ligi piłkarze Stali są na 12. pozycji w tabeli. W następną sobotę żółto-niebiescy zagrają na wyjeździe z Wartą Gorzów Wielkopolski, natomiast u siebie 2 października o godzinie 14:00 podejmą liderujący LKS Goczałkowice-Zdrój z Łukaszem Piszczkiem w składzie.

9. kolejka III ligi (grupa 3)

Stal Brzeg – Miedź II Legnica 2:4 (bramki: Dychus 32', Sypek 75' - Burgering 10', Mamis 21' k, Caetano de Oliveira 43' k, De Oliveira Veneranda 90+5')

Stal: Florczak – Wdowiak, Lechowicz, Paszkowski, Leończyk (46' Maj), Matusik (87' Podgórski), Niemczyk, Czajkowski, Sypek, Dychus (67' Ograbek), Koval (67' Danielik). Trener Arkadiusz Bator.

Żółte kartki (Stal): Sypek, Leończyk, Czajkowski, Koval.

Sędziował: Tomasz Tatarzyński (Małopolski ZPN).

Widzów: 220.