Aktualności
Sport

Udany ostatni test przed ligą. Stal remisuje z Wieczystą Kraków


Remisem 1:1 zakończył się ostatni mecz sparingowy przed startem sezonu 2021/22. Piłkarze Stali jak równy z równym walczyli z naszpikowaną gwiazdami Wieczystą Kraków. W pierwszej połowie przeważali nawet na boisku, ale brakło im lepszej skuteczności. Mądra, konsekwentna i odpowiedzialna gra pozwoliła naszym zawodnikom jednak na 10 minut przed końcem doprowadzić do wyrównania za sprawą trafienia Mateusza Dychusa. 

Postawa naszego zespołu w pierwszej połowie musiała się podobać. Dobrze funkcjonowała defensywa, organizacja gry stała na bardzo wysokim poziomie. Brzeżanie wygrywali mnóstwo stykowych piłek, a kontratakami straszyli swoich przeciwników. Przed przerwą Stalowcy stworzyli sobie trzy znakomite sytuacje. W 33. minucie Pavlo Koval najwyżej wyskoczył w polu karnym, lecz po jego główce futbolówka trafiła tylko w poprzeczkę. Sześć minut później ukraiński napastnik miał jeszcze lepszą okazję, kiedy otrzymał znakomitą prostopadłą piłkę i wyszedł sam na sam z bramkarzem Wieczystej. Niestety górą był ten drugi. Brzeżanie wcześniej trafili do siatki po świetnej akcji trio Niemczyk-Leończyk-Sypek, ale arbiter zauważył tam pozycję spaloną. Gospodarze powinni wyjść na prowadzenie w 22. minucie, kiedy to Peszko w bajecznej sytuacji pomylił się z kilku metrów. Niemal identycznej okazji, w 43. minucie już nie zmarnował i od tej chwili Wieczysta prowadziła 1:0. 

Po zmianie stron wysokie w pierwszej połowie tempo meczu nieco spadło, a dłużej przy futbolówce utrzymywali się krakowianie. Niewiele z tej przewagi jednak wynikało, choć kilkukrotnie w bramce musieli się wykazać Stitou i zmieniający go Florczak. Znów to groźniejsze sytuacje stwarzali żółto-niebiescy. W 70. minucie po strzale głową w słupek trafił Michał Sypek. Uparte dążenie do wyrównania przyniosło skutek dziesięć minut później. Kowalski zagrał w pole karne do Sypka, ten odegrał do Dychusa, który ze spokojem trafił do siatki, ustalając wynik meczu na 1:1. 

Sparing w Krakowie był kolejnym dobrym prognostykiem przed startem sezonu ligowego. Widać, że zawodnicy potrzebowali czasu, lecz ich gra wygląda coraz lepiej i mamy nadzieję, że równie udanie będzie to wyglądało już w meczach o punkty.