Aktualności

Uliczna wróżba może być bardzo kosztowna


47-latka dała się namówić na wróżbę. Niestety kobieta oferująca usługę nie miała uczciwych zamiarów, odwróciła uwagę poszkodowanej i ukradła jej biżuterię. Osoby proponujące wróżbę nie zawsze mają czyste intencje. Szukają łatwego sposobu na wzbogacenie się, dlatego ostrzegamy przed zbytnią ufnością w takich sytuacjach.

17 maja do Komendy Powiatowej Policji w Brzegu zgłosiła się poszkodowana, która chwilę wcześniej została okradziona. W jednej z galerii w mieście podeszła do niej kobieta i poprosiła o pomoc. Tłumaczyła, że nie ma co jeść i jest głodna. Tym wzbudziła litość 47-latki, która dała jej 10 zł. W zamian kobieta zaoferowała wróżbę. Wszystko trwało zaledwie chwilę, a całej sytuacji przyglądała się znajoma podejrzewanej. Zaabsorbowana 47-latka nie zauważyła, kiedy „wróżka” ściągnęła jej pierścionki z palców. Zorientowała się dopiero wtedy, gdy złodziejki nie było już w pobliżu. Poszkodowana swoje straty oszacowała na 4 000 złotych.

Przestrzegamy przed ulicznymi wróżbami. Działania osób oferujących takie usługi bywają przykrywką do kradzieży. Są to osoby doskonale znające metody manipulacji i wzbudzające nasze zaufanie. Mówią, co chcemy usłyszeć i wywołują nasze zainteresowanie, a jednocześnie odwracają uwagę od swoich prawdziwych zamiarów. Wówczas kradną cenne przedmioty, najczęściej biżuterię i pieniądze.

Gdy już dojdzie do takiego przestępstwa, należy niezwłocznie zaalarmować policjantów pod numerem 112 i zapamiętać jak najwięcej szczegółów, by móc opisać podejrzane osoby. To pozwoli na szybkie działanie funkcjonariuszy.