Aktualności
Straż Pożarna
Zdrowie

Uwaga! Tlenek węgla


Straż ostrzega – cichy zabójca znów atakuje. A my pytamy na ile można wycenić ludzkie życie? Mój dom moja twierdza! Większość z nas zapewne tak uważa. Jest ciepło sucho, pełna lodówka, a do tego pilot w dłoni daje nam poczucie władzy. Tak! Przekraczając próg własnego mieszkania mamy poczucie bezpieczeństwa. Niestety bywa ono złudne. Czasem w domowych pieleszach czyha na nas „cichy zabójca”.

Jest niedziela 13 grudnia, godziny południowe. Przed jednym z bloków przy ul. Westerplatte w Brzegu samochód straży pożarnej. Nieprzytomny mężczyzna leży na posadzce swojej łazienki. Podejrzenie zatrucia tlenkiem węgla. Mężczyznę znaleźli członkowie rodziny i zawiadomili odpowiednie służby. Po przewietrzeniu pomieszczenia mężczyzna odzyskał przytomność. Tym razem kawaleria przybyła na czas i do tragedii nie doszło.

Podobna akcja miała miejsce w godzinach rannych 14 grudnia  (poniedziałek) w budynku przy ul. Broniewskiego w Brzegu. Tym razem jednak zadziałała czujka tlenku węgla. Wezwana na miejsce straż pożarna ograniczyła się do zmierzenia stężenia tlenku węgla. Było dość wysokie – 47 ppm oraz do przewietrzenia pomieszczenia. Być może niewielka inwestycja uchroniła zapobiegliwą właścicielkę przed wielką tragedią. 

W okresie grzewczym,  w naszych mieszkaniach wzrasta ryzyko powstania pożarów, jak również ryzyko zatrucia tlenkiem węgla. Według danych JRG w Brzegu w okresie od 1 października do 30 grudnia 2020 r. odnotowano 11 zdarzeń z udziałem tlenku węgla. Z tego 8 zdarzeń miało miejsce tylko w grudniu 2020 r. Na szczęście nie odnotowano żadnych przypadków śmiertelnych.

Skąd bierze się tlenek węgla w naszych mieszkaniach?

Tlenek węgla zwany również czadem powstaje podczas procesu niecałkowitego spalania (tj. przy niewystarczającej ilości tlenu). Jest on produktem ubocznym przy spalaniu materiałów palnych wszelkiego typu: stałych, płynnych, gazowych. 

Czad łatwo miesza się z powietrzem i jest od niego lżejszy. Stąd im bliżej sufitu tym jego stężenie jest większe.  Ma on silne własności toksyczne. Wchłaniany jest do organizmu drogą oddechową. Łatwiej niż tlen wiąże się z hemoglobiną, tworząc tzw. tlenkowęglową hemoglobinę (karboksyhemoglobinę), jednocześnie wypierając tlen z tego połączenia. W efekcie dochodzi do niedotlenienia tkanek. Najbardziej wrażliwy na niedotlenienie jest układ krążenia i ośrodkowy układ nerwowy. 

Tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. Nie wyczujemy go, nie usłyszymy i nie zobaczymy, stąd zyskał miano „cichego zabójcy”.

Jak powiedział nam Mariusz Baran, kierownik Ratownictwa Medycznego BCM.:

Objawami zatrucia tlenkiem węgla mogą być: ból głowy, nudności, wymioty, senność, zawroty głowy do utraty przytomności włącznie.  Jeżeli mamy podejrzenie zatrucia tlenkiem węgla to ewakuujemy poszkodowanego z pomieszczenia i wietrzymy pomieszczenie. Czekamy na przybycie służb, które są w stanie stwierdzić czy faktycznie doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Bo wspomniane wcześniej objawy mogą mieć inną przyczynę.

Oczywiście nasze działanie zależy od sytuacji. Jeżeli ktoś się zatrzymał krążeniowo-oddechowo to należy przeprowadzić resuscytację, jednak nie ukrywajmy, dla laika może to być trudne.

Warto jednak zaopatrzyć się w czujnik.

Pamiętajmy! Nie lekceważmy objawów. Jeżeli mamy podejrzenie, że w pomieszczeniu jest duże stężenie tlenku węgla, wietrzymy pomieszczenie i alarmujemy odpowiednie służby. Może w odwrotnej kolejności. Nie wchodzimy do takiego pomieszczenia, a jak już musimy,  żeby ewakuować poszkodowanego. Wchodzimy na wdechu i pierwsze co robimy, to otwieramy okno, aby przewentylować pomieszczenie. W przeciwnym razie ratownicy będą musieli ratować jednego poszkodowanego więcej. Zasłanianie ust i nosa chustą nic tu  nie da. To nie amerykański film, a my nie jesteśmy strażnikami teksasu.

Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej prowadzi ogólnopolską kampanię  edukacyjno-informacyjna „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa!” Celem kampanii jest uświadomienie zagrożeń związanych z możliwością powstania pożarów oraz zatruciem tlenkiem węgla. 

Szczegóły znajdziesz na stronie: https://www.gov.pl/web/kgpsp/czujka-na-strazy-twojego-bezpieczenstwa-sezon-grzewczy-2020-2021

Jak wynika ze statystyk KG PSP, każdego roku w naszych mieszkaniach i domach powstaje kilkadziesiąt tysięcy pożarów i kilka tysięcy zdarzeń, w wyniku których dochodzi do emisji tlenku węgla. Pomimo tego, że we własnych czterech ścianach czujemy się najbezpieczniej bezpieczni, to właśnie tam ginie najwięcej osób. Większości ofiar można było uniknąć.

Jak wynika z powyższego wykresu, (ze strony KG PSP) w sezonie grzewczym 2019.2020 odnotowano trzykrotnie mniej niż w sezonie 2010.2011. Cieszy, że tendencja spadkowa. Smuci, że do tragedii wciąż dochodzi.

Co jest głównym powodem występowania tlenku węgla w naszych mieszkaniach?

Jak już wiemy, tlenek węgla powstaje podczas spalania przy zbyt małej ilości tlenu, aby temu zaradzić, musimy tego tlenu dostarczyć w odpowiedniej ilości. Niesprawny piec, zaniedbany komin, zbyt mała przepustowość istniejącej instalacji wentylacyjnej są najczęstszymi przyczynami nieszczęścia.  Zaklejając kratki wentylacyjne, sami prosimy się o nieszczęście, zwłaszcza że mamy coraz lepiej uszczelnione mieszkania. Wymieniając okna na nowe, doszczelniamy mieszkanie, ale przepustowość naszej instalacji wentylacyjnej może okazać się zbyt mała. 

Jak ustrzec się przed niebezpieczeństwem?

Aby zapobiec powstawaniu i gromadzeniu się tlenku węgla:

  • dbajmy o sprawność naszych przewodów kominowych, zarówno spalinowych, jak i wentylacyjnych, W tym celu należy dokonywać regularnych przeglądów i czyszczenia tych przewodów, zwłaszcza przed zbliżającym się okresem grzewczym;
  • dbajmy, aby nasze urządzenia grzewcze były technicznie sprawne. Tu również należy pamiętać o regularnym przeglądzie ich stanu technicznego;
  • wymieniając okna na nowe sprawdźmy, czy są one wyposażone w mikrowentylację;
  • nie zasłaniajmy i nie zaklejajmy kratek wentylacyjnych;
  • zainstalujmy  czujkę dymu i tlenku węgla.

Na zakończenie wróćmy do naszego pytania. Ile warte jest ludzkie życie? Odwiedziłem jedną z brzeskich hurtowni, więc mogę na to pytanie odpowiedzieć.  Ceny czujek tlenku węgla i dymu zaczynają się od 91,00 złotych. Oczywiście cena może być wyższa w przypadku dłuższego okresu gwarancji (od 7 do 10 lat) lub jeżeli chcemy wersję z wyświetlaczem stężenia tlenku węgla. Jednak ta najtańsza wersja będzie równie skuteczna. Pamiętajmy jednak, że czujka to ostatnia linia obrony. Zamontujmy ją koniecznie przy naszych urządzeniach grzewczych i dbajmy o ich stan, jak również o drożność przewodów kominowych, aby czujka nigdy nie była potrzebna.

Reklama
469 views